Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

moja Kingunia

Collapse
X
 
  • Filter
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    moja Kingunia

    Może to instynkt, a może nadszedł już mój czas ale zaczynałam zagłągać innym mamą do wózków, gapić się na maluszki. zapadła decyzja chcemy dzidziusia, a po 2 miesiącach okazało się że już jestem w ciąży. Kiedy mąż wrócił z pracy nie mogłam wydusić z siebie słowa ze szczęścia śmiałam się i płakałam, nie wiedział co się dzieje, co się stało, dopiero jak wskazałam na małe buciki -zrozumiał i oszalał z radości razem ze mną.
    Było wiele chwil stresujących, męczących i nerwowych.
    np. gdy na porodówce zaglądał do mnie lekarz murzyn, który słabo mówił po polsku, a ja w tych nerwach wogóle Go nie rozumiałam. Bałam się że będzie odbierał poród, a ja nie będę wiedziała co do mnie mówi.
    ...albo gdy wychodziliśmy ze szpitala, pielęgniarka ubrała nam córeczkę, owinęła w kocyk i do domku. A w domku położyliśmy ją na kanapie i jak tu rozebrać takie maleństwo, ( była mroźna zima to ubrana na cebulkę)
    ...a pierwsza kąpiel
    Ale tak naprawdę najbardziej pamięta się te miłe rzeczy
    -pierwsze ruchu dziecka w brzuszku, tego nie da się opisać
    - karmienie piersią
    - pierwszy uśmiech, słowa, zabawy, rysunki...
    Cudownie być mamą, to wielkie szczęście mieć taki skarb i kochać bezgranicznie i bezinteresownie. Teraz nasze szczęście ma już 3 latka, chodzi do przedszkola i co dzień nas zachwyca i zaskakuje. Bardzo ją KOCHAMY!!!
       
Working...
X