Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Małopłytkowość w ciąży

Collapse
X
 
  • Filter
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    Małopłytkowość w ciąży

    Dziewczyny właśnie wróciłam od lekarza niestety mam coś co nazywa się "małopłytkowość" - mam tylko 104 tyś. Wiem tylko, że mam zapiać się do hematologa.
    Czy któraś z Was miała małopłytkowość? Zastanawiam się czym jest spowodowana i jak wygląda leczenie oraz jaki ma wpływ na ciąże/poród/dziecko?


  •    
       

    #2
    Odp: Małopłytkowość w ciąży

    Ja byłam dwa razy w ciąży i urodziłam zdrowe dziewczynki, mam małopłytkowość. Podczas ciąży i porodu około 80 i wszystko było ok! Jeśli spadną poniżej 50 to jest problem. Byłam w centrum hematologii w Krakowie i naprawdę niczego się nie obawiaj. Musisz być w razie czego pod kontrolą lekarza ale i tak będzie ok, pozdrawiam

    Skomentuj


      #3
      Odp: Małopłytkowość w ciąży

      Ezol nie martw się na zapas. Ja w drugiej ciąży mialam 77 tys. więc sporo mniej i lekarz stwierdził ze taka moja uroda i że wiele kobiet tak ma. Nic złego się nie działo, urodziłam zdrową córcię a jakiś czas potem wszystko wróciło do normy

      Skomentuj


        #4
        Odp: Małopłytkowość w ciąży

        Witaj, tak jak poprzedniczki powiem ci abyś się nie martwiła. Ja w całej ciąży miałam płytki poniżej normy a przed porodem były na poziomie 80. Przez całą ciążę nie brałam żadnych leków, bo w grę wchodziły jedynie sterydy. Z tym można żyć i urodzić zdrowego bobaska. Ja rodziłam przez cc. Po porodzie płytki od razu mi skoczyły w górę, prawie mieszcząc się w normie.

        Skomentuj


          #5
          Odp: Małopłytkowość w ciąży

          byłam u hematologa i okazało się, że wartość PLT w badaniu morfologii utrzymuje się powyżej 100 tyś. (mam 104tyś.) co zapewnia właściwą hemostazę ustroju, więc nie ma się czym martwić trzeba kontrolować ilość płytek.


          Skomentuj


            #6
            Odp: Małopłytkowość w ciąży

            Witaj. Nie wiem jak to się ma do ciąży, ale moja córka miała małopłytkowość po antybiotyku co objawiło się wybroczynami i po skierowaniu na hematologię kupiłam jej lek o nazwie arnica montana i objawy ustąpiły całkowicie a płytki szybko wróciły do normy. Zapytaj swojego lekarza jak się ten lek ma do ciążypozdrawiam

            Skomentuj


              #7
              Odp: Małopłytkowość w ciąży

              Witam was dziewczyny. Jestem w 7 miesiącu ciąży i także mam małopłytkowość tzw. idiopatyczną (samoistną), którą najprawdopodobniej miałam już przed ciążą ale nikt tego nie wykrył. Jednak moje płytki na ten moment wynoszą 51 tysięcy!! i z badania na badanie coraz bardziej spadają. Byłam już u hematologa jednak cały czas kieruje mnie na kolejne badania. Podobno przepisze mi jakieś sterydy, które nie zagrażają ani mi ani dziecku. Muszę czekać a termin już blisko, bo w lutym.

              Skomentuj

              •    
                   

                #8
                Odp: Małopłytkowość w ciąży

                Patrycjo, Ja przed ciążą miałam ostrą małopłytkowość. hematolodzy chcieli mi usunąć sledzionę, bo moje płytki były poniżej 8 tys i były niemożliwe do określenia... Podawali mi i sterydy w kroplówkach i immunoglobuliny i zawsze po dwóch tygodniach płytki leciały na łeb i szyję. dzięki mężowi nie zgodziłam sie na zabieg i szukalismy dalej. Trafiłam do immunologa, który stwierdził u mnie zaburzenia układu immunologicznego i przepisał mi zastrzyki z hormonem grasicy. Pół roku kuracji i moje płytki osiagneły 230tys! Gdy zaszłam w ciążę nie brałam zastrzyków. Było super do 7 mca. Płytki zaczęły powolutku spadać. W dniu porodu miałam ich 70tys. Lekarz zadecydował o cesarce pod pełną narkozą... Z powodu podanego antybiotyku przed porodem, ogromnego osłabienia po porodzie i jeszcze większych stersów w szpitalu (byłam tam z córeczką ponad dwa tygodnie) płytki spadły mi do 17 tys. Dostałam tabletki z hormonem grasicy do kupienia przez internet. Nie są szkodliwe dla dziecka mimo ze jakaś znikoma ilość tego hormonu przenika do krwi. Podobno można je nawet brać w ciąży. Pani ginekolog do której zgłosiłam się po ciąży, prowadziła kilka kobiet z małopłytkowośćią i podobno wszystkie rodziły naturalnie! Następnym razem się do niej zgłoszę. Na Twoim miejscu nie brałabym sterydów... Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka! Będzie dobrze!
                Last edited by rumcysia; 17-12-2011, 23:09.

                Skomentuj


                  #9
                  Odp: Małopłytkowość w ciąży

                  rumcysia dziękuje Ci bardzo za informacje. Dzisiaj otrzymałam wyniki badania płytek krwi bezpośrednio po pobraniu i wynoszą one 55 tys. Skoro Tobie sterydy nie pomogły to ja pewnie będę miała tak samo, choć każdy reaguje inaczej. Także miałam sprawdzaną śledzionę, jednak pani hematolog wykluczyła jej usunięcie, ponieważ wszystko było z nią w porządku i zaproponowała te sterydy. Mój ginekolog zgadza się z hematologiem i powiedział bym je brała. Może spróbuje brać tabletki przez miesiąc a jeżeli nie będą kompletnie nic pomagały to będę dalej szukać innego sposobu

                  Skomentuj


                    #10
                    Odp: Małopłytkowość w ciąży

                    Ja też miałam sprawdzaną śledzionę kilkakrotnie i nic nie wyszło. Mimo to, gdy zawiodły wszystkie inne deski ratunku którymi dysponowała hematologia to zdecydowali się na usuniecie mi sledziony. Polska medycyna...

                    Skomentuj

                           
                    Working...
                    X