Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Skracanie się szyjki macicy

Collapse
X
 
  • Filter
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    Skracanie się szyjki macicy

    Jestem w 29tc. Szyjka macicy skróciła mi się do 1,5 cm. Gin zaleciła oszczędzanie się, odpoczynek, magnez+B6 x3, nospa x2. Nie powiedziała mi, czym to grozi ani jakie są tego powody, ale na necie wyczytałam, że może to zwiastować przedwczesny poród, no i oczywiście wpadłam w lekką panikę. Czy miałyście podobną dolegliwość i jak to się skończyło? Czy konieczne jest bezwzględne leżenie?
    www.milenna.blogerki.pl
  •    
       

    #2
    Karmelia mi szyjka zaczęła skracać się w 22 tyg. dostałam podobne leki i musiałam leżeć. i leżałam calymi dniami. doslownie wstawałm tylko żeby się umyć i do WC. Na kolejnej wizycie szyjka tej samej długości więc leżenie pomogło i leżałam dużo ale już nie cały czas. u mnie wszystko skończyło się dobrze córka urodziła się 10 dni po terminie a miałam poród wywoływany bo mimo rozwarcia na 3cm już w 35 tyg nospa i cos na f nie pamiętam spowodowały że skurczy nie miałam
    także nie panikuj leż odpoczywaj i korzystaj puki możesz


    JULA

    MAJA

    OLGA

    Skomentuj


      #3
      Mi także skracała się szyjka za szybko i jeszcze była miękka. Dostałam
      magnez, zakaz współżycia i ogólnie oszczędzanie się. To może grozić
      przedwczesnym porodem, ale jeśli będziesz na siebie uważać wszystko
      będzie ok
      Ja urodziłam dwa tygodnie przed terminem w 38+1 Także też było
      wszystko ok. Głowa do góry


      Skomentuj


        #4
        o właśnie Niusiakowa zakaz współżycia
        bo to chyba tak działa że najpierw szyjka miękknie a potem się skaraca a później już tylko rozwarcie


        JULA

        MAJA

        OLGA

        Skomentuj


          #5
          A mi się szyjka prawie całkiem skróciła, i miałam rozwarcie na 1 cm od ok 32 tyg. Tez bralam magnez i nic pozatym. nie musialam lezec, ale sie oszczedzalam i za duzo nie chodzilam. A mały urodził się 2 dni przed terminem.

          Także jeśli będziesz sie oszczędzać to nie powinno sie nic dziać

          Pozdrawiam
          Antoś 24.01.2008r


          Julianka 06.01.2010r


          Moje dwa łobuzy

          Skomentuj


            #6
            Napisane przez Karmelia Pokaż wiadomość
            Jestem w 29tc. Szyjka macicy skróciła mi się do 1,5 cm. Gin zaleciła oszczędzanie się, odpoczynek, magnez+B6 x3, nospa x2. Nie powiedziała mi, czym to grozi ani jakie są tego powody, ale na necie wyczytałam, że może to zwiastować przedwczesny poród, no i oczywiście wpadłam w lekką panikę. Czy miałyście podobną dolegliwość i jak to się skończyło? Czy konieczne jest bezwzględne leżenie?
            Miałam podobne przeżycia, ale leżałam 2 miesiące w szpitalu, właśnie od 29 tyg. (w 30-tym założyli mi na szyjkę szew okrężny) brałam też oprócz tych specyfików, które wymieniasz leki na podtrzymanie ciąży - Fenoterol po którym myślałam że mi pikawka stanie, bo cały czas właśnie groził mi przedwczesny poród.

            KONIECZNE jest oszczędzanie się!!! Wiem z własnego doświadczenia.

            CZTERY wskazania jeśli jesteś w takiej sytuacji:
            1. Dużo odpoczywać - poleżeć sobie jak najdłużej się da
            2. Absolutny ZAKAZ dźwigania - max. 0,5 kg
            3. Zero seksu - NIESTETY (ja cierpiałam z tego powodu hehe)
            4. Nie można się denerwować!!!


            Ja dosłownie taką karteczkę dostałam od gina i na lodówkę

            UWAŻAJ NA SIEBIE I PRZEDE WSZYSTKIM NA MALUCHA

            Skomentuj


              #7
              o właśnie Sikornik ja tez brałam Fenoterol zarówno w pierwszej jak i drugiej ciązy
              w pierwszej 2 dni po odstawieniu tego leku urodziłam w 36 tyg.


              JULA

              MAJA

              OLGA

              Skomentuj

              •    
                   

                #8
                Witam a ja miałam zakładany szew okrężny w 18 tyg bo szyjka była skrócona i rozwarcie na 1 palec. Praktycznie przez całą ciążę do 35 tyg brałam duphaston. Po zdjęciu szwu myślałam że zostanę od razu w szpitalu i pojadę na porodówkę a tu nic przechodziłam termin 6 dni. Mała sama wyszła na świat jakby się nie pospieszyła w środę to w czwartek miałam mieć wywoływanie
                WERONIKA JAGODA 5 listopad 2008 godz. 15.37 3870 g, 60 cm
                NADIA POLA 10 lipiec 2012 godz. 11.50 3130 g, 56 cm







                Skomentuj


                  #9
                  dokładnie, ja po zdjęciu szwu też bym przenosiła na 100% ale pojechałam ze skurczami nieregularnymi w dzień terminu do szpitala i wybłagałam poród stymulowany

                  Skomentuj


                    #10
                    Staram się zatem oszczędzać jak mogę, bo boję się o maleństwo... Biorę oczywiście leki, które mi zapisano, ale niepokoi mnie trochę ta no-spa. Info z ulotki: "drotaweryna przechodzi przez łożysko". Czy są jakieś negatywne konsekwencje długotrwałego stosowania tego leku podczas ciąży? W jaki sposób może wpłynąć na płód?
                    www.milenna.blogerki.pl

                    Skomentuj

                    •    
                         

                      #11
                      Kochana no-spa jest jak najbardziej bezpieczna w ciąży. Mój pierwszy kontakt z nią to przez kroplówkę w szpitalu jak dopadła mnie kolka nerkowa w 5 miesiącu ciąży. Potem lekarz kazał mi ją brać aż ból się wyciszy codziennie - i tak brałam około 2 tyg. dzień w dzień.

                      Jeśli było by coś nie tak z tym lekiem ginekolodzy nigdy nie proponowaliby go ciężarnym nawet w dawce jednorazowej.

                      Jak wiadomo czasami bierze sie ją podczas okresu ponieważ wycisza lekkie skurczyki macicy, które powodują właśnie ten ból miesiączkowy. W ciąży też działa podobnie.

                      Ja miałam mega skurcze w 28-29 tyg. i mi już no-spa ni pomagała tylko Fenoterol na ich wyciszenie.

                      Skomentuj


                        #12
                        Ja mialam podobnie w 29 maly obrocil sie glowka w dol szyjka skrocila ma=i sie do2cm okazalo sie ze mam cukrzyce holestaze no i regolarne skorcze.jak chodzilam to czulam caly ciezar malego jakbym miala kamien mialam zakaz chodzenia tylko do lazienki o seksie nie wspomne chociaz nie bylo mi to w glowie balam sie chodzic na kontrole bo zwykle ladowalam w szpitalu bo ten maly wysilek wlozony w dojazd do szpitala skutkowal regularnymi skurczami nie mialam zszywki ale w 29 maly na porodowce dostal na rozwoj plucek . byl i jest zreszta grzecznym chlopcem mama tlumaczyla ze jeszcze nie czas no i urodzil sie w 35,4 i wszystko bylo ok tak ze trzeba na siebie uwazac ze wzgledu na te nasze kochane maluszki nie denerwowac sie a wszystko sie jakos ulozy(jak to sie latwo mowi jak masz ukochana kruszyne kolo siebie)








                        Skomentuj


                          #13
                          Wczoraj byłam u nowego doktora, potwierdził, że szyjka się skraca, ale nie jest aż tak tragicznie - na razie mierzy 29mm, no ale oczywiście konieczna jest stała ostrożność... Córa już się odwróciła główką w dół.
                          Ja też czuję ciężar, jak chodzę i do tego brzuch robi się strrrasznie twardy. Najgorsze jest to, że do lekarza i na badania muszę dojeżdżać autobusem 20 km (samochodu jeszcze się nie dorobiliśmy), a do tego z pks-u muszę jeszcze trochę iść... Te spacerki po mieście mi nie służą... Ale mus to mus.
                          Grunt to optymistyczne nastawienie, bo stres tylko pogarsza sprawę...
                          www.milenna.blogerki.pl

                          Skomentuj


                            #14
                            jak brzuszek twardnieje to masz skurcze...

                            nie dobrze, że tyle musisz chodzić

                            UWAŻAJ NA WAS

                            Skomentuj


                              #15
                              To są skurcze? O matko, ale ja jestem ciemna! No ale to moja pierwsza ciąża więc mam prawo nie wiedzieć... No to bez jaj, muszę jeszcze bardziej uważać... A bez samochodu ciężarnej kobiecie jest naprawdę ciężko - nie przypuszczałam nawet, że aż tak.
                              www.milenna.blogerki.pl

                              Skomentuj

                                     
                              Working...
                              X