Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Konkurs Świąteczny

Collapse
X
 
  • Filter
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    Konkurs Świąteczny

    1
    . Jak wyglądały Wasze pierwsze Święta Bożego Narodzenia z dzieckiem? Nasze pierwsze Święta z Michałkiem były wspaniałe, niezapomniane, pełne radości i wielu wzruszeń. Nasz synek miał prawie 8 miesięcy . Pamiętam doskonale pierwszą Wigilię w życiu Michałka- 24.12.2008 r Od samego rana panowała w naszym domu niezwykła atmosfera. Wstaliśmy wcześnie, ja poszłam z samego rana po ostatnie zakupy świąteczne. Maż miał w ten dzień wolne i bardzo mi pomagał w przygotowaniach do świąt. Przed południem wybrałam się jeszcze z Michałkiem na spacer, a mąż w tym czasie robił sałatkę i sernik! Po powrocie ze spaceru Michałek zasnął , a ja zabrałam się za ostatnie porządki i prasowanie naszych świątecznych strojów. Michałek wstał, nakarmiłam go. Ubrałam go pięknie- koszulka z kołnierzykiem , sweterek. Chciałam,żeby " Misiu " wyglądał pięknie w tym dniu Złożyliśmy sobie z mężem i Michałkiem życzenia. Podzieliliśmy się opłatkiem i wyruszyliśmy do moich rodziców na kolację wigilijną. Nie mogłam się doczekać tej chwili, kiedy będziemy wszyscy razem; ja,mąż, Michałek, moi rodzice i mój brat. Wigilia była zawsze w moim dzieciństwie czymś wyjątkowym, czymś na co czekało się z utęsknieniem cały rok! I tym razem było tak samo, a nawet jeszcze piękniej. Baliśmy się, że Michałek będzie płakał,że nie będziemy mogli zjeść spokojnie kolacji, a było zupełnie inaczej. Najpierw złożyliśmy sobie życzenia. U nas w domu jest tak ,że życzenia są bardzo ważne i wyjątkowe. Każdy podchodzi do każdego dzieląc się opłatkiem. To chwila niezwykłych wzruszeń. I w tym roku na pewno zakręci mi się niejedna łza w oku, słysząc piękne słowa od moich kochanych rodziców. Ich radość z wnuczka jest ogromna. Tak kochają Michałka, chcą sprawiać by każdy jego dzień był wyjątkowy, tak jak jego pierwsza Wigilia. Po życzeniach zasiedliśmy do kolacji. Michałek spokojnie leżał w swoim kochanym leżaczku. Obserwował co się dzieje dookoła- lampki, światełka, zapach choinki, ciasta, potraw. - a przede wszystkim wspaniała atmosfera to na pewno wprawiało go w zachwyt. Potem przyszedł czas na kaszkę Michałka i na prezenty. Moja mama przebrała się za Mikołaja i rozdawała prezenty. Oczywiście największy prezent dostał Michałek. Jego radość na widok sterty prezentów była niezapomniana. Czy może być coś piękniejszego niż dziecko cieszące się chwilą? Po kolacji śpiewaliśmy i słuchaliśmy kolęd, a Michałek po tylu wrażeniach zasnął. A my piliśmy kawę i jedliśmy pysznego makowca mojej mamy. Były to niezwykłe święta, pełne wielu wzruszeń. Aż żal było wracać do domu. Myślę,że w tym roku święta będą równie piękne- bo spędzamy je w takim samym gronie. Myślę,że Michałek będzie kontynuował naszą tradycję podczas Świąt Bożego Narodzenia! Ta niesamowita atmosfera i życzliwość powinna być w każdym domu nie tylko podczas świąt..... Teraz Michałek ma 2,5 roku. Nie mówi jeszcze, ale wiem ,że bardzo czeka na święta. Na pewno będzie mi pomagał przy świątecznych porządkach i przy ubieraniu choinki. Bardzo dużo rozmawiamy o Mikołaju, o prezentach, a niedługo piszemy list do świętego Mikołaja.......
    Last edited by 27asia27; 01-12-2010, 17:46.

    #2
    Odp: Konkurs Świąteczny

    Oj cudownie to opisałaś. Aż nie mogę się doczekać tych naszych "pierwszych" świąt z Nikosiem (10,5 miesięcy)! Opisze je ale za jakiś czas... bo dopiero muszą nastąpić. Pozdrawiam
    [

    Skomentuj


      #3
      Odp: Konkurs Świąteczny

      Napisane przez 27asia27 Pokaż wiadomość
      1
      . Jak wyglądały Wasze pierwsze Święta Bożego Narodzenia z dzieckiem? Nasze pierwsze Święta z Michałkiem były wspaniałe, niezapomniane, pełne radości i wielu wzruszeń. Nasz synek miał prawie 8 miesięcy . Pamiętam doskonale pierwszą Wigilię w życiu Michałka- 24.12.2008 r Od samego rana panowała w naszym domu niezwykła atmosfera. Wstaliśmy wcześnie, ja poszłam z samego rana po ostatnie zakupy świąteczne. Maż miał w ten dzień wolne i bardzo mi pomagał w przygotowaniach do świąt. Przed południem wybrałam się jeszcze z Michałkiem na spacer, a mąż w tym czasie robił sałatkę i sernik! Po powrocie ze spaceru Michałek zasnął , a ja zabrałam się za ostatnie porządki i prasowanie naszych świątecznych strojów. Michałek wstał, nakarmiłam go. Ubrałam go pięknie- koszulka z kołnierzykiem , sweterek. Chciałam,żeby " Misiu " wyglądał pięknie w tym dniu Złożyliśmy sobie z mężem i Michałkiem życzenia. Podzieliliśmy się opłatkiem i wyruszyliśmy do moich rodziców na kolację wigilijną. Nie mogłam się doczekać tej chwili, kiedy będziemy wszyscy razem; ja,mąż, Michałek, moi rodzice i mój brat. Wigilia była zawsze w moim dzieciństwie czymś wyjątkowym, czymś na co czekało się z utęsknieniem cały rok! I tym razem było tak samo, a nawet jeszcze piękniej. Baliśmy się, że Michałek będzie płakał,że nie będziemy mogli zjeść spokojnie kolacji, a było zupełnie inaczej. Najpierw złożyliśmy sobie życzenia. U nas w domu jest tak ,że życzenia są bardzo ważne i wyjątkowe. Każdy podchodzi do każdego dzieląc się opłatkiem. To chwila niezwykłych wzruszeń. I w tym roku na pewno zakręci mi się niejedna łza w oku, słysząc piękne słowa od moich kochanych rodziców. Ich radość z wnuczka jest ogromna. Tak kochają Michałka, chcą sprawiać by każdy jego dzień był wyjątkowy, tak jak jego pierwsza Wigilia. Po życzeniach zasiedliśmy do kolacji. Michałek spokojnie leżał w swoim kochanym leżaczku. Obserwował co się dzieje dookoła- lampki, światełka, zapach choinki, ciasta, potraw. - a przede wszystkim wspaniała atmosfera to na pewno wprawiało go w zachwyt. Potem przyszedł czas na kaszkę Michałka i na prezenty. Moja mama przebrała się za Mikołaja i rozdawała prezenty. Oczywiście największy prezent dostał Michałek. Jego radość na widok sterty prezentów była niezapomniana. Czy może być coś piękniejszego niż dziecko cieszące się chwilą? Po kolacji śpiewaliśmy i słuchaliśmy kolęd, a Michałek po tylu wrażeniach zasnął. A my piliśmy kawę i jedliśmy pysznego makowca mojej mamy. Były to niezwykłe święta, pełne wielu wzruszeń. Aż żal było wracać do domu. Myślę,że w tym roku święta będą równie piękne- bo spędzamy je w takim samym gronie. Myślę,że Michałek będzie kontynuował naszą tradycję podczas Świąt Bożego Narodzenia! Ta niesamowita atmosfera i życzliwość powinna być w każdym domu nie tylko podczas świąt..... Teraz Michałek ma 2,5 roku. Nie mówi jeszcze, ale wiem ,że bardzo czeka na święta. Na pewno będzie mi pomagał przy świątecznych porządkach i przy ubieraniu choinki. Bardzo dużo rozmawiamy o Mikołaju, o prezentach, a niedługo piszemy list do świętego Mikołaja.......

      Jeśli ta historia ma być brana pod uwagę w konkursie świątecznym to proszę ją zamieścić w wątku konkursowym

      Wątek konkursowy: http://www.mamacafe.pl/forum/showthread.php?t=5211

      Skomentuj

             
      Working...
      X