Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Marzec-kwiecień 2011

Collapse
X
 
  • Filter
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • 4forme
    replied
    Odp: Marzec-kwiecień 2011

    Ja również życzę wszystkiego najlepszego.

    Leave a comment:

  •    
       

  • amelinka33
    replied
    Odp: Marzec-kwiecień 2011

    No to dużo, dużo zdrówka

    Leave a comment:


  • ulcia04
    replied
    Odp: Marzec-kwiecień 2011

    Bartuś wygląda jak słodka dziewczynka za niedługo dorośnie Piotrusia.

    Ja w styczniu odstawiłam tabletki ale jednak sama zdecydowałam, że maksymalnie do czerwca będę je jeszcze brała. Jednak... Muszę troszeczkę odsapnąć i może uda się mi do tego czasu Lilkę odpieluchować. Doszliśmy z emkiem do wniosku, że po wakacjach Lila idzie do żłobka. Potrzebuje kontaktu z większą ilością dzieci bo jej się po prostu nudzi. Ma niby kuzynkę ale też i ona pomalutku się jej nudzi, zresztą po wakacjach Nikola też idzie do przedszkola.

    Leave a comment:


  • Scaarlett
    replied
    Odp: Marzec-kwiecień 2011

    Hejka!
    U nas po staremu, dużo się dzieje, dzieci na szczęście zdrowe. Pomału robimy zakupy do mieszkanka, projektujemy, zamawiamy jest zabawa
    Dzisiaj w przedszkolu u Piotrusia był spóźniony dzień babci i dziadka połączony z balem karnawałowym. Piotruś spisał się na medal, pięknie występował i recytował
    Bartuś tak jak Lilka każdego dnia uczy się czegoś nowego, dorośleje, więcej rozumie, do dnia dzisiejszego pozostał bardzo grzecznym, spokojnym dzieckiem. Rośnie nam zupełnie bezproblemowo
    Jedyne z czym mamy problem, to z włosami, które urosły mu strasznie, a nie ma mowy, żeby pozwolił sobie na obcięcie. Z grzywką jakoś sobie na 2-3 razy radzimy, ale z resztą jest masakra. A jeżeli nawet mnie nie pozwala ich tknąć, to fryzjerkę pobije jak ostatnio pediatrę, kiedy próbowała go osłuchać
    Wrzucam kilka najnowszych zdjęć chłopaków, bo dawno nic tu nie zostawiałam
    Attached Files
    Last edited by Scaarlett; 30-01-2013, 14:36.

    Leave a comment:


  • ulcia04
    replied
    Odp: Marzec-kwiecień 2011

    hej

    ale tu pustki. Dziewczyny, wracajcie!

    Ja już w pracy ale mam do jutra antybiotyk jeszcze. chciałam iść na kontrolę w środę ale przyjmowali tylko ludzi z gorączką. To poczekam do kolejnej środy, bo tylko wtedy jest popołudniu. Nawet nie wiem przez ile mam brać ten antybiotyk bo na całodobowej mi lekarz nie powiedział. Wezmę te 7 dni. Lila rano pokaszluje, poza tym bez zmian. Ma szorstkie policzki więc kłania się dermatolog lub alergolog.

    Poza tym, do urodzin zostało 2 miesiące. Nie wiem, gdzie tak czas się śpieszy.
    Lila mówi kolejne nowe słowa. Budu = budyń, dziem = dżem (bardzo lubi z chałką), kekaj = czekaj, lolat = że będziemy śpiewać sto lat za niedługo. Codziennie słyszę jakieś nowe słówka Uświadamia mi to, że Lilka już nie jest taka malutka. Że za chwilę puści moją rękę i pójdzie sama w świat...

    Leave a comment:


  • ulcia04
    replied
    Odp: Marzec-kwiecień 2011

    Cześć.

    Ja od czwartku chora, mam zapalenie gardła Antybiotyk też mam taki, od którego mam zgagę.Także ciekawie jest...
    Lilce wychodzą dwie piątki na dole na raz, do tego od czwartku ropieją jej oczka i zaczęła sucho kaszleć. cudownie... Nie wiem czy te oczka to zapalenie spojówek, alergia na kurz czy od ząbków. Ponoć jak dziecku wychodzą zęby to może boleć głowa i od tego ropieją oczka. Kurz, parę godzin wcześniej Lila mi grzebała w komodzie w pokoju w którym szwagier siedzi a jest tam jeden wielki kurz ( nie sprzątam mu tam ) a ja mam alergię na kurz. Więc może od tego? A trzecie to zapalenie. Choć nie ma czerwonych ani spuchniętych oczów, miała pierwszego dnia.
    No to tyle narazie, L-4 mam do środy.
    Byłam akurat na calodobowej w szpitalu i przede mną było ośmioro dzieci tak do 6 lat, najmłodszy chłopczyk miał 2 miesiące. Dostał skierowanie na oddział. Normalnie serce się kraje, od razu przypomniał mi się pobyt z malutką Lilką w szpitalu, myślałam że się pobeczę...

    Leave a comment:


  • ulcia04
    replied
    Odp: Marzec-kwiecień 2011

    Za zdjęcie dziękuję w imieniu Lilci, też bardzo mnie się podoba to zdjęcie

    Wczoraj szwagier odwiózł moją pracę lic na uczelnię, teraz czekam na termin obrony. Strach się bać

    Poza tym nic mi się nie chce, dziś mało pracy mam. Dzień rozwalony bo o 14 jakieś zebranie i nie ma co zbytnio większej pracy zaczynać.

    Nockę miałam za to niezbyt. Lilę coś przytykało w nosku, zresztą mnie też. Ale tylko jak leżałam. Ani ja ani młoda nie mamy kataru. Na szczęście. Pewnie to przez suche powietrze, na szczęście dziś em ma przywieźć z mieszkania nawilżać. Mam nadzieję że to przez suche powietrze.

    Leave a comment:

  •    
       

  • Scaarlett
    replied
    Odp: Marzec-kwiecień 2011

    A to macie jakieś zaległe jeszcze szczepienie? bo mnie się wydawało, że już wszystko z Bartkiem obskoczyłam.
    Może zdążysz z Lilą na bilans 2-latka

    Przepis na syna? hahahaha
    właściwie był, to przepis na dziewczynkę, a wyszło co wyszło
    Więc raczej nie pomogę

    Śliczne zdjęcie Lilusi w miniaturce

    U nas jak na razie dzieci zdrowe, Piotruś chodzi od wczoraj do przedszkola. Ciekawe ile potrwa ten stan
    Wczoraj byliśmy sobie zaprojektować łazienki i zamówiliśmy płytki achhh już się nie mogę doczekać efektu końcowego

    Leave a comment:


  • ulcia04
    replied
    Odp: Marzec-kwiecień 2011

    Wow nie strasz mnie.
    To teraz proszę przepis na synka, moje nie podziałały jak widać zresztą

    Wyszło słonko i mnie rozkłada w tej pracy... Chyba się mi jęczmień robi, bo dolna powieka mnie boli. Lila robi nadal zębowe kupki i lekka temp na wieczór. Wczoraj dostała przed snem nurofen i nagle takiego przypływu energii dostała, że w piżamę to musiałam ją z mężem ubierać
    Poza tym em dostał strasznego kataru także do szczepienia nie wiem czy w czwartek pójdę z małą. Znowu... Co się wybieram co coś wyskakuje.

    Leave a comment:


  • Scaarlett
    replied
    Odp: Marzec-kwiecień 2011

    ale ładne pannice śliczne!

    nam się udało Piotrusia ustrzelić od razu po odstawieniu tabletek, w pierwszym cyklu

    Leave a comment:

  •    
       

  • ulcia04
    replied
    Odp: Marzec-kwiecień 2011

    Kilka zdjęć mojej Księżniczki

    To małe czerwone to Gabrysia - moja siostrzenica
    Attached Files

    Leave a comment:


  • ulcia04
    replied
    Odp: Marzec-kwiecień 2011

    Maj? To wcale nie tak dlugo

    Moja gin mówiła że po tabletkach pasuje tak przynajmniej 3 miesiące odczekać, żeby organizm wrócił do równowagi. Najbezpieczniejszy okres to do 6 miesięcy. A poza tym dopiero od niedawna mam nową pracę więc trzeba się wykazać. Samo życie pokaże jak to wyjdzie.

    Ostatnio moje dzieci chodzi spać dużooo po 23 choć tradycyjnie kładę się z nią około 22. Mimo to późno zasypia. Może to przez te zęby? Wstaje normalnie czyli 10-10.30. Tylko że ja nie mogę tyle sobie pospać i rano wstaję jak zombie. Dobrze że są te weekendy. Siedzę jeszcze u teściów także wcześnie wstawać nie muszę, bo i tak niewiele mam do roboty.

    Dziś zamierzam coś upiec, bo mam smaka na jakiegoś placuszka. Także zapraszam

    Leave a comment:


  • Scaarlett
    replied
    Odp: Marzec-kwiecień 2011

    kochana.. do wielkiego dnia, to jeszcze szmat czasu w marcu klucze i ruszamy z wykończeniem. Mam nadzieję, że w maju się przeprowadzimy

    a i gratuluję podjęcia decyzji super, licia będzie miała rodzeństwo. A czemu ze starankami tyle będziecie czekać?

    U nas temat dzieci raczej zamknięty (jak na razie). Nie wiem, może coś się zmieni za jakieś 5-10 lat, ale sądzę, że mamy już chyba dość
    Czas pomyśleć o sobie, wyszaleć się, odpocząć, zainwestować w siebie.
    Potem zobaczymy.
    jest czas

    zębów współczuje. U nas na 5 jeszcze się nie zanosi. To znaczy, coś tam kiełkuje, czasem się pojawiają zębowe kupki, rozdrażnienie, gorsze noce, gryzienie czego się da, ale to po kilku dniach przechodzi. Pediatra nie tak dawno oglądała mu te dziąsła i sama stwierdziła, że jeszcze sobie na ząbeczki poczekamy.

    Leave a comment:


  • ulcia04
    replied
    Odp: Marzec-kwiecień 2011

    A gdzie reszta dziewczyn???


    A to kiedy ten wielki dzień Scaarlett??

    U nas też coś do przodu z mieszkaniem. Jutro szwagier przyjeżdża i pomoże emkowi ze ścianami. Muszą coś tam doszpachlować czy coś. Ja nie w temacie. Potem zostaną panele i malowanie. Może w lutym uda nam się wprowadzić, zobaczymy.
    A Lilce 5 idą A konkretnie prawa z dołu. Dziąsło rozpulchnione i taka górka się zrobiła. A poza tym od trzech dni zębowe kupy, gorzej sypia i stany podgorączkowe. Także ciekawie... Myślałam, że zaczną się jej wyrzynać spokojnie po 2 urodzinach. Ale jej strasznie długo zęby się przebijają... Niestety.
    A tak poza tym to wczoraj odstawiłam tabletki. Hm, także decyzja podjęta. Ale i tak staranka najwcześniej za 6 miesięcy

    Leave a comment:


  • Scaarlett
    replied
    Odp: Marzec-kwiecień 2011

    Fajno, że Sylwek się udał
    nam jak, to zawsze pokrzyżowały się plany i zaraz po świętach obydwoje chłopcy byli chorzy
    Bartek zapalenie oskrzeli, Piotruś zapalenie płuc
    Em na urlopie, mieliśmy tyle planów i tak się wszyscy kisiliśmy ponad tydzień w domu.
    Myślałam, że wyjdę z siebie, a pogoda była taka cudna.
    Dzisiaj byłam z nimi na kontroli, nareszcie są zdrowi, ale co z tego.
    Em po urlopie, pogoda paskudna..
    achhh
    Jedyne co dobrego z tego wniknęło, to z powodu nadmiaru czasu odgraciliśmy całe mieszkanie przed przeprowadzką. Sprzątnęliśmy, powyrzucaliśmy niepotrzebne, graty, śmieci. Byłam w szoku ile tego wszystkiego uzbieraliśmy, a gdzie to się wszystko pomieściło, to ja nie wiem Przynajmniej mam już wszystko gotowe do wrzucenia do kartonów przy przeprowadzce, albo już czekające w kartonach
    nie będzie problemu, co ze sobą zabrać, a co wyrzucić

    Leave a comment:

       
Working...
X