Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Pierwsze dziecko

Collapse
X
 
  • Filter
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    Pierwsze dziecko

    Mam 18 lat jestem mamą 8 miesięcznego Wojtusia. Gdy dowiedziałam się o ciąży byłam przerażona jak ja to wszystko ogarnę. Ale nie jest źle, jedno co mnie boli to to że nie ma w szpitalu wyrozumiałości przy porodzie i po porodzie wśród lekarzy (mężczyzn). Dziecko z mieniło moje życie teraz inaczej patrze na świat i to co się dzieje wokół mnie
  •    
       

    #2
    Odp: Pierwsze dziecko

    Nie tylko męźczyzn!! Mój poród obierała kobieta, większej niekulturalnej osoby nigdy nie spotkałam nie iwem jak można być tak wredną osobą w stosunku do kobiety która rodzi , zero wyrozumiałośći

    Skomentuj


      #3
      Odp: Pierwsze dziecko

      Chyba powinnyśmy podnieść wysoko głowę (sama miałam 18 lat gdy urodziłam syna) i wypiąć się na lekarzy. Zresztą zapewniam ,że nie we wszystkich placówkach młode matki są uznawane za gorszą kategorię - zwłaszcza ,kiedy są pełnoletnie ,bo w świetle prawa to osoby dorosłe ,którym trzeba mówić ,,per Pani".
      Swoją drogą stereotyp też nie bierze się znikąd i to też powinnaś brać pod uwagę. Większość nastoletnich matek NIE MA kolorowo ,są na utrzymaniu rodziców, nie wiedzą kto jest ojcem dziecka, żyją ledwie z 10 na 10 czy z 1 do 1. W kwestiach utrzymania dziecka są też na poziomie zerowym.
      Mimo ,że urodziłam syna mając 18 lat potrafię się przyznać do tego ,że nie jest to odpowiedni wiek do rodzenia dzieci i choć (starałam się) odbiegać poza normy stereotypu to jestem przekonana iż z dzieckiem powinno się poczekać. Miłością dziecka nie nakarmisz i w miłość nie ubierzesz. Ja się kieruje takim mottem.
      A ,że się zdarzyło to uważam ,że nikt nie powinien nas rozliczać z tego w jakim wieku zaszłyśmy czy co mamy dziecku do zaoferowania.
      Bo to nasze życie - czy podoba się to ludziom obcym czy też nie - i same ponosimy konsekwencje za swoje czyny.

      Skomentuj


        #4
        Odp: Pierwsze dziecko

        Ja myślę że w Polsce w szpitalu nie tylko młode mamy tak traktują,ja rodziłam w Krakowie,do każdej jednej podchodzili instrumentalnie,dojrzałej kobiecie z 3 dzieci wmówili że ma depresję po porodową,mi powiedzieli że jestem wyrodną matką bo nie chce karmić piersią.Takie rzeczy wchodzą mi jednym uchem a drugim wychodzą ale w jednej sytuacji nie wytrzymałam kiedy strasza pielęgniarka prawie rzuciła mi dzieckiem do karmienia,powiedziałam że życzę sobie więcej szacunku bo ona jest tu dla dzieci,dla nas a nie odwrotnie.Przyzwyczaili się za bardzo do bombonierek,kopert.
        Za granicą jeżeli pielęgniarka dostanie kartkę w podziękowaniu jest w szoku.Swoją pracę traktuję jak powinna.Lekarze,pielęgniarki nie oceniają,traktują z zyczliowścią,nie robią nic na siłe,są naturalne.W Polsce ciągle mają złe dni.
        Nie powinnismy bać się odzywac i nie zagryzajmy zębów,zasługujemy na normalne traktowanie a jeżeli oni mają problem a godnym traktowaniem to może niech zmienią zawód.
        Ja rodziłam w wieku 25 lat myślę że 18 lat to za wcześnie ale się zdarza,nawet w wieku 14 lat.Pewnie że kobieta nie jest psychicznie przygotowana by być matką ale większość z nich dostaje przyspieszony kurs dorastania od zycia.
        Last edited by asiabol; 01-08-2011, 11:25.

        Skomentuj


          #5
          Odp: Pierwsze dziecko

          No i tak trzeba trzymać- delikatnie mówiąc olać wszystko i skupić się na dziecku. Kochane Wy 18 a ja rycząca 35-tez nie było kolorowo- pytania, pani się chciało? Przecież dzieci ma pani odchowane? A już dobiła mnie lekarka , która miała do mnie pretensje że ubrałam po porodzie majtki ściągające na brzuch.” Że co ja takie majtory nadarłam-taka stara i nie wie ?że wszystko musi się samo unormować?”
          Nie wytrzymałam-i po prostu powiedziałam że nie jestem pierwiastką i wiem co robie i nie jej interes jakie majtki nosze a ze była otyła to jeszcze odparłam –nie chcę w przyszłości wyglądać jak pani.
          Bycie tam jest ich obowiązkiem-a obrażanie kobiet –chyba nudą. Nie będzie dobrze –kiedy kobiety będą podchodzić do tego zjawiska z dystansem i będą dawały się obrażać. Należy się każdej szacunek-rodzi dziecko-staje się prawdziwą kobietą i matką-Nie wolno się dawać znieważać- każda z nas daje „gębie jeść”.
          To przestroga i rada dla wszystkich tych kobiet które wybierają się rodzić do państwowych szpitali.


          Skomentuj


            #6
            Odp: Pierwsze dziecko

            Państwowe właśnie,my nie powinnismy płacić ekstra żeby normalnie urodzić i być z szacunkiem traktowane!!!!

            Skomentuj


              #7
              Odp: Pierwsze dziecko

              Poruszyłyście bardzo kontrowersyjną tematykę.
              Nie od dziś wiadomo ,że większość pielęgniarek powinno mieć na fartuszku napis ,,świnka-skarbonka". Nie twierdzę ,że nie ma pielęgniarek z powołania ,ale większość to wypalone zawodowo kobiety ,którym się święcie wydaje,że są najważniejsze na oddziale, nie wysypiają się na dyżuru, nie wykonują kompetentnie swojej pracy i oczekują zapłaty za coś co jest ich zasranym obowiązkiem.
              Rodząc usłyszałam komentarz : ,,18 lat?! Moja córka ma tyle" by potem jeszcze dodać ,,Wszystkie się tak dzisiaj drą a ja jeszcze śniadania nie jadłam". ^^
              Mojego partnera w ogóle nie chciała wpuścić na porodówkę - chociaż zapłacił (niemałe pieniądze) za poród rodzinny - 150 zł. Dopiero jak A. wparował na porodówkę zrobiła się zadziwiająco miła (może dlatego ,że mój partner jest ode mnie starszy i nie miał ,,nastu lat" - a może dlatego ,że oczekiwała jakiejkolwiek zapłaty).

              Jak trafiłam z Panem-Janem do szpitala ,bo miał zapalenie płuc ,to usłyszałam komentarz : ,,Jak to do nie karmi Pani piersią?! Jak to możliwe?!" - na nic się zdały tłumaczenia ,że pokarm mi zanikł ,że Jaś lezał przeszło miesiąc w inkubatorze i nie mogłam mu swojego pokarmu dawać. Nic - zero w ogóle jakiejkolwiek komunikacji.
              Leżąc z Jasiem w szpitalu usłyszałam ,że ,,Takie dziwne są te nastoletnie matki! Tylko na ręce brać i z dzieckiem spać".

              Jasiowi też zrobiono kiedyś nie to mleko co powinny.
              A ,żeby było zabawniej powiedzieli mi ,że mleko jest dawane o 22 a potem dopiero o 6 rano! Sama nie mogłam w tym szpitalu mleka robić ,a Jaś pił jeszcze w nocy co 3 godziny. Z łaską w nocy wstawały (po prostu ręce załamałam) - zaspane, robiły albo za gorąco albo za zimne a raz przyniosła nie to co powinna (znałam smak Bebilonu) i usłyszałam : ,,Może Pani to mleko posłodzić?!" . Bebilon był słodki, tamto mleko gorzkie ,a potem okazało się ,że zrobiła Bebilon - ale pepti ,które robiła dziecku obok.


              W naszym kraju to za wszystko trzeba płacić ,zeby jakikolwiek NORMALNY stosunek mieli do Ciebie i lekarze i położne.
              Ja powiedziałam sobie ,że nigdy w zyciu już nie pójdę na NFZ do ginekologa. Z Jasiem też prywatnie chodziłam do neonatologa ,bo pediatra (którą zmieniłam) leczyła mojego syna antybiotykami - nawet przy najlżejszym katarze.

              Więc mi się wydaje ,że całość tego szpitalnego ,,Fuj" to wina poszerzającej się korupcji - choć nikt tego głośno nie mówi.

              Skomentuj

              •    
                   

                #8
                Odp: Pierwsze dziecko

                O tak, skad ja znam to cudowne traktowanie w polskich szpitalach? Jak rodzilam mialam 20 lat i gdyby nie to ze moj maz przychodzil codziennie to tez nie wiem co by bylo... Na samej porodowce tak sie wycierpialam ze ryczalam z bolu i chcialam juz urodzic bo wszystko juz bylo wlasciwie gotowe bole porodowe, pelne rozwarcie itd. natomiast polozna mnie olala i powiedziala ze " Pani doktor powiedziala, ze Pani urodzi rano" po czym zawinela sie w koc w kanciapie i poszla spac!!! Jakby pani doktor wrozka byla, nigdy tego nie zapomne... Urodzilam dopiero jak przyszla poranna zmiana, pecherz plodowy i tak mialam przebijany, rodzilam juz bez boli partych bo zanikly ,a dziecko bylo sine z niedotlenienia i wiedzieli ze to ich wina bo od razu wsadzili Zuze do inkubatora na dotlenianie i ja monitowali co godzine czy wszystko jest w porzadku... To jest jakas kpina co sie dzieje w tych szpitalach!
                Innej sytuacji bylam swiadkiem jak lezala na oddziale dziewczyna na podtrzymaniu ciazy mloda panna, z mezczyzna sie rozeszla, bywa i tak... I co sie okazalo pewnego dnia dziewczyna sie skarży ze ja strasznie brzuch boli i pyta lekarza na co dostala te nowe tabletki a ten wielce zdziwiony o jakie jej tabletki chodzi... JAk sie pozniej okazalo pielegniarka pomylila tabletki, dziewczyna dziecko stracila i jeszcze mowi do niej ta pielegniarka " Nie masz meza to po co ci dziecko , urodzisz sobie nastepne" Ja bym ja zabila jak nic! I to nie jest pierwszy przypadek, u nas w miescie to sie czesto zdarza ze w tym szpitalu myla leki i kobiety traca dzieci !
                Zuzia




                Skomentuj


                  #9
                  Odp: Pierwsze dziecko

                  KingaKrawczyk :

                  Co to za szpital?

                  Ja rozumiem ,że jest wiele placówek w których myli się tabletki - a nawet podaje nie takie jak powinno się podawać. W ten sposób również doprowadza się przez niekompetencje do tragedii. Ale czy nikt w tej sprawie nie interweniował?

                  W wielu placówkach też na siłę trzyma się do ostatku - by nie zrobić cc. U mnie w mieście jest to bardzo często praktykowane.
                  Z opowieści znam (choć oczywiście może to być wyolbrzymione) - kobietę z bardzo wąską miednicą próbowano zmusić do porodu naturalnego. Męczyła się przez kilka godzin, aż w końcu na salę wparował oburzony lekarz i kazał szybko robić cesarkę (położne nie zajrzały w kary w których było wyraźnie napisane ,że trzeba zastosować cc).

                  To co słyszymy jest po prostu STRASZNE. Chociaż samo słowo ,,straszne" nie odzwierciedla całości ...
                  Mamy XXI wiek ,a rodzimy na poziomie średniowiecza (mimo ,że umieralność jest znacznie niższa - a właściwie niewidoczna).
                  Kampania ,,rodzić po ludzku" chyba nie wiele dała.
                  A szkoda.

                  Skomentuj


                    #10
                    Odp: Pierwsze dziecko

                    Ja jestem z Sosnowca i podobno ten szpital mial byc zlikwidowany i wcielony do innego co nie oznacza bron boze zadnej poprawy, bo raz zeszlo sie trzech ordynatorow kazdy z innego szpitala i kazdy mowil co innego,wiec bajzel jest jeszcze wiekszy. Szczerze powiedziawszy ja juz chyba na prawde bym wolala na spokojnie w domu urodzic , niz sie meczyc placac za to w dodatku nie male pieniadze za ktore powinnysmy miec zapewniona odpowiednia opieke, ale co tu duzo mowic w wiezieniu dzienna dawka zywieniowa na jedna osobe wynosi kilkadziesiat zlotych w szpitalu nawet nie kilkanascie... Jak moja mama przyszla i zobaczyla co po urodzeniu dziecka dostalam na obiad to o malo nie wybuchnela smiechem, gdyby nie to ze mi codziennie przynosila obiady to bym nawet nie miala czym dziecka wykarmic bo niestety trzeba zjesc cos tresciwego zeby byl pokarm i dziecko prawidlowo odzywione a oni daja ugotowana wode z czterema makaronami na krzyz... To jest normalnie nie do pomyslenia! Nasza sluzba zdrowia pozostawia WIELE do zyczenia, niestety
                    Zuzia




                    Skomentuj

                           
                    Working...
                    X