Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Koniec z nocnikiem

Collapse
X
 
  • Filter
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    Koniec z nocnikiem

    W tym miejscu zamieszczamy odpowiedzi na pytanie: Jak sprawić, żeby malec wreszcie pożegnał nocnik?

    Czekamy na ciekawe wypowiedzi. Za każdą opublikowaną historię ze zdjęciem płacimy 75zł.
    Prosimy zamieszczać zdjęcia w formacie jpg o rozdzielczości 300 dpi i podstawie 15 cm.

    Przed przystąpieniem do konkursu prosimy przeczytać regulamin >>

  •    
       

    #2
    Odp: Koniec z nocnikiem

    hehe Pieczulka zle przeczytalam
    Amelia 12.03.08

    Skomentuj


      #3
      Odp: Koniec z nocnikiem

      U nas pożegnanie z nocnikiem troszkę trwało... Najpierw przez moje zaniedbanie, córcia już ładnie siadała na nocnik, wołała, nawet go przynosiła, ale ja trochę odpuściłam i znowu zaczęła załatwiać się w pampersa. Gdy zbliżały się drugie urodziny stwierdziłam, że już dość, że trzeba zrobić krok w kierunku bycia dziewczynką a nie dzieckiem Kupiłam sporo par majteczek, rajstopek i spodenek. Pampersa ubierałam tylko do spania i na spacerek. Potrafiła załatwić się na podłogę, ale jak zaczęłam dawać jej ścierkę żeby sama wycierała to zaczęła wołać, nie zawsze jej się udawało. Często pytałam czy chce siusiu lub kupkę, nagradzałam np lizaczkiem, spineczką, czekoladką, buziakiem lub po prostu ją chwaliłam i biłam brawo gdy załatwiła się do nocniczka. W końcu za każdym razem wołała i to był ten moment Kupiłam nakładkę na sedes w jej ulubione żabki, jak ją zobaczyła to nocniczek oddała lalce
      100_2538.JPG
      Last edited by ja-mamusia; 27-10-2010, 22:28.


      ELENA ZUZANNA ur.12.09.2008r godz. 07:00 mierzyła 56cm ważyła 3660g




      IGOR SEBASTIAN ur.16.06.2010r godz. 06:10 mierzył 59cm ważył 4350g



      ---------------------------------------------------

      Moderator działów: Walentynki / Dzień Babci i Dziadka / Czekając na dziecko, ciąża poród /

      Skomentuj


        #4
        Odp: Koniec z nocnikiem

        Nocniczek towarzyszył nam od około7 miesiąca życia Juleczki.Gdy córeczka zaczęła już samodzielnie siedzieć stwierdziłam ,że naukę czas zacząć!Udało nam sie za pierwszym razem,dobrze trafiłam i od razu zrobiła siku:-)Zaczęłam bić szczęśliwa brawo,a jej bardzo się to spodobało!Wysadzanie traktowałam jako zabawę,oczywiście gdy Julcia nie chciała usiąść zaraz ją ubierałam i próbowałam za chwilkę,nic na siłe.Wiem ,że zajmuje ta nauka dużo czasu ,ja mam taki plus ,że jestem cały czas przy córce,lecz wyobrażam sobie ,że jeżeli mama pracuje nie jest to takie proste.Moja córeczka szybko przyswoiła temat nocniczka,bardzo szybko zaczęła sygnalizować ,że chce kupkę ok 10 miesiąca.W 14 miesiącu ,życia przyszedł moment ,że zaczęła wołać"sisi"jaka byłam z niej dumna!Teraz ma 1,5 roku i od tamtej pory nie zmoczyła w dzień majteczek, w nocy śpi bez pieluszki( w razie wpadki mamy podkład pod prześcieradełkiem), budzi się na "sisi".Miesiąc temu zakupiłam nakładkę -to nasz kolejny krok.Nocniczek od razu poszedł w odstawkę!Choć jeszcze sama nie jest w stanie sobie usiąść,dzielnie ją zakłada i woła"mamunia sisi",a po wszystkim odkłada ją na miejsce-mój mały dorosły człowieczek!!!
        Attached Files

        Skomentuj


          #5
          Odp: Koniec z nocnikiem

          Mam powód do dumy i chciałabym się nim podzielić z innymi mamami.
          Otóż moja córeczka Julcia - teraz ma 25 miesięcy, załatwia swoje potrzeby do nocniczka, a ostatnio nawet do ubikacji, używając nakładki sedesowej.
          Mówię w końcu, ponieważ nie mogłam się już doczekać, kiedy przestanę zakładać jej te pieluchy. Dlatego drogie mamy, nie panikujcie, jak ja, ten moment nastąpi, na pewno możecie pomóc dziecku w tym, poświęcając tematowi więcej czasu . Ja tak zrobiłam. A le od początku ....było to tak...
          Julci nocnik kupiłam już, gdy skończyła 8 miesięcy i dobrze siedziała, taki ładny w kształcie misia. Oczywiście służył jedynie do zabawy, każda próba posadzenia na nocnik kończyła się płaczem( patrz zdjęcie). Potem już na niego siadała, ale nie wiedziała do czego tak naprawdę służy.
          Dałam sobie spokój. Potem dostałam w prezencie nocnik tradycyjny z pozytywką. I to był strzał w dziesiątkę. Julcia siadała na niego bardzo chętnie, ale jak na krzesełko, czytała bajeczki, bawiła się moją kosmetyczką...
          Nastały wakacje, Julcia skończyła 2 latka, a ja zaczęłam urlop. Oznaczało to więcej czasu dla nas, w domu ściągnęłam Julci pieluszkę i założyłam majteczki. W pierwszym tygodniu prób siusiania na nocnik najpierw zrobiła raz na nocniczek i gdy usłyszała melodyjkę, tak się cieszyła, chichotała, biegała dookoła nocniczka, a my rodzice biliśmy brawo. Gdy skończyła siusiu, chciała jeszcze raz. Cały dzień zleciał na chęci siusiania do nocniczka. Oczywiście, Julcia jeszcze parę razy zsiusiała się na podłogę, ale ja spokojnie tłumaczyłam, gdzie robi się siusiu. Po paru dniach zrobiła także kupkę, na jej widok była zdziwiona, ale szybko zaakceptowała,że to przecież jej. W drugim tygodniu zdecydowałam się na wyjście bez pieluszki na plac zabaw. Pokazałam Julci, gdzie możemy zrobić siusiu i zaprowadziłam ja tam raz i drugi. Potem już sama biegła i wołała siusiu. Minął kolejny tydzień i Julcia już ma pieluszkę tylko w nocy. Myślę,że na wszystko przyjdzie pora, moje drogie mamy i nie stawajcie się przez to nerwowe, gdy Wasza pociecha skończyła 2 latka a jeszcze siusia w pieluchę!
          Pozdrawiam i życzę wytrwałości! Agnieszka z Wrocławia
          Dołączam 2 zdjęcia - na nocniczku Julcia 8 miesięcy i w wieku 2 latek
          Attached Files
          Last edited by Agusia2; 31-10-2010, 09:44. Powód: odanie zdjęcia

          Skomentuj


            #6
            Odp: Koniec z nocnikiem

            Ja uczyłam mojego Bartoszka długo siadania na nocnik. Damianek nauczył się siusiania na dworze. Stawał na podwórku przy płotku lub murku i siusiał. Śmiał się, że podlewa. Dlatego postanowiłam Bartoszka nauczyć w ten sam sposób. No nie powiem, że było łatwo, bo nie było. Sposoby które działały na Damianka za nic w świecie nie reagował Bartoszek. Ale postawiłam nocnik na dworze. Bartosz do niego podchodził, siadał w spodenkach oczywiście i wydawał się być zainteresowany. Ale kiedy mu zdejmowałam majteczki krzyczał że on nie może i nie może. Ale z biegiem czasu udało się. Wystarczyło półtora miesiąca. I udało się. Nie chciał co prawda w domu na nocniczek ale wtedy kupiłam mu na toaletę taką małą deseczkę do dzieci i podest i teraz robi siusiu jak mama i tata.
            Attached Files
            DAMIANEK 04.06.2007R
            BARTOSZEK 21.05.2008R
            NATANEK 30.04.2010R
            OLIWKA 17.02.2012R

            Skomentuj


              #7
              Odp: Koniec z nocnikiem

              MÓWILI NIEMOŻLIWE...

              Mojego synka Krzysia zaczęłam sadzac na nocniczek jak tylko sam stabilnie siedział... Na początQ wiele osób mnie krytykowalo... A jednak... Krzyś ma dziś 10 miesięcy... i kiedy zachce mu sie kupkę zaczyna plakać i stękać tak długo,aż go posadzę na nocniczek, po czym po zrobieniu oznajmia gośno JEEEEE... Co prawda siku zdaża mu się zrobić do pampersa (bo nie czuć wilgoci), ale kiedy jestem w domu regularnie sadzam go na nocniczek... w związku z czym Krzyś nie ma odpażonej pupki, bo w dzień nie nosi pieluszki... Mam nadzieję, że już niedługo nauczy się sygnalizować siku... Wydaje mi się, że już to robi, bo obwódki oczków mu czerwienieją, ale jeszcze gdy jesteśmy w gościach nie zawsze go wyczuję...



              I LoVe YoU - KrzyŚQ

              Skomentuj

              •    
                   

                #8
                Odp: Koniec z nocnikiem

                Pożegnanie z nocnikiem trwało u nas dość długo - z powodu mojej nadgorliwości.

                Córeczka mając roczek zaczęła pokazywać, że chce zrobić kupkę. Chciałam być sprytna i wykorzystać ten fakt, wysadzając ją w tym momencie na nocnik. I działało - przez 4 miesiące nie mieliśmy żadnych kupkowych wpadek. Wówczas wpadłam na fatalny w skutkach pomysł pójścia za ciosem, i podjęcia prób wysadzania jej na siusiu. Wszystko robiłam zgodnie z zasadami - ale dla córeczki było za wcześnie. O ile "łapanie" kupki raz dziennie było dla niej do zaakceptowania, o tyle wysadzanie co godzinę na siusiu zaczęło ją przerastać.

                Efekt? Córeczka zaczęła się rozpaczliwie bronić przed nocnikiem. Wróciła do robienia kupki w pieluchę. Ta, która pierwsza robiła postępy nocnikowe, sumarycznie jako ostatnia odstawiła pieluchy.

                Dlatego każdemu powtarzam: dzieci są różne. Wierzę, że wiele maluchów pożegnało się z nocnikiem poprzez wysadzanie, ale nie u każdego malucha ta metoda się sprawdza. Moja córeczka musiała sama do tego dojrzeć i sama zdecydować, że chce załatwiać się na nocnik. W pewnym momencie po prostu poprosiła mnie o przyniesienie go. Z dnia na dzień przestawiła się z pieluch na nocnik - bez wpadek, bez wysadzania, czy zasikanych majtek, nawet w nocy. Miała wówczas niewiele ponad 2 latka.

                Skomentuj

                       
                Working...
                X