Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

porwana Madzia

Collapse
X
 
  • Filter
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

  • sylciar
    replied
    Odp: porwana Madzia

    A i te najmilsze, najdrozsze i najwspanialsze mamy umieją zatrzymać i zamydlic oczy każdemu...i co wyszło? nie chciałam sie wcześniej wypowiadać bo moja intuicja sprawdziła się po fakcie dokonanym... niewinna matka byla sprawczynią niepowtarzalnego wydarzenia... i po co to wszystko??? prawda i tak wyszła na jaw...mimo jej nieświadomości i niedojrzałości, mamotanie i definitywne kręceniem ślledztwa i tak wyjaśniło się co zaszło. mtaka-młoda niedoświadczona, zastraszana przez teściową i matkę dziewczyna nie mogła zrobić nic innego jak uciec i odciąc sie od tego złego wydzrzenia...dla własnej stysfakcji, dla spokoju psychicznego ze rodzina nie bedzie drążyć nad jej zyciemmm i co ?? uciekła na pare minut a teraz na całe życiie nie wybaczy sama sobie jak postąpiła z własnym dzieckiem... rozumię to bo pewnie cięzkie miała dzieciństwo, nierozumię jednak faktu dlaczego zrobiła to własnej córce....

    Leave a comment:

  •    
       

  • dorota192010
    replied
    Odp: porwana Madzia

    mi tez się tak wydaje, że to nie był wypadek tylko ona tą Malutką zabiła. I jest wiele faktów które to potwierdzają, nie chce mi się już ich wszystkich wymieniać, każdy zna tą sprawę... Już wcześniej wypowiadała się że jej nie chciała itp. Szok! ;( sukę bym wsadziła dożywotnie do więzienia albo bym sama wymierzyła sprawiedliwość... a Madzia była taka śliczna ;( [*]...

    Leave a comment:


  • majajula
    replied
    Odp: porwana Madzia

    ann tylko wiesz ja wierzyłam że ona jest nie winna że naprawdę ukradli jej to dziecko i z tej perspektywy i ze swojej (to jakbym to ja była tą matką - nie wiem czy wiesz o co mi chodzi) to jak by mi ktoś takie rzeczy proponował to bym chyba pozabijała

    a tak to w szoku od 2 dni jestem i nie mogę myśleć o niczym innym
    jak można być ... jak można wynieść własne dziecko i porzucić na pastwę losu
    w tej sytuacji to raczej je zabiła a nie był to nieszczęsliwy wypadek

    Leave a comment:


  • anaa82
    replied
    Odp: porwana Madzia

    Napisane przez majajula Pokaż wiadomość
    Boziu a to już tyle dni ja bym chyba zwariowała a jakby ktoś jeszcze kazał poddać się jakimś badaniom chyba bym zabiła udusiła po cholere się czepiacie tej kobiety; czytam na wielu portalach i nienawidzę ludzi .... nienawidzę ich ... aż nie chce mi się tego komentować
    Tylko widzisz, gdyby wszyscy mysleli tak jak Ty, prawda pewnie nigdy nie wyszłaby na jaw. Policja musi ZAWSZE brac pod uwage wszelkie wersje, nawet te najgorsze i najbardziej nieprawdopodobne. Ja nie widze nic dziwnego w przesłuchaniach rodziny czy chocby ten wariograf przez Rutkowskiego. Jego tez "nienawidzili", ze jak on mógl tak postapic, a prawda jest taka że gdyby nie On to poszukiwania by trwały w Niemczech a nie Tu.

    Leave a comment:


  • anu26
    replied
    Odp: porwana Madzia

    A no i jest pewna że dostanie dożywocie...To też o czymś świadczy.

    Leave a comment:


  • anu26
    replied
    Odp: porwana Madzia

    Też widziałam.Jak można powiedzieć że dobrze jest jej tam gdzie jest i jakie to ma znaczenie gdzie??!!No jak??
    I ta teoria o osobach trzecich też dosyć ciekawa.Rzeczywiście ktoś mógł przenieść ciałko malutkiej.

    Leave a comment:


  • ja-mamusia
    replied
    Odp: porwana Madzia

    wlasnie ogladam uwage... matka mowi, ze jak ja podniosla to glowka jej latala w kazda strone... czyli niby kark sobie skrecila... lekarz medycyny sadowej mowil, ze zeby dziecko sie zabilo potrzebna byla duza sila a nie taki upadek, on nawet by nie doprowadzil do utraty przytomnosci... poz atym matka juz wczesniej wypowaidala sie o dziecku w czasie przeszlym... dali przyklad, jak mowila "byla... yyyy jest..."... ehh

    Leave a comment:

  •    
       

  • anu26
    replied
    Odp: porwana Madzia

    Człowiek czyta i czyta i się zastanawia co się naprawdę wydarzyło.
    Znalazłam coś takiego
    http://wiadomosci.wp.pl/title,Jasnow...l?ticaid=1ddb4
    Myślę że jak już nie mają i tak nic do stracenia to mogli by to sprawdzić.Kto wie...może właśnie to robią.

    Leave a comment:


  • KingaKrawczyk
    replied
    Odp: porwana Madzia

    Tez mi sie niestety wydaje ze dziecko albo juz jest komus sprzedane albo martwe Bóg wie gdzie... Nie wiem w jakim by trzeba być szoku zeby zrobic cos takiego, ciekawe czy tylko ona w tym palce maczala czy ktos jej pomogl bo wymyslic cos takiego to jest niepojete ... :/

    Leave a comment:


  • ja-mamusia
    replied
    Odp: porwana Madzia

    teraz to ta panna bedzie miala przesrane... w koncu wyszlo szydlo z worka... od poczatku podejrzewalam matke...
    je jej teraz to tylko wspolczuje... gdyby nie odgrywala scen to bylby to nieszczesliwy wypadek, rodzina, maz znajomi, winili by ja na poczatku ale w koncu by im przeszlo a teraz? teraz to bedzie miala sprawe za nieumyslne spowodowanie smierci (o ile rzeczywiscie bylo nieumyslne) i o zacieranie sladow, falszywe zezwania itd... maz jej raczej nigdy nie wybaczy ukrywania prawdy, rodzina sie pewnie od niej na jakis czas odsunie... zostala sama... wspolczuje jej, ale mogla to ujawnic od razu jak tylko zaczela trzezwo myslec...

    Leave a comment:

  •    
       

  • kamka88
    replied
    Odp: porwana Madzia

    Napisane przez pieczulka Pokaż wiadomość
    ale tak czy inaczej dalej podobna Ona kreci, nie znalezli ciała, podobno nawet miota sie w powiedzeniu gdzie to dokladnie je zostawila - a to to powinna wiedziec bardzo dokladnie
    moze faktycznie jeszcze cos tej malaej zrobila i o to chodzi zeby cialo sie nie znalazlo?!?

    oj smierdzaca sprawa.
    \
    też mi się wydaje że ona dalej ściemnia, albo mała Madzia jest już daleko,np sprzedana a "matka" chce tylko odciągnąc policje od poszukiwań dziewczynki,albo ciało jest w zupełnie innym miejscu,spalone albo gdzieś ukryte,tak by nikt go nie znalazł no nie wiem sama...ale wierzę jeszcze że dzieciątko żyje i się odnjadzie...

    Leave a comment:


  • maju18nka
    replied
    Odp: porwana Madzia

    Ja miałam sytuacje gdy moja 8miesięczna córeczka zemdlała, byłam w strachu, postawiłam cały dom na nogi,pojechałam najszybciej jak się dało do szpitala.
    i nie myślałam wtedy o niczym innym tylko o tym zęby mojemu dziecku nic się nie stało.
    Nie wiem jak ona mogła to zrobić?
    Samo to że ma się świadomość że własne dziecko się zostawiło, nie przytomne w obcym miejscu.
    Przecież można było chociaż spróbować uratować życie malej.
    Dla mnie takie osoby są bez serca, mogła by dostać dożywocie.
    I mogła by w końcu powiedzieć prawdę gdzie zostawiła małą.
    A nie nadal kłamać i robić z siebie pośmiewisko!!

    Leave a comment:


  • pieczulka
    replied
    Odp: porwana Madzia

    ale tak czy inaczej dalej podobna Ona kreci, nie znalezli ciała, podobno nawet miota sie w powiedzeniu gdzie to dokladnie je zostawila - a to to powinna wiedziec bardzo dokladnie
    moze faktycznie jeszcze cos tej malaej zrobila i o to chodzi zeby cialo sie nie znalazlo?!?

    oj smierdzaca sprawa.
    \

    Leave a comment:


  • itka29
    replied
    Odp: porwana Madzia

    pierwsze co bym zrobila to zadzwonila po pogotowie i probowala jakos ocucić dziecko,wiem ze latwo pisać ale to chyba kazdy by tak zareagowal...próba reanimacji czy pobiegla bym do sąsiadów.
    Boże nie mieści mi sie to w glowie, w szoku mozna być ale wynieść dziecko na mróz!!
    nie wiem naprawde jak to skomentować!!

    Leave a comment:


  • grabusia4
    replied
    Odp: porwana Madzia

    Pewnie ze bałabym sie ze maz mi tego nigdy nie wybaczy, ale raczej pomyslałabym o tym duzo później, na pewno wezwałabym pogotowie, miałabym nadzieje ze zyje ze uratują mi dziecko, ostatnia rzeczą jaka przyszła by mi na mysl to wyniesienie jej na mróz i zostawienie jak psa pod jakims drzewem. Wiem ze ludzie sa rózni i róznie reagują na pewne sytuacje, nikt z nas na pewno nie wie co by było gdyby, ale ostatnia rzeczą jaka bym zrobiła to porzucenie Mojego martwego dziecka pod drzewem, tego maz już na pewno ani by nie zrozumiał ani nie wybaczył.

    Leave a comment:

       
Working...
X