Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Guz u niemowlaka?

Collapse
X
 
  • Filter
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    Guz u niemowlaka?

    Jakąś godzinke temu, mój syn spadł z łóżka (((( Strasznie sie boje zostawilam go tylko na chwile na koncu naszego łóżka, tak jak zawsze, przychodze, a on na ziemi to byla dosłownie chwila. Jestem na siebie bardzo zła. Boję sie, ze cos mu moze być, łózko nie jest wysokie zaledwie jakies 50 cm. Mały ma guza. Zrobiłam mu zimny okład z lodu. To zwykły guz czy moze z tego zrobić się cos poważniejszego? W życiu nie miałam takiego doła jak teraz Ze mnie jest głupia, bezmyślna matka ;(
    Last edited by kitty249; 12-02-2009, 11:20.
    Bartuś 26.06.08
    Już potrafię raczkować i mam 8 ząbków

    #2
    Kitty spokojnie, najważniejsze to w takich sytuacjach zachować zimną krew
    dobrze, że zrobiłaś okład i nie spanikowałaś, bo dziecko mogło gorzej wystraszyć się twojej reakcji niż samego upadku....
    w takich sytuacjach (ja miałam taką, kiedy synek wypadł z wózka na beton) a raczej po takich sytuacjach należy obserwować dziecko, jego zachowanie: czy nie traci przytomności, nie wymiotuje, nie jest senne - to są m.in. objawy wstrząśnienia mózgu.
    należy oczywiście obserwować guza, czy nie przybiera niepokojącej postaci.
    ale jak minęła godzina u Was i nic niepokojącego się nie dzieje to powinno być OK

    musimy przyzwyczajać się do upadków i guzów, nawet jak będziesz strzegła dziecka jak oka w głowie to i tak się ich nie uniknie ...
    nie jesteś bezmyślną matką i głupią, jesteś normalna a dziecko coraz ruchliwsze.
    Julek 15.o2.2oo7r



    Skomentuj


      #3
      Kitty nie martw sie napewno wszystko będzie ok,jeśli synek nie będzie wymiotowac to nie ma sie czego bac.Chocbyśmy nie wiem jak pilnowały dzieci to i tak sie zdarzają wypadki.Mój synek mając jakieś 10 miesiecy był w łóżeczku,niby łóżeczko bezpieczne miejsce.Mały położył misia na misia i stanoł na to.Oczywiście miał zamiar w ten sposób sie wydostac i wypadł z łóżeczka prosto na główke.Myślałam że zemdleje ze strachu,nabił sobie guza ale na szczęście nic poważniejszego sie nie stało.Ja również miałam dołka i siebie za to obwiniałam ale w sumie później zrozumiałam że nie mam sie za co winic.Wcale nie jesteś bezmyślna-przecież nie wszystko sie da przewidziec.Mamy tyle obowiązków przy dzieciaczkach że czasem zaabsorbowane czymś nie potrafimy przewidziec że coś złego może sie stac
      Alanek 14.09.2006

      Skomentuj


        #4
        Juz jestem w miare spokojna. Małemu chyba naprawde nic nie ma. Smieje sie, opowiada caly czas zachowuje sie tak samo. CHcialabym napisac, ze wiecej nie zostawie malego samego, ale czytalam to co napisalyscie, i chyba faktycznie nie raz sie jeszcze zdarzy malemu krzywda.
        Bartuś 26.06.08
        Już potrafię raczkować i mam 8 ząbków

        Skomentuj

               
        Working...
        X