Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

to co zakazane

Collapse
X
 
  • Filter
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    to co zakazane

    witam.
    jak sobie radzicie z rzeczami zakazanymi.
    moj maly ma 5 miesiecy i pcha sie wszedzie gdzie nie moze. nic go tak nie interesuje jak zakazane rzeczy. odkad zaczal pelzac to wszedzie go pelno. juz sie boje co bedzie jak zacznie chodzic
    Jakub 19.05.2008
  •    
       

    #2
    witajja mojemu dziecku tlumacze ze nie wolno.stanowczo i ostrym tonem.koniec koncow i tak nie zawsze mnie slucha wrecz smieje mi sie w twarz i robi swoje.chyba mysli ze to taka zabawa.staramy sie tez ograniczyc jej dostep do pewnych rzeczy np.miejsce gdzie stoi komputer jest zagrodzone.obecnie ma 14 miesiecy i wszedzie jej pelno
    shannon

    Skomentuj


      #3
      Wiesz jak to mowia - zakazany owoc smakuje inaczej.
      Dziecko nie wie co jest dobre a co zle, co mu wolno a co nie i tutaj pojawia sie rola rodzica. Juz takiego malucha mozesz nauczyc znaczenia slowa NIE WOLNO. Gdy moj synek zaczal raczkowac i broil, podniesionym stanowczym glosem mowilam "Nie wolno" i zabieralam go z miejsca w ktorym byl/zabieralam rzecz ktora zabral. Po pewnym czasie maly pokapowal i plakal przy kazdej takiej sytuacji - wtedy powinnas dac mu sie wykrzyczec, niereagowac na jego bunt, nie pocieszac i nie zabawiac.
      Kacper wystarczy ze spojrzy na mnie i zobaczy moja mine - od razu rezygnuje z zabrania czegos czy wejscia tam gdzie mu nie wolno Pamietaj ze musisz byc komsekwentna i jesli raz czegos zabronisz to kolejnym razem nie mozesz dac mu tej zreczy do zabawy.

      Mysle ze niezbyt dobrym pomyslem jest zastawianie takich miejsc . dziecko musi zrozumiec ze tego nie wolno brac/otwierac itp a nie ze niema tam dostepu.

      Wazne natomiast jest przy takim tuptusiu zabezpieczyc rogi mebli .Uratowalo to prawdopodobnie zycie mojemu 14 miesiecznemu synkowi.

      Skomentuj


        #4
        tak tylko ze z moim to troszke ineczaj, to dobiera sie do zawiasow w dzwiach, to chce lizac pobejcowana belke, nie wspomne juz o ciaganiu suszarki z ubraniami. reszty juz nie bede wymieniala. staram sie mowic do niego stanowczo "nie". tylko zastanawiam sie ile takie 5-miesieczne dziecko rozumie
        Jakub 19.05.2008

        Skomentuj


          #5
          Pamietaj ze to ze powiesz dziecku "Nie" to nie wszystko. Musisz go tez z tamtad zabrac.
          Uwazam ze jesli jestes w domu to pilnujesz malca i masz go na oku - mozesz wiec szybko interweniowac.Dodatkowo skoro tylko pelza to nie porusza sie tak szybko jak na nozkach czy chocby raczkujac.

          Nie tylko Twoj maluch jest wszedzie, moj uwielbial lizac kola z wozka.

          Skomentuj


            #6
            moj tez to lubi. zapomnialam wspomniec, ze nie tylko mowie nie, ale rowniez zabieram jego raczeke od zakazanej rzeczy, albo gdy to nie skutkuje odciagam go. tyle ze pare sekund pozniej on upatrz sobie inny zakazany cel.
            Jakub 19.05.2008

            Skomentuj


              #7
              No wiesz kazdy ma swoje metody. Moj po paru takich odciagnieciach - rezygnował.
              Musisz juz teraz wypracowac sobie swoja metode bo bedzie coraz gorzej az malec wejdzie Ci na glowe i potrzebna bedzie Superniania
              Powodzenia

              Skomentuj

              •    
                   

                #8
                Świetny temat!!
                Akurat dla mnie na czasie
                Biegam po całym domu za moim raczkującym dzieckiem
                i już nie mam pomysłu gdzie odstawiać rzeczy, które
                "stoją mu na drodze"
                Oczywiście mówię 'nie wolno' a on się patrzy swoim łobuzerskim
                wzrokiem i tak samo się uśmiecha.
                Ale jestem konsekwentna i mam nadzieję, że kiedyś przyniesie
                to skutek, a na razie efektów nie ma
                Last edited by colleen; 31-10-2008, 15:44.

                Skomentuj


                  #9
                  Colleen wszystko przed Toba - niech no zacznie chodzic
                  Last edited by antalis; 31-10-2008, 15:57.

                  Skomentuj


                    #10
                    hehe no pewnie tak już się nie mogę
                    doczekać

                    Skomentuj

                    •    
                         

                      #11
                      Tak to jzu jest - jak dzici sa malenkie, czekamy az zaczna siedziec, raczkowac a jak juz do tego dojdzie to wracamy marzeniami do czasow wczesno-niemowlecych I jak tu nam dogodzic

                      Skomentuj


                        #12
                        hehe tak chyba jest z kazda rzecza

                        musze zauwazyc, ze moj robi postepy. juz czasami wystarczy ze powiem "nie wolno" i nie rusza np. widze ze uderza w strone suszaki z ubraniami powiem dwa razy "nie wolno", spojzy na mnie i zawraca
                        Jakub 19.05.2008

                        Skomentuj


                          #13
                          Odp: to co zakazane

                          Ja po prostu wszystkie rzeczy, które nie chciałam , aby mały łapał, pochowałam. Nie wytłumaczy się maluchowi, żeby tam nie szedł.

                          Skomentuj


                            #14
                            Odp: to co zakazane

                            Napisane przez testolandia Pokaż wiadomość
                            Ja po prostu wszystkie rzeczy, które nie chciałam , aby mały łapał, pochowałam. Nie wytłumaczy się maluchowi, żeby tam nie szedł.
                            ja w pokoju też pochowałam niektóre rzeczy a babcia w swoim pokoju zostawiła i tłumaczyła ze nie wolno. Teraz jest tak ze u babci może wszystko stać i nie dotykają a u nas od razu muszą wszystko pooglądać i dotykać

                            Skomentuj

                                   
                            Working...
                            X