Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

ciężarna z cukrzycą

Collapse
X
 
  • Filter
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    ciężarna z cukrzycą

    Witam!!
    Czytam wiele artykułów o prowadzeniu ciąży, tematach poruszanych przez ciężarne, lecz brakuje opinii kobiet chorych od kilku bądź kilkunastu lat na cukrzycę insulinozależną, która daje wiele powodów do zmartwień. Kobiety chore boją się zajścia w upragnioną ciążę, boją się o powikłania jakie mogą wystąpić u nich samych po porodzie oraz boją się o najważniejsze - o zdrowie dziecka, które urodzą. Sam początek, przygotowanie się do ciąży czy próby zajścia są ogromnym trudem dla kobiet z niewyrównanymi poziomami glukozy we krwi. Od nich samych zależy czy ich siła i upór pomoże w wyrównaniu poziomów cukrów. Hemoglobina glikowana, której poziom powinien być grubo poniżej 6,0% to nie lada wyczyn dla niektorych z nas. Wyrównana dobrze cukrzyca to dobrze prowadzona ciąża i oczywiście zdrowy nasz maluszek. Wyrównanie wiąże się z systematycznym, stałym oznaczaniem poziomów glukozy, utrzymaniu poprawnej, zdrowej niskokalorycznej diety, a dzięki temu nie będą występowały wahania cukrów, które są niesłychanie niebezpieczne dla organizmu matki jak i dziecka. Z czasem u matki mogą powodować retinopatie, neuropatie i wiele innych schorzeń, które są odzwierciedleniem źle prowadzonej cukrzycy, a u dziecko z kolei prowadzą do wielu wad w budowie i funkcjonowaniu narządów. Dzieci matek chorych na cukrzycę często rodzą się z wysoką wagą urodzeniową, spowodowane leczeniem insuliną. Ciężarna w początkowej fazie ciąży w zasadzie do 16 tygodnia musi szczególnie uważać na prawidłowe poziomy glukozy, ponieważ ten okres jest najważniejszym okresem rozwoju zarodka i zaważa na prawidłowym rozwoju płodu. W tym okresie poziomy cukrów mają tendencję spadkową, czyli ciężarnej spada zapotrzebowanie na insulinę, następnie w dalszym okresie, gdy płód przybiera diametralnie na wadze, wzrasta zapotrzebowanie ciężarnej na insulinę, wzrastają cukry, a co za tym idzie wzrasta ilość iniekcji insuliną. Pod koniec ciąży natomiast spada zapotrzebowanie na insulinę, co ponownie objawia się zmniejszonym zapotrzebowaniem na lek. Poród dla ciężarnej chorej na cukrzycę, jest ogromną radością jak i dla innych zdrowych przyszłych mam, ale stres, który towarzyszy i obawy z nim związane, czy nasze dziecko bedzie zdrowe czy będzie chorowało na cukrzycę jest niewiarygodnie silne. Okropnie się boimi porodu i tego co będzie z naszym maleństwem, czy organy będą prawidłowo rozwinięte czy układ nerwowy prawidłowo funkcjonował oraz czy nasze dziecko będzie dobrze widziało i słyszało??A co najgorsze to wszystko w ogromnym stopniu zależy od nas matek, jak bedziemy o siebie dbały, czy będzie prawidłowo prowadzona cukrzyca i czy bedziemy silne,żeby co dwie godziny mierzyć poziom glukozy, wstawać w nocy, a nad ranem badać paskami mocz, w którym nie może być obecny cukier czy aceton.
    Przyznam,że choruję od 12 lat na cukrzycę insulinozależną, momenty z chorobą u mnie były rożne, buntowałam się, nie chcialam zdrowo się odżywiać. Jestem wdzięczna moim rodzicom za pomoc i oddanie, gdy zachorowałam mając 16 lat, kiedy byłam w okresie licealnego buntu, wtedy byli przy mnie i pomagali całymi sobą. Potem był lepszy okres zaczęłam wreszcie mądrze dorastać, zadbałam o siebie, wybrałam sie na studia medyczne i zrozumiałam, że z cukrzycą udaje się żyć, tylko zależy od nas jak będziemy nastawieni do choroby i jak bardzo będziemy chcieli żyć. W ciążę zaszłam z wielką obawą, cukry zdażały sie różne, w zależności od dnia, ale po dwóch tygodniach od wykonania testu, który wyszedł pozytywnie wziełam się za siebie, za ,,nas". Mierzyłam poziom cukrów co dwie godziny, oznaczałam poziom glukozy i acetonu oraz białka w moczu codziennie rano. W nocy budziłam sie oczywiście i mierzyłam cukier trzy razy. Kolejne badanie usg potwierdzały prawidłową ciążę. Ginekolog poradził mi,że najbezpieczniejszy poród z uwagi lata stażu z chorobą, jest wykonanie cięcia cesarskiego. Poród naturalny lekarz uważał że jest zbyt intensywnym wysiłkiem dla moich oczu, które mam zdrowe, ale mogłoby dojść do mikropęknięć, które potem musiałabym zamykać laserem, dlatego zdecydował sie na takie rozwiązanie. Mam znajomą, która właśnie w trakcie porodu naturalnego straciła wzrok i juz nigdy nie mogła i nie bedzię mogła zobaczyć własnego dziecka- to straszne, dlatego przyjęłam do wiadomości operację. Cięcie cesarskie nie jest takie złe, po dobie od operacji już mogłam iść po syna i zacząć go karmić, oczywiście każda kobieta indywidualnie znosi ból, ale ja wspominam cięcie bardzo dobrze. W chwili jak lekarz i położna pokazali mi syna, popłakałam się i byłam ogromnie szcześliwa, że jest zdrowy i otrzymał 10 punktów. To niezapomniana chwila. Namawiam ciężarne chore do zachodzenia w ciążę i nie bójcie się, walczcie o swoje zdrowie, a będzie dobrze!! Teraz moj synek ma rok a ja za 5 miesięcy będę miała kolejne maleństwo w domu. Cieszymy się strasznie z moim mężem i walczymy razem o moje dobrze wyrównane hemoglobiny glikowane!!!Cieszcie się macierzyństwem to takie ważne mieć dla kogo żyć!!Pozdrawiam

    oladro/Katowice

    #2
    Odp: ciężarna z cukrzycą

    zapraszam na mojego bloga z przepisami bez cukru: http://www.slodziutkamama.blogspot.com/

    Skomentuj

           
    Working...
    X