Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

menu karmiacej mamy

Collapse
X
 
  • Filter
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    menu karmiacej mamy

    witam!
    przegladalam rozne watki i wydaje mi sie ze takiego tematu jeszcze nie ma.
    powiedzcie jakie dania gotowalyscie kiedy karmilyscie piersiom (szczegolnie na poczatku). wiem co mi wolno jesc a co nie ale jakie konkretnie z tego obiadki gotowac? macie moze jakies specjalne przepisy?




    #2
    Napisane przez aneta88ad Pokaż wiadomość
    witam!
    przegladalam rozne watki i wydaje mi sie ze takiego tematu jeszcze nie ma.
    powiedzcie jakie dania gotowalyscie kiedy karmilyscie piersiom (szczegolnie na poczatku). wiem co mi wolno jesc a co nie ale jakie konkretnie z tego obiadki gotowac? macie moze jakies specjalne przepisy?
    CZEŚĆ JA NA POCZĄTKU KARMIENIA 2 MIESIĄCE JADŁAM SAME ZUPKI GOTOWANE NA UDKU Z KURCZAKA Z WARZYWAMI
    TERAZ JEM JUŻ PRAWIE WSZYSTKO NAWET RZECZY KISZONE A MOJA CÓRKA UR SIE 23 WRZESNIA 2008

    Skomentuj


      #3
      ja ograniczałam się do 4go miesiąca życia mojego synka, potem stopniowo wprowadzałam nowe posiłki, obserwując dziecko,
      na obiad: jadłam głównie gotowane mięsko (kura, schab, indyk) z warzywami,warzywa gotowane albo gotowane na parze,
      kanapki z sałatą, wędliną serem żółtym, ogórkiem świeżym, dżemy też można, ponieważ są to owoce przetworzone
      zupki takie delikatne: jarzynowe, rosół, ryżanka (ogórkowej nie, pomidorowa też dosyć późno, bo pomidory mogą uczulać, kalafiorowa powoduje wzdęcia,)
      słodycze też odstawiłam na długo, ciasta też odpadały,
      owoce tylko jabłka raczej, banany podobno uczulają, bo to cytrusy; z warzyw odpadają: pomidory, fasola, kapusta, groszek, i inne wzdymające i ciężkostrawne.
      napoje: soków nie piłam, bo nie miałam ochoty, piłam kawę z mlekiem (inkę i rozpuszczalną), herbatę z cytryną (niektórzy nawet nie dodają cytryny, bo uczula ale takie ilości, jak do herbaty nie zaszkodzą), napoje gazowane odpadają.
      podczas karmienia i takiej dietki ładnie chudłam, po 5 miesiącach osiągnęłam wagę sprzed ciąży,
      Mój synek nie miał kolek, tylko raz bolał go brzuszek jak zjadłam babeczki z budyniem
      Nie cierpiałam z powodu tych ograniczeń, wolałam nie jeść tego co ryzykowne, mieć przespane noce i dnie spokojne a i chudnięcie było przyjemne
      Inne Mamy mocno ograniczają nabiał, ze względu ryzyko skazy białkowej, ja jadłam serki homogenizowane, piłam mleko, jadłam sery itp. nie zabielałam jedynie zup i to zostało mi do dzisiaj.
      ale na te bądź inne produkty, określane jako nie wskazane - nie ma reguły, jedno dziecko je odczuje inne nie.
      Najważniejsze, by jeść lekkostrawnie i zdrowo.
      Last edited by izabela22; 24-01-2009, 22:59.
      Julek 15.o2.2oo7r



      Skomentuj

             
      Working...
      X