Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Mamusie z maja 2009

Collapse
X
 
  • Filter
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    Odp: Mamusie z maja 2009

    Cześć.

    Słoneczko, chyba nie tą nogą wstałaś. niby my ciebie już nie pamiętamy. oj nie ja pamiętam doskonale i nie zamierzam zapominać.
    Choć przyznam, że faktycznie troszkę nas opuszczasz.
    A co do tej historii to na prawdę serducho sie kraja, mieszkają gdzieś w okolicach Wejherowa czyli całkiem niedaleko mnie jakieś 40-50 km. i pomyśleć, że my czasem marudzimy że coś nam nie pasuje, że coś nam źle a tu trzeba co dziennie zmagać sie z chorobą dziecka.
    Zresztą jak ktoś się pyta co tam u mnie to przeważnie odpowiadam, że nie ma co narzekać bo dzieciaczki zdrowe a to najważniejsze, a resztę się jakoś poukłada.

    My już po śniadanku po kawie. fasolka po bretońsku już się robi na kolację, zupa na obiad nastawiona a później jeszcze gołąbki muszę zrobić ale te to juz na sobotę będą czekać w zamrażalce.

    U nas nadal zimno i polatuje śnieg delikatnie.

    A wy kochane co porabiacie.
    AGATKA 16.04.07r
    Adaś 02.06.09r. o godz. 12.05, 3820g. 56cm.
    W końcu w komplecie
    Pamiętnik Adasia: http://www.bebilon.com.pl/pamietnik/...sz8206;page:-1

    Skomentuj

    •    
         

      Odp: Mamusie z maja 2009

      Aniu zgadzam się z Tobą i w tym co napisałaś o Słoneczku jak i z tym o zdrowiu dziecka...każdego dnia dziękuję Bogu, że Samuel jest zdrowy...

      a ja jakoś mam lenia, ale muszę zabrać się za przeszukanie ciuszków młodego, i wyciągnąć worek z tymi "za dużymi" bo młody powoli nie ma w czym chodzić więc teraz wstaję i idę zabrać się do roboty

      a reszta gdzie się podziewa??????




      http://mamaczytata.pl/pokaz/8496/samuel_-

      Skomentuj


        Odp: Mamusie z maja 2009

        Cześć kochane

        Co do mamy,to jeżeli wczorajsza diagnoza się potwierdzi to będzie z mamą bardzo bardzo źle Czekam do 15 wtedy będę wiedzieć więcej, Wczoraj długo nie mogłam zasnąć, wieczorem bardzo płakałam a M spędził przy mnie jakieś 2 godziny i głaskał mnie po głowie,ja się uspokoić nie mogłam A dziś od rana cała w nerwach, jeszcze 4 godziny niepewności

        Całuje mocno




        Skomentuj


          Odp: Mamusie z maja 2009

          Cześć Kochane.
          Sympatycznych Walentynek Wam życzę

          Ale miałam kiepską sobotę. Od 7 rano goniłam do ubikacji z biegunką, byłam taka słaba, że nie miałam siły podnieść poduszki. W południe poczułam się jeszcze gorzej, jelita bardzo mnie bolały. W pewnym momencie pobiegłam do łazienki, żeby zwymiotować, ale tak mnie brzuch bolał, ze zemdlałam nad sedesem i uderzyłam się głową w kafelki. Trochę mnie głowa bolała od uderzenia, ale nie mam żadnych niepokojących objawów, więc myślę, że jest wszystko w porządku.
          No i tak minęła niedziela, na kibelku, przed kibelkiem i głównie w łóżku popijając hektolitry gorzkiej herbaty.

          Dzisiaj czuję się lepiej, chociaż nadal jestem osłabiona, ale wstałam już z łóżka. Na śniadanie zjadłam bułkę i czuję, że żołądek jeszcze jest nieswój, ale i tak jest lepiej niż wczoraj.
          Edytka obudziła nam się o 1 i coś nie mogła zasnąć, wypiła mleko, układała się, ale w końcu zaczęła płakać, a że ja nie miałam siły, to wzięłam ją do nas i zasnęliśmy w trójkę. W nocy przełożyłam ją na swoje miejsce, za to rano obudziła się już o 7, a ja potrzebowałam odespać wczorajszy dzień i spałam do 10.

          Mój m. jest na kursie i pewnie za niedługo wróci, bo siedzi tam od 8 rano. Ale jako, że nie mamy na dzisiaj planów, to pewnie będziemy się byczyć w domu.

          Ewelka oby diagnoza się nie sprawdziła. Żeby mama wróciła do siebie!!!
          Edytka - 27 maj 2009 r. Godz. 21.00, waga 3810 g, wzrost 56 cm

          Marta - 23 kwiecień 2014 r. Godz. 00.50, waga 3750 g, wzrost 59 cm


          Skomentuj


            Odp: Mamusie z maja 2009

            Madziu dobrze, że choć ciut lepiej się czujesz...musiała złapać cię paskudna jelitówka...kuruj się moja droga i obyś z każdą godziną czuła się lepiej

            Ewelka trzymaj się kochana...jesteśmy z Tobą




            http://mamaczytata.pl/pokaz/8496/samuel_-

            Skomentuj


              Odp: Mamusie z maja 2009

              witam

              no i znow weeken minal masakrycznei szybko. W piatek imprezka wieczorna. Bardzo milo bylo wrociłam prze 01.00 do domku. W sobote pojechalam z Ewela rano na zakupy, pozniej do mojej babci, a jak wrocilam to zabralam sie za gary. za przykladem Ani postanowilam porobic zarlo na dluzszy czas, poporcjowac i pomrozic. tak wiec zrobilam i zrazy zawijane, schabowe, bitki, pieczen. Do tego jeszcze przygotowalam zaczyn na chleb. Jak skonczylam gotowanie to zajelam sie prasowaniem- dwa wielkie prania byly. Kolo 20 jak siadalam na fotel to nogi mi w d... wchodzily. Do tego m mnie wkurzyl bo cos zaczal przebakiwac ze on to nie musi tego wszystkiego miec. Wiec i ja mu kika slow powiedzialam wygarnelismy sobie i po 10 min milczenia nastapila zgoda. Takze szybko ostatnio rozwiazujemy problemy w nd poszlysmy z ewelka do kosciola, a po poludniu tesciowie przyjechali. Podalam ciasto co mi jeszcze zostalo, tesciowa kupila paczki z takiej bardzo dobrej cukierni, ale jak wyciagnelam chlebek z piekarnika to wszyscy zamiast ciastkami sie zajadac to chleb wsuwali. no a dzis od rana tak mi sie nic nie chcialo, a do tego jak przyszlam i zobaczylam swoje biurko zawalone nowymi sprawami to tym bardziej mi sie odechcialo. Nabralam weny do pracy kolo 12 ale nie wiele zdazylam zrobic, bo zaraz koniec. tym sposobem 3/4 pracy zostanie na jutro

              Ewela nadal mocno scisniete kciuki. Wczoraj w kosciele pomodlilam sie za Twoja mamusie ! ma nadzieje ze jednak wiesci o 15 beda dobre.

              Madziu to chorowity weekend mialas. dobrze ze juz lepiej.

              Aniu za mna chodza tez golabki, nawet dzis rozmawialam z kolezanka. Moze w weekend sie tez wezme za nie, albo tate poprosze zeby zrobil

              Sloneczko jak to mozesz pisac ze zapomnialysmy o Tobie. zagladaj czesciej. A co to wogole sie stalo ze zadko u nas bywasz??

              Elu jak zwykle imprezowy weekendzik byl. Fajna odmiana sniadanko z M

              Paula zdrowka !!!

              Olu a jak tam Twoj wypad do wro?? z tesciowa sprawy zalatwione??


              Skomentuj


                Odp: Mamusie z maja 2009

                Buczku no to widzę motorek w dupci jak nic. Sporo naszykowałaś tego jedzonka, ale wiadomo potem łatwiej i więcej czasu zostaje wyjmujesz rozmrażasz i pyszny obiad gotowy.
                A czegoż ten twój m. nie musi mieć, co to twoje kochanie wymyśla. pewnie miał za dużo wolnego czasu jak ty uwijałaś się w kuchni i dziwne myśli przyszły mu do głowy. Dobrze, że tak szybko potraficie sie pogodzić.
                Moje gołąbki już sie studzą mam cały duży gar, więc i na jutrzejszy obiad też wystarczy.

                Madziu och ależ miałaś ciężki weekend i dobrze, że nic poważnego Ci się nie stało jak upadłaś na płytki, ale pewnie guza nabiłaś sobie sporego. Najważniejsze, że już dochodzisz do siebie.

                Ewelka ja też pomodliłam się wczoraj w kościele za twoją mamę mam nadzieję, że dzisiejsze wiadomości będą dobre. Ściskam mocno.

                U nas wyświeciło słoneczko a na dworze tak zimno, że szok spacer to w 15 minut odbębniliśmy, a zmarzliśmy okrutnie.

                A ja siedzę na Allegro znalazłam pakę ciuszków dla Adasia co o nich myślicie?
                http://allegro.pl/zestaw-chlopiec-92...456375882.html
                Last edited by aniasz8206; 14-02-2011, 15:06.
                AGATKA 16.04.07r
                Adaś 02.06.09r. o godz. 12.05, 3820g. 56cm.
                W końcu w komplecie
                Pamiętnik Adasia: http://www.bebilon.com.pl/pamietnik/...sz8206;page:-1

                Skomentuj

                •    
                     

                  Odp: Mamusie z maja 2009

                  dziękuje kochane za modlitwy i wasze kciuki ,oby to coś pomogło...

                  Dowiedziałam się wczoraj że mamie wdała się sepsa, przepłakałam jak już wam pisałam parę godzin,bo wiem że z sepsy mało kto wychodzi ale dziś lekarz powiedział że mama tą sepsę ma od kilku dni nie od wczoraj i że już ją próbują zwalczyć antybiotykiem,co prawda póki co efektów nie ma ale powiedział też że mama ma stan krytyczny ale stabilny, próbowali ją odłączyć dziś rano od respiratora ale okazało się że mama bez niego sobie kompletnie nie radzi, i podłączyli go s powrotem i zwiększyli ilość tlenu( aż 90 % powietrza pobiera
                  z respiratora) lekarze mówią że najgorzej zapaprane mama ma właśnie płuca, dalej pozostaje nam czekać i wierzyć że jednak któregoś dnia coś ruszy się do przodu.... Siostra widziała ją dzisiaj,mówi że tak ładnie wygląda,tylko taka biedna,bez radna tam leży

                  Boże jakie te czekanie jest okropne,każdego wieczoru nachodzą mnie czarne myśli,wtedy siedzę i płaczę,rano jest lepiej,ale później to s powrotem wraca i tak w kółko

                  Wysłałam M z Kubą po bułki, ja nie wyłażę bo pada a że M i tak miał iść to zabrał Kubę,przynajmniej się nawdycha trochę powietrza świeżego,bo już latał po mieszkaniu z wózkiem i fisiował, dobrze że chociaż ciepło dzisiaj....

                  Miłego dnia




                  Skomentuj


                    Odp: Mamusie z maja 2009

                    Ewelko ja również dołączam do wspólnych modlitw, też myślę o Twojej mamie i trzymam kciuki, żeby to się szczęśliwie skończyło!

                    Aniu super paka! Ja bym się nie zastanawiała i licytowałabym. Super te ubranka, jakie ładne. No i jak dużo!
                    My też byliśmy się przewietrzyć - w trójkę, po obiedzie. Edytka była śpiąca, więc wzięliśmy małą na spacer, wzięła sobie znowu wózek z lalką. Ale okazało się być bardzo zimno, więc po półgodzinie wróciliśmy, a my jeszcze z m. poszliśmy do Biedronki po pączki do kawki.

                    Ja po obiedzie poczułam się lepiej, więc chyba wracam do zdrowia, uff
                    Edytka - 27 maj 2009 r. Godz. 21.00, waga 3810 g, wzrost 56 cm

                    Marta - 23 kwiecień 2014 r. Godz. 00.50, waga 3750 g, wzrost 59 cm


                    Skomentuj


                      Odp: Mamusie z maja 2009

                      Aniu mnie te rzeczy sie bardzo podobaja. Tylko jak to jeszcze 3 dni do konca to ta cena bedzie raczej dosc wysoka. Jeszcze jak by stanela na 200 zl to ok. A z m to poszlo o to, ze mowie mu ze moglby dziekuje powiedziec a on mi na to ze on to nie musi tego jedzenia miec wiec ja tez na to kilka slow mu odpowiedzialam. no i chwila moment i zgoda byla. Kochana my to juz chyba sie stzrejemy ze tak szybko sie pogodzilismy

                      Ewelciu Sepsa pewnie dlatego ze otrzewna pekla i stad ogolnoustrojowe zakazenie.najwazniejsze ze stan jest stabilny. Zobaczysz wszystko bedzie dobrze. Kochana sciskam mocno !!

                      A ja poszukuje jakis inspiracji na 90 urodziny mojej babci. Musi byc jakis super ekstra tort jaiego jeszcze nie bylo. Mam nadzieje ze cos uda sie znalezc. Na szczescie czasu jest jeszcze troche, bo do 4 marca.


                      Skomentuj

                      •    
                           

                        Odp: Mamusie z maja 2009

                        Buczku tyyyy się starzejesz nie żartuj, ty chyba po prostu jesteś ugodowa. A z drugiej strony ciekawe co by m powiedział jak by tak kilka dni z rzędu nie dostał porządnego obiadu, wątpię czy nadal był by tego samego zdania, że nie jest mu to potrzebne, ach ci faceci.

                        A te ciuszki faktycznie mogą osiągnąć wysoką cenę ale mam nadzieję, że jednak dużo ponad 200 zł. nie zalicytują to bym je chętnie wzięła, miałam podobna paczkę na oku , było tam pękne ciuszki może kilka więcej ale niestety już mają cenę ok. 270zł. a to już trochę dużo.

                        Mam jeszcze jedną prośbę czy możecie zerknąć na moje dwa projekty, takie wstępne, ogólnikowe , jaką wy byście wybrały kuchnie taką zupełnie otwartą i w tym wypadku odpada stół i ścianka dzieląca kuchnię i salon, a w drugiej opcji jest i ścianka i stół, niestety mam dylemat a inne ustawienie nie wchodzi w grę bo są tam duże skosy.
                        Lubię mieć stół w kuchni ale chyba bym się przyzwyczaiła do jego braku.
                        Attached Files
                        AGATKA 16.04.07r
                        Adaś 02.06.09r. o godz. 12.05, 3820g. 56cm.
                        W końcu w komplecie
                        Pamiętnik Adasia: http://www.bebilon.com.pl/pamietnik/...sz8206;page:-1

                        Skomentuj


                          Odp: Mamusie z maja 2009

                          Kurcze jakieś małe te szkice się wpisały, chyba nic nie zobaczycie, chyba że lupą je powiększycie, a ja spróbuję je jakoś powiększyć.
                          AGATKA 16.04.07r
                          Adaś 02.06.09r. o godz. 12.05, 3820g. 56cm.
                          W końcu w komplecie
                          Pamiętnik Adasia: http://www.bebilon.com.pl/pamietnik/...sz8206;page:-1

                          Skomentuj


                            Odp: Mamusie z maja 2009

                            Może tu coś zobaczycie więcej. Tu chyba dacie radę coś więcej zobaczyć to taki kawał mieszkania wycięty.
                            Attached Files
                            AGATKA 16.04.07r
                            Adaś 02.06.09r. o godz. 12.05, 3820g. 56cm.
                            W końcu w komplecie
                            Pamiętnik Adasia: http://www.bebilon.com.pl/pamietnik/...sz8206;page:-1

                            Skomentuj


                              Odp: Mamusie z maja 2009

                              Aniu faktycznie mało co widać. Rozumiem, że w kuchnia jest w lewym dolnym rogu, a po prawej jest salon?
                              Edytka - 27 maj 2009 r. Godz. 21.00, waga 3810 g, wzrost 56 cm

                              Marta - 23 kwiecień 2014 r. Godz. 00.50, waga 3750 g, wzrost 59 cm


                              Skomentuj


                                Odp: Mamusie z maja 2009

                                Aniu oczywiscie jak nie dostal to byl wiecej niz mocno zdziwiny ale juz zapomnial; no nic najwazniejsze ze wyjasniona kwestia, nastepnym razem wrocimy do opcji bezobiadowej
                                te ubranka na pewno przekrocza 200 bo jest jeszcze sporo dni do konca;
                                a co do kuchni to ja jestem jednak za opcja stolowa- tzn nie koniecznie jakis wielki stol, a wystarczy nawet male, ale z praktycznego punktu widzenia bardzo sie przydaje, nawet jak ma sie duzo blatu. Cos na szybko dzieciakom do jedzenia podac, itp. A kwestia lodowki- czy nie jest za daleko od blatow?? pamietam jak urzadzalismy kuchnei i pani architekt znajoma byla u nas to mowila ze zlew, kuchenka i lodowka, powinny byc w jednej linii zeby nie robic niepotrzebnych kilometrow po kuchni. Moze by ta lodowke jakos innaczej usytuowac??


                                Skomentuj

                                       
                                Working...
                                X