Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Nie mam siły żyć...

Collapse
X
 
  • Filter
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    Nie mam siły żyć...

    hej, mam na imie justyna i mam 3 letnio core oliwie. w tamtym roku poznalam nie takie towarzystwo, stoczylam sie zaczelam brac narkotyki...ograniczyli mi prawa...nagle ojciec sie obudzil ze mna dziecko ma pelne prawa i chce mnie pozbawic dziecka...mam kryzys pod kazdym wzgledem...nie radze sobie z niczym ze oba z dzieciem z obowiazkami...a co najgorsze musialam uciekac i nie wiem co dalej...nikt mi nie chce pomoc a ja nie mam dokad isc, nie mam nikogo kto sie interesuje nami jestem zalamana bo musze dla Oliwki zyc i zadbac o nia ale wewnetrznie czuje ze umieram...
    poza tym jak ojciec oliwii mnie znajdzie to napewno sam mnie zabije...
    nie wiem co zrobic...komplenie wszystkiego sie boje...
    poradzcie mi cos?blagam bo jak tak dalej pojdzie to stanie sie zle;/

    tak bardzo sie boje
  •    
       

    #2
    Odp: Nie mam siły żyć...

    Czesc,

    Najwazniejsze to dobro coreczki - czy teraz mieszka w dobrych warunkach?w dobrym srodowisku? czy ty jestes w stanie sie nia zaopiekowac? na roznych stronach internetowych mozna znalezc adresy domow dla matek z dziecmi http://parenting.pl/portal/domy-samotnej-matki sa tam osoby ktore cie wysluchaja i pomoga w tej skomplikowanej sytuacji, mysle ze zadna sytuacja zyciowa nie jest na tyle trudna ze nie mozna sobie z nia poradzic, czasem wystarczy swiadomosc ze mamy dla kogo zyc i dla kogo sie starac aby nasze zycie bylo wartosciowe - a ty masz
    Zycze ci abys niedlugo znalazla dobre miejsce dla siebie i coreczki
    pozdrowiam

    Skomentuj


      #3
      Odp: Nie mam siły żyć...

      W Twoich oczach moze bede kolejna która Cie zdołuje...ale pisze to w dobrej wierze, o wasze kontakty i wasze WSPÓLNE życie,
      ale jezeli masz TAKIE duze problemy - i nie sa to problemy tylko natury finansowo/lokalowej moze jednak warto zaczac wspoldzialac z ojcem dziecka?
      na pewno Cie nie zabije!!! przemysl sprawe spójrz na siebie i na dziecko.
      jezeli sama do Niego pójdziesz i dasz mu córke zeby stanac na nogi zaczac normalnie zyc, pracowac i bedziesz wtedy w stanie na nowo zajac sie Oliwia, - nie wiem jakie masz kontakty z ojcem, ale moze twoja szczera rozmowa z nim uzdrowi sytuacje, a on widzac ze corka Cie kocha i chce Twojej obecnosci na pewno Cie nie odizoluje,

      to straszne co napisze ale dopuki nie uporasz sie z nalogiem i nie staniesz na nogi chyba naprawde powinnas dac pomoc i sobie i malej, - chcesz zeby ona ogladala twoje detoksy?!? zglos sie do monaru!!!! oni takze Ci pomoga(czy Wam, zalezy jak zdecydujesz)
      pamietaj ze nawet jezeli by nie mialo byc Cie przez jakis czas na codzien w zyciu corki ale pamietaj przyjdziesz po nia dumna i czysta, prawdziwa matka , z ktorej Ona bedzie dumna i bedzie sie cieszyla ze jestes JEJ MATKA!!!piekna , godna zaufania i zapewnisz jej bezpieczenstwo , fizyczne i psychiczne.

      skąd jestes? bo moze wtedy bedzie latwiej Ci pomoc, chociazby dajac baze pomocnych kontaktow
      Last edited by pieczulka; 02-04-2012, 22:14.

      Skomentuj


        #4
        Odp: Nie mam siły żyć...

        Ciężko jest doradzić coś komuś nie znając drugiego człowieka. Z Twojego postu wnioskuję, że znajdujesz się w trudnej sytuacji i potrzebujesz nie tylko wsparcia i otuchy, ale również konkretnej i fachowej pomocy. Ucieczką pogarszasz swoją sytuację. Jeżeli nie masz gdzie się podziać skontaktuj się domem samotnej matki może to być dom państwowy lub prowadzony przy kościołach. Jeżeli w Twojej okolicy znajduje się takie miejsce to powinnaś się tam jak najszybciej udać, tam dostaniesz profesjonalną pomoc. Osoby prowadzące pomogą Ci ustabilizować się finansowo i pomogą rozwiązać problemy prawne. Jeżeli brakuje Ci odwagi tu podaje link telefonów zaufania, gdzie być może ktoś nie tylko wesprze Cię na duchu i zmobilizuje do działania, ale da Ci również wskazówki jak wyjść z tej trudnej dla Ciebie sytuacji http://panoramafirm.pl/wa%C5%BCne_telefony_zaufania. Trzymam kciuki za Ciebie, walcz o siebie i o swoją córeczkę.

        Skomentuj


          #5
          Odp: Nie mam siły żyć...

          Hej Przykro mi ze masz taka sytuacje. Moja przyjacioka tez jest w podobnej. Jezeli nie masz gdzie uciekac moze zglos sie do Domu Samotnej Matki jak pisze blanczita. Wiem ze to moze dla Ciebie okazac sie jakims upadkiem ale nie powinnas tak myslec tam ci pomoga zaopiekuja sie toba i mala i bedziesz miala wsparcie a chlopak napewno tam nie bedzie mial mozliwosc wejsc. Moze takie rozwiazanie by cie ratowalo przemysl to moze to dobra decyzja. Napewno w twojej okolicy sa takie miejsca gdzie ci pomoga moze warto dla malej sie postarac. Trzymam kciuki aby bylo dobrze) głowa do góry

          Skomentuj

                 
          Working...
          X