Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Samotna i Smutna :-((((

Collapse
X
 
  • Filter
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    Samotna i Smutna :-((((

    Witam wszyskie mamusie samotnie wychowujące swoje maleństwa

    Mam 25 l po rozwodzie już 3 lata minęły... a ja nadal sama tak mi ciężko tak mi zle....że opisac tego nie potrafię.... rodzice dołują .... siostra i inni rownież brak wsparcia jakiegokolwiek... codziennie płaCzę...pytanie dlaczego? bo nie ma osoby która przytuli bo nie ma pieniędzy bo zasługuję na lepsze życie.. i pytanie mogę skierowac tylko do Pana Boga.... jest mi zleeeeeeeeeeeeeee
  •    
       

    #2
    femka a jak Twój dzieciaczek bo nic o nim nie napisałaś?

    mój związek tez wisiał na włosku, chciała zabrac Jonatana i zostawić swojego faceta bo kompletnie sie nie mogliśmy porozumieć w podstawowych kwestiach...
    jakoś sie udało to przezwyciężyć

    powiem Ci że ja panicznie bałam sie zostać sama przed czasem w którym pojawił sie Johnny na świecie, że mnie Radek zostawi itd.
    teraz w ogóle nie mam takich obaw, nie uda sie , nie wyjdzie... trudno

    ja i tak juz nigdy nie będę sama - mam syna i on jest najważniejszym facetem w moim życiu

    Skomentuj


      #3
      FEMKA smutne to co piszesz.pamietaj jednak ze masz dla kogo zyc i walczyc o dobre zycie.mysle ze najpierw musisz sama ze soba sie uporac i pogodzic z sytuacja a pewnego dnia nieoczekiwanie calkiem spotkasz milosc.jesli bedziesz ciagle smutna placzaca i zaniedbana to raczej bedzie ciezko.
      moze tez przdalaby ci sie pomoc specjalisty.pomysl o tym dla wlasnego zdrowia psychicznego.pamietaj ze twoj zly stan odbija sie na dziecku.
      zaslugujesz na milosc i lepsze zycie tylko w to uwierz.
      shannon

      Skomentuj


        #4
        Moje dziecko ma 3,5 l ...pół roku miała jak się rozeszłam z jej ojcem..załamało się wszystko...całe moje życie które toczy się do dziś....on mnie zdradzał choc obwiniał mnie ... miałam depresje poporodową gdzie nikt mi nie pomógł każdy mówił wymyślasz przesadzasz... nikt nie potrafił zrozumiec doradzic.. jak chciałam psychologa... śmiech tobie psycholog nic nie da tylko psychiatra....nikt nie pomógł by ratowac nasze małżeństwo!! Depresja zniszczyła mnie i wszystko co miałam.... teraz żyje bo muszę żadnej innej teorii nie mam... praca mało płatna że na życie brak...na wszystko brak... bo mam dziecko i jestem sama! Iśc do innej pracy dobrze płatnej nie mogę nocki... itp... a dziecko z kim? nie pomaga mi nikt

        Skomentuj


          #5
          Femka mysle ze teraz jest czas na wizyte u psychologa. Co prawda nie mialas zdiagnozowanej depresji poporodowej ale jesli faktycznie ja mialas i nie byla ona leczona to niestety moze miec to długotrwały skutek stad Twoj obecny stan psychiczny.
          Musisz sobie zadac pytanie po co zyjesz, dla kogo i jaki masz cel w zyciu.Pamietaj ze nie zyjesz dla siebie. Powodzenia

          Skomentuj


            #6
            Rzeczywiście, my ci tutaj na forum raczej nie pomożemy tak dobrze, jak zrobiłby to psycholog, który przecież zna się na rzeczy. To, co piszesz, jest straszliwie pesymistyczne, a dobre rady typu "nie martw się ,będzie dobrze" nic ci nie pomogą. Idź do psychologa. Musisz zmienić swoje nastawienie, bo z nosem na kwintę trudno Ci będzie kogoś znaleźć - i błędne koło się zamyka. Życzę więcej siły!!!
            www.milenna.blogerki.pl

            Skomentuj


              #7
              Femka. Uważam że powinnaś porozmawiać z jakimś specjalistą i to jak najszybciej. Ja mam 28 lat i 8mio miesięcznego synka. Samotnie go wychowuję bo ojciec dziecka Nas zostawił za nim mały sie urodził. Nawet nie bylismy małżeństwem byliśmy para przez 8 lat a on po tym czasie zostawil mnie jak zurzyta szmate dla innej. Na dodatek w obcym kraju bo w Anglii a on sobie wrocil do Polski. Ja tez mialam przez jakis czas doła i to potwornego bo ani stalej pracy ani wlasnego dachu nad glowa i na dodatek zdala od rodziny tylko na lasce obcych ludzi. Ale musialam w koncu podjac jakas decyzje i wrocilam do domu do Polski. Jakos sobie narazie radze ale nie wiem jak bedzie dalej bo moje platne macierzynskie sie konczy ktore otrzymywalam od panstwa angielskiego. W zwiazku z tym ruszylam z wlasna dzialalnoscia gospodarcza i narazie jakos bardzo powoli idzie to ale sie nie poddaje bo wiem ze to robie nietylko dla siebie ale i dla mojego dziecka!!!!! Moze ty tez powinnas zalozyc dzialalnosc? Sa przeciez roznego rodzaju dotacje na rozwoj dzialalnosci. I wierz mi zacznij myslec pozytywnie bo to jest potrzebne ze dasz rade ze jestes lepsza od tego faceta i ze on niedorasta ci do piet. Ze jestes silna bo masz najwiekszy skarb naswiecie swoje dziecko!!!! A ty jestes piekna kobieta ktora napewno bedzie jeszcze kiedys szczesliwa tylko najpierw musisz w to uwierzyc!!! Uwierzyc w Siebie!!!!!

              Skomentuj

              •    
                   

                #8
                Femka życzę Ci powodzenia. Masz kogoś dla kogo warto żyć i się starać, a miłość sama przyjdzie, ale faktycznie powinnaś o tym z kimś porozmawiać, samemu ciężko jest to fakt ale nie załamuj się dziewczyno. Trzymam kciuki za Ciebie
                PAULINA 07.07.2008




                http://www.bebilon.com.pl/pamietnik/...anik12;page:-1

                Skomentuj


                  #9
                  sama mama

                  witam wszystkich samotnych
                  również jestem samotna mamą od 2lat sama od rozwodu chodź nie całkiem bo mam cudownego aniołeczka 3letniego chłopca. W życiu bylo roznie ale nigdy bym nie pomyślałam ze mój mąż (były) tak potrafi olać mnie i dziecko i układać sobie gdzieś tam życie z kimś innym. Jest mi ciężko na swoich barkach nosze wszystkie wzloty i upadki niby jest ok ale mam chwile załamania. Najgorsze jest to ze nie potrafie życ sama bez męskiego oparcia bez męskiego wzorca dla dziecka mojego nie wiem jak to będzie dalej ale nie lamie się cp najmniej nie daje sie brnę do przodu i zyje nadzieją ze będzie lepiej i mam nadzieje ze wszyscy inni samotni rodzice bez względu na pleć rownież sie nie poddadzą mamy dla kogo życ i to jest ten power co nas napędza każdego dnia

                  Skomentuj

                         
                  Working...
                  X