Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Danonki..

Collapse
X
 
  • Filter
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    Danonki..

    Dziewczyny, od kiedy można dawać Danonki dzieciom?
    Amelia ur. 19.04.2009
    godz. 12:24 waga 3410 wzrost 51






    Alicja ur. 18.08.2012
    godz. 11:16 waga 3660 wzrost 56

  •    
       

    #2
    Odp: Danonki..

    według producenta Danonki są dla dzieci od 3 r.ż.

    Z tym, że serki te dla mnie stoją na jednej półce z hamburgerami, chipsami i
    coca-colą itp.
    Jest to produkt nafaszerowany, chemią, barwnikami i cukrem.

    Raz kupiłam synowi Danonki było ich osiem w paczce, z czego 5 trafiło do śmietnika, jeden przeterminowany (przeszło miesiąc) kubeczek otworzyłam i skosztowałam i był w zupełności ok, czyli bardzo dobrze zakonserwowany.
    Julek: 10/3/2008

    Skomentuj


      #3
      Odp: Danonki..

      o cholera, aż takie świństwo, żeby do jednego wora z fast foodami wkładać, nie wiedziałam, no to chyba się obejdzie bez..
      Amelia ur. 19.04.2009
      godz. 12:24 waga 3410 wzrost 51






      Alicja ur. 18.08.2012
      godz. 11:16 waga 3660 wzrost 56

      Skomentuj


        #4
        Odp: Danonki..

        lepiej zwykly lokalny serek homogenizowany,niz danonki , my jemy z Maćkowy

        Skomentuj


          #5
          Odp: Danonki..

          Ja daję te jogurciki dla maluszków z nestle albo bobovity?? no takie specjalne dla malych dzieci

          danonka to chyba nigdy nie dam, wolę jej potem robić naturalny jogurt z owocami miksować
          Lenka Karolinka już z nami 11.04.2009 godz. 15:00, 4100, 59cm

          Igor Piotr już z nami 13.12.2013 godz. 14:25, 4400, 62cm



          http://annalena4u.blogspot.com

          Skomentuj


            #6
            Odp: Danonki..

            według naszego pediatry można podawać od 10 miesiąca

            Skomentuj


              #7
              Odp: Danonki..

              Napisane przez FamilyTree Pokaż wiadomość
              według producenta Danonki są dla dzieci od 3 r.ż.

              Z tym, że serki te dla mnie stoją na jednej półce z hamburgerami, chipsami i
              coca-colą itp.
              Jest to produkt nafaszerowany, chemią, barwnikami i cukrem.
              .
              Dla mnie też. Zwyklę daje mojemu chrześniakowi banany zmiksowane z sezonowymi owocami. Czasem lubi też zjeść banany zmiksowane z mrożonymi truskawkami (jak troszkę ostygnie) - taki deserek lodowy. Maciuś go uwielbia, smakuje lepiej od danonków i jest dużo zdrowszy.

              Skomentuj

              •    
                   

                #8
                Odp: Danonki..

                danonkom mówimy stanowczo nie. ja też nie kupuję ich synkowi.też słyszałam, że jest to świetnie zakonserwowany syf. ostrzegano nas, że bardzo często uczulają dzieciaki. podaję mu zwykłe serki i jogurty, mają przynajmniej naturalny smak, a i składniki to nie sama chemia.

                Piotruś 13.08 2007r. 2820g i 53cm

                Bartuś 14.03 2011r. 3410g i 56cm




                Bez moich dzieci dom pewnie byłby czysty, portfel pełny.. tylko, że moje serce byłoby puste

                Skomentuj


                  #9
                  Odp: Danonki..

                  Ja zazwyczaj kupuję jogurt naturalny i dodaję do niego maliny (zamrtożone, albo ze słoika, albo inne owoce).

                  Skomentuj


                    #10
                    Odp: Danonki..

                    No prosze a ja myślałam że są całkowicie zdrowe, bo wkońcu specjalnie robione dla dzieci. Jestem w szoku po waszych komentarzach.


                    Skomentuj

                    •    
                         

                      #11
                      Odp: Danonki..

                      Dziewczyny nie dajmy się zwariować,po jednym czy dwóch danonkach dziecku nic nie będzie ale oczywiście 2-3 letniemu,bo rzeczywiście niektóre mamy przesadzają i dają je już 6-7 miesięcznym maluchom.
                      Mojej córeczce dałam danonka kiedy miała 2,5 i nie zasmakował jej
                      Aaa i jeszcze...moja szwagierka dawała danonki swojemu synkowi od 8 m teraz mały jest zdrowym 4-latkiem także nie przesadzajmy bo chemia w dzisiejszych czasach jest wszędzie.
                      Last edited by anna31; 07-02-2010, 15:05.


                      Skomentuj


                        #12
                        Odp: Danonki..

                        Ja również nie podaję moim dzieciom danonków(choć zdarzyło się kilka razy),
                        myslę, że te całe danonki to tylko ta nagłośniona witamina D i magnesy na lodówkę, i za to właśnie płacimy.....
                        ale kochane mamusie, ostatnio rozmawiałam z moim szwagrem, który pracuje w mleczarni i okazało się, że mleko w kartonie też jest do niczego, polecił mi mleko z krótkim terminem ważności w butelce albo folii. Synio nie chce już pić bebika, opija się za to zimnym mlekiem z lodówki, które jak się okazuje nie jest takie do końca zdrowe. W dzisiejszych czasach żeby mieć pewność, że coś jest zdrowe, trzeba to sobie samemu wyhodować.



                        Skomentuj


                          #13
                          Odp: Danonki..

                          Aniu oczywiście, że nie wolno dać się zwariować, ale... stwierdzenie, że chemia jest wszędzie tym bardziej powinno nas przekonać by patrzeć na skład tego co spożywamy. I wyeliminować to co możemy i zastąpić innym zdrowszym, bo w niektórych przypadkach nie możemy tego uniknąć.

                          Tak jak pisze magdalenakowalska1982.... zamiast mleka UHT można spożywać świeże, zamiast jajek od kur na antybiotykach, można kupować ekologiczne zerówki.
                          Zamiast mięsa mielonego można kupić kawałek łopatki i samemu zmielić, twaróg można zrobić samemu, samemu upiec ciastka, samemu zrobić powidła (mój Julek potrafi zjeść połowę słoika dżemu własnej roboty i uważa to za świetny smakołyk, wiem, że tam jest cukier, ale jest tylko cukier bez innych barwników, ulepszaczy, spulchniaczy itp.itd)
                          Wiem, że nie da się całkowicie uniknąć tych wszystkich wstrętnych chemicznych związków, ale wydaje mi się, że jeśli się da to powinniśmy je eliminować, a tym bardziej u dzieci, bo jeszcze zdążą się tych wszystkich świństw najeść.
                          I nie wolno tłumaczyć się, że chemia jest teraz wszędzie, tylko dążyć by tej chemii spożywać mniej, bo to właśnie od niej jest co raz więcej alergików, cukrzyków, osób z nowotworami.
                          Julek: 10/3/2008

                          Skomentuj


                            #14
                            Odp: Danonki..

                            no tak danonki to dziadostwo straszne.

                            ale... ja wyczaiłam fajne serki dla dzieci robione dla...lidla, ja mam szajbę na punkcie czytania składu, etykiet itd, przestudiowałam i nie ma w nim nic niezdrowego, a mojej córce bardzo smakują, dla zainteresowanych podaję
                            skład:
                            80% ser, 6% owoców, wsad owocowy, w zależności od smaku truskawkowy-truskawki+sok z czerwonych buraków jako barwnik, smak morelowy- morele+sok z marchwi jako barwnik, smak bananowy z bananami, węglan wapnia, guma guar, mączka chleba świętojańskiego, śmietana, cukier, syrop glukozowo-fruktozowy

                            nie zawiera sztucznych aromatów, barwników i konserwantów




                            "Tępi ludzie są jak tępe noże. Większej krzywdy nie zrobią, ale jak wkurzają".

                            Skomentuj


                              #15
                              Odp: Danonki..

                              My też wcinamy te serki jest ich 6 to na 3 dni strczy hehe


                              JULA

                              MAJA

                              OLGA

                              Skomentuj

                                     
                              Working...
                              X