Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Konkurs "Ja, czyli mama"

Collapse
X
 
  • Filter
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    #46
    Odp: Konkurs "Ja, czyli mama"

    Po raz pierwszy poczułam się mamą taką prawdziwą , gdy po długich godzinach wyczekiwania w szpitalu na narodzinach mojego maleństwa dowiedziałam się że moja dziecina jest chora i czeka nas długie leczenie wówczas serce mi pękło na pół ale powiedziałam sobie że się nie poddam i będę walczyć z moim maleństwem. Dzień po dniu zmagałam się z codziennymi trudami wychowawczymi , w ciągłych nocnych pobudkach, w moich staraniach codziennej gonitwie żeby mojemu Skarbowi niczego nie brakowało zapominając o własnych potrzebach robiłam to wszystko rutynowo do momentu gdy moja maleńka Iskierka w wieku 16 miesięcy powiedziała mi Mamusiu KOCHAM CIĘ i nie smuć się bo masz mnie. Wówczas te słowa utwierdziły mnie o tym że naprawdę jestem mamą mojego Skarbka Kochanego, dla którego jestem najważniejsza. Dla mnie takie słowa są dynamitem, które pobudzają we mnie macierzyńską miłość i chęć do działania. Dziękuje Ci Myszko za to....
    Last edited by kinialew; 14-09-2012, 15:48.

    Skomentuj

    •    
         

      #47
      Odp: Konkurs "Ja, czyli mama"

      "Po raz pierwszy poczułam, jak to jest być mamą, gdy..."

      zostałam sama w domu z trójką rodzeństwa. Tato pracował za granicą, a mama z powodu zapalenia wyrostka musiała pojechać do szpitala. Wtedy ja przejęłam domowe obowiązki. Pranie, sprzątanie, gotowanie, pilnowanie młodszego rodzeństwa... Wtedy poczułam jak ciężko być mamą i dlaczego wieczorem nigdy nie ma się na nic siły. Miałam wtedy 15 lat

      Skomentuj


        #48
        Odp: Konkurs "Ja, czyli mama"

        Po raz pierwszy poczułam, jak to jest być mamą, gdy wróciłam z córką do domu ze szpitala. Nie było położnej, która by doradzała, zabrała małą na kilka chwil żebym mogła spokojnie zjeść obiad. Te nieprzespane noce, karmienie, przewijanie. Wszystko to dało mi poczucie 100% mamy. Zdałam sobie sprawę jaka wielka odpowiedzialność tkwi w słowie "mama".



        Skomentuj


          #49
          Odp: Konkurs "Ja, czyli mama"

          Przyznam, że to pytanie zmusiło mnie do refleksji. W pierwszym momencie chciałam napisać, że poczułam się mamą jak zobaczyłam moje dziecko na USG. Czy jednak naprawdę to był ten moment? Chyba nie. Owszem, przeżycie niesamowite, cała masa emocji, fala wzruszenia, ale jeszcze chyba wtedy to do mnie nie dotarło. Po porodzie w szpitalu miałam synka przy sobie i znów taka radość, chaos w głowie, szczęście pomieszane z normalnym fizycznym zmęczeniem, świadomością, że już rozpoczął się ten kolejny etap w naszym życiu. Wiedziałam, że jestem mamą, nie ma wątpliwości. Czułam, że kocham, ze to mojej maleństwo, ale chyba dalej było to dla mnie w jakiś sposób nierealne. Pierwsze dni w domu były z pewnością niezapomniane, ale i ciężkie - trudności z karmieniem, płacz, niewyspanie. Mało tego, wreszcie zrozumiałam słowa położnej ze szkoły rodzenia, że własnego dziecka nie można się bać. Dopiero mając synka w domu zorientowałam się, że właśnie w jakiś sposób się go boję - boję się go ruszyć jak śpi, boję się , co będzie jak się obudzi, że nie będę wiedziała co on chce, co ja powinnam zrobić. Mąż miał tydzień wolnego i pozwalałam mu wyjść np. na zakupy tylko jak mały usnął żebym nie została sama z nim, jak się obudzi. I tak sobie myślę, że takim momentem, gdy moje uczucia do synka wybuchły, gdy zdałam sobie tak w pełni świadomie sprawę z tego, że jestem mamą, był tydzień, jaki spędziliśmy w szpitalu. Synek miał 3 tygodnie i okazało się, że ma śródmiąższowe zapalenie płuc i zmuszony był zostać w szpitalu. Ja, jako mama karmiąca, razem z nim. To, jak się tam czułam, zamknięta w małym boksie, do jego dyspozycji 24 godziny na dobę, zupełnie sama i na dodatek bez możliwości skorzystania z czyjejś pomocy, pozostanie we mnie chyba na długo. Był to dla mnie koszmar, ale jednocześnie w jakiś sposób pomogło mi to. Zobaczyłam, że ta maja kruszynka ma tylko mnie, tylko ja mogę go utulić, przytulić, tylko ja mogę sprawić, że poczuje się lepiej. Ja jestem za niego odpowiedzialna, mi leciały łzy, gdy słyszałam jego płacz przy zakładaniu wenflona i mi się krajało serce. Wtedy poczułam, że jestem mamą - że nie mogę ścierpieć, gdy mojemu dziecku dzieje się krzywda.

          Skomentuj


            #50
            Odp: Konkurs "Ja, czyli mama"

            "Po raz pierwszy poczułam, jak to jest być mamą, gdy..." No właśnie, kiedy? Rozmyślenia na ten temat zawiodły mnie do konkluzji porównującej odkrywanie znaczenia słowa MAMA do układania PUZZLI. Zanim do tego doszło zrobiłam sobie briefing z mojego bycia mamą, przerzuciłam w pamięci kilkanaście przełomowych momentów z Naszego życia... ciąża, moment narodzin, etap strachu po powrocie do domu, pierwszy uśmiech, pierwsze kroki, pierwsze przeziębienie, słowa itd., chwile wesołe, okresy dramatyczne, lęki i wybuchy szczęścia... To dopiero 15 miesięcy, a już tyle się tego wszystkiego nazbierało. Nie mogę wskazać jednego konkretnego momentu. Każdy z tych etapów, przełomów małych i dużych, był i jest jak układanie kolejnego puzzla bez wcześniejszego obejrzenia całego obrazka. Po każdym etapie czułam się trochę bardziej mamą niż jeszcze dzień, tydzień, miesiąc ... wcześniej. Moje życie zaczęło zmieniać się na mamusine od początku ciąży i ten proces wciąż trwa i ma trwać. A jutro, za tydzień, za miesiąc ... będę ciut inną mamą niż dziś.

            Skomentuj


              #51
              Odp: Konkurs "Ja, czyli mama"

              Maja ma obecnie dwa latka, ale jak dziś pamiętam dzień, w którym dowiedziałam się o jej istnieniu . Rozpierała mnie duma i nieopisana radość znana tylko przyszłym rodzicom.
              Kiedy przyszła na świat nagle wszystko stało się piękniejsze, problemy zeszły na boczny tor, dla nas liczyła się tylko ona.. to maleńkie dzieciątko wypełniło nasze serca po brzegi niekontrolowaną miłością.
              Kiedy miała niespełna 4 miesiące ciężko zachorowała, rozgrywał się dramat za dramatem. To wtedy po raz pierwszy poczułam jak to naprawdę jest być mamą...
              Serie kroplówek, zastrzyków, tabletek, nie da się opisać ile człowiek przeżywa patrząc na tak malutką istotkę zdolną do życia, dla której cały świat stoi otworem.... jak serce chce pęknąć, kiedy przynoszą zapłakane dziecko ze zmiany wenflonu.... jak chce się walczyć jak lwica o bezpieczeństwo dla naszego dziecka, kiedy widzimy pobłażliwość personelu.
              Na szczęście pobyt w szpitalu zakończył się sukcesem, ale my jako rodzice nigdy nie zapomnimy o naszej tragedii, kiedy w jedną noc mogliśmy stracić wszystko co najlepsze.
              Być mamą to najpiękniejszy dar jaki może dać nam los, poprzez przygnębienie, smutek, niejednokrotnie depresję po radość do łez, euforię, ogrom zachwytu tworzymy coś co szczególnego dzięki czemu mamy dla kogo żyć, kochać i być kochanym.

              Skomentuj


                #52
                Odp: Konkurs "Ja, czyli mama"

                Po raz pierwszy poczułam, jak to jest być mamą, gdy poczułam pierwsze ruchy dziecka w moim łonie.

                Skomentuj

                •    
                     

                  #53
                  Odp: Konkurs "Ja, czyli mama"

                  Po raz pierwszy poczułam, jak to jest być mamą, gdy...
                  Gdy ujrzałam, w około 12 tygodniu ciąży, rączki i nóżki i brzuszek i główkę naszego największego cudu świata - naszej córeczki. Od tego momentu pokochaliśmy ją nad życie. Z każdym tygodniem coraz bardziej odczuwałam jej obecność przez jej ruchy, czkawkę, przewroty... Już od tamtej pory razem słuchałyśmy muzyki, głaskałam ją, mówiliśmy do niej - ja i jej tatuś.... i tak jest do teraz, a Wikunia ma 10,5 miesiąca i tak pozostanie na zawsze - głaskanie, rozmowa, śmiech i nasza radość - moja - Jej mamy i męża - Jej tatusia!

                  Skomentuj


                    #54
                    Odp: Konkurs "Ja, czyli mama"

                    Po raz pierwszy poczułam, jak to jest być mamą, gdy wróciłam z córką do domu ze szpitala. Nie było położnej, która by doradzała, zabrała małą na kilka chwil żebym mogła spokojnie zjeść obiad. Te nieprzespane noce, karmienie, przewijanie. Wszystko to dało mi poczucie jak to jest być mamą na 100%. Zdałam sobie sprawę jaka wielka odpowiedzialność tkwi w słowie "mama". Nie oddałabym tego uczucie za nic w świecie



                    Skomentuj


                      #55
                      Odp: Konkurs "Ja, czyli mama"

                      Zaczęło się od dwóch kresek na teście, a pełna świadomość nastąpiła, gdy usłyszałam tętno dziecka, później były te wszystkie "pierwsze razy", które potęgowały uczucie "bycia mamą" Teraz czuję się mamą, bo dwójka moich dzieci niezliczoną ilość razy dziennie woła " Mamoooo ... bo jeść, pić, zobacz, boli, daj, kup, kocham Cię.... "

                      Skomentuj

                      •    
                           

                        #56
                        Odp: Konkurs "Ja, czyli mama"

                        "Po raz pierwszy poczułam, jak to jest być mamą, gdy...okazało się, że mój przyszły mąż ma córkę z poprzedniego małżeństwa i będziemy z Sylwią spędzać co drugi weekend w miesiącu. Wprawdzie nie byłam pełnoetatową mamą, ale taką zastępczą, jednak wrzucona na głęboko wodę musiałam być jednocześnie mamą, przyjaciółką jak i korepetytorką. Myślę, że z zadaniem poradziłam sobie całkiem nieźle, wszyscy zainteresowani nie narzekają

                        Skomentuj


                          #57
                          Odp: Konkurs "Ja, czyli mama"

                          Po raz pierwszy poczułam, jak to jest być mamą, gdy usłyszałam pierwszy krzyk mojego synka. Pierwszy dźwięk wydany przez tę malutką istotkę sprawił, że w oczach pojawiły mi się łzy, serce mocniej zabiło, ręce zadrżały. Zdałam sobie sprawę z tego, że moje życie zmieni się teraz diametralnie. To był najpiękniejszy dzień, najpiękniejsza chwila w moim życiu.

                          Skomentuj


                            #58
                            Odp: Konkurs "Ja, czyli mama"

                            Po raz pierwszy poczułam jak to jest być mamą , gdy brałam na ręce całe te 3500 gram żywej i tak wyczekiwanej miłości . Kiedy pierwszy raz widziałam jej wyciągnięte i wymachujące ramiona , dotknęłam jej różowej skóry , chociaż była jeszcze wtedy połączona z nią pępowiną.
                            "Wtedy stałam się nową osobą.Matką."

                            Skomentuj


                              #59
                              Odp: Konkurs "Ja, czyli mama"

                              Po raz pierwszy poczułam się mamą, gdy zobaczyłam bicie serca mojej kruszynki i zobaczyłam ją na monitorze aparatu do robienia USG. Uświadomiłam sobie wtedy, że Ona na prawdę istnieje, że nic już nie będzie takie samo, że od tej chwili jesteśmy jednością i nic nas nie rozłączy, na zawsze.

                              Skomentuj


                                #60
                                Odp: Konkurs "Ja, czyli mama"

                                ...gdy zobaczylam dwie kreski na tescie ciążowym

                                Skomentuj

                                       
                                Working...
                                X