Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

oranżada w woreczku/kukuruku

Collapse
X
 
  • Filter
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    oranżada w woreczku/kukuruku

    Pamiętam jak sama biegałam po oranżadę w woreczku z rurką. Był smak pomarańczowy i coca cola Hehe .... cóż tam mogły być za składniki, że
    było to takie pycha

    Aaaaa.... i wafelki Kukuruku, gdzie były naklejki, które można było wklejać do albumu (dostawało się go przy zakupie dużej ilości tych wafelek)
    Do tej pory chodzi mi po głowie piosenka z reklamy "Kukuruku jest chrupiące, w szkole, w domu i na łące... lalala" (oczywiście nie będę pisała z czego owy wafelek się składał)

    Noo i jeszcze krem czekoladowy (a może orzechowy (?)) z wiewiórką.Zawsze jak mama kupiła słoik to pierwsze co to dawała mi na łyżeczce, a ja
    sobie tak powolutku jadałam i się delektowałam
    Last edited by FamilyTree; 28-05-2009, 15:57.
    Julek: 10/3/2008
  •    
       

    #2
    ja też...chcę oranżady

    ten sam smak w tym samym czasie... ja też w sąsiednim wątku wspominam oranżadę. To było coś

    Skomentuj


      #3
      Nioo oranżada to było coś ... jeszcze pamiętam jak byłam w Zoo czy w Wesołym Miasteczku pan sprzedawał wodę sodową z czymś tam. Pamiętam, że było to bardzo dobre, ale niestety nie pamietam smaku
      Julek: 10/3/2008

      Skomentuj


        #4
        Ta pamietam te oranzadki Smaowaly sztucznie ale dobrze A kukuruku ... mase kasy wydawalan na nie na koloniach. "Kukuruku to jest nowe cudo z masy kakaowej ... gdy Walesa je sprobuje to do trumny sie wpakuje" - tak smiewalismy sobie

        Skomentuj


          #5
          Antalis z tą trumną to wcale nie przesada skład miały taki, że aż strach
          do ust to było wziąć, dlatego je wycofali.
          A plotki szły takie, że ponoć producentem był Maradona i narkotyków tam
          dosypywał Słyszałam też wersję, że dowalali azbestu

          Aaaaa i jeszcze co mi się przypomniało .... krem czekoladowy (a może
          orzechowy (?)) z wiewiórką muszę dopisać do mojego pierwszego postu
          Julek: 10/3/2008

          Skomentuj


            #6
            niee kukuruku to ja nie pamiętam.. No a jeśli idzie o krem w wiewiórką to my chyba nadal dziećmi jesteśmy, bo on to chyba jeszcze tydzień temu w sklepach był...
            no i jeszcze.....tu werble..drrrr..."gruźliczanka" czyli super zdrojowa woda z saturatora. Przecież nie można jej pominąć!

            Skomentuj


              #7
              czekolada ze słoika z wiewiórką.... pycha pamiętam jego lepki, słodki,kleisty smak, z łyżeczki, którą ciężko było wylizać do końca!!!
              pamiętny obóz harcerski nad morzem w Białogórze. Każda harcerka wcinała jeden słoik dzienne!
              najlepiej smakował na nocnej warcie o 4 nad ranem kiedy nad morzem szalał sztorm, a nam spać się chciało, oj spać, oj spać! a wartę trzeba było trzymać!
              Julek 15.o2.2oo7r



              Skomentuj

                     
              Working...
              X