Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Jak i czy w ogóle Babcia zajmuje się twoim dzieckiem?

Collapse
X
 
  • Filter
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    Jak i czy w ogóle Babcia zajmuje się twoim dzieckiem?

    mam do was Mamusie pytanie: czy wasza mama, teściowa - generalnie babcia waszego dziecka, potrafi bawić się z nim?

    chodzi mi głównie o to czy jej się chce poświęcić czas wnukowi/wnusi, czy umie czymś zainteresować?,
    jestem taka zła na moją mamę, przyjechaliśmy z synkiem do niej na tydzień (jej słowa: przyjedź odpoczniesz sobie a my zajmiemy się Julkiem), od początku tygodnia nie znalazła czasu ani na spacer z nim, ani na 5 minut zabawy.

    Jej zajmowanie się wnukiem ogranicza się do tego, że np. włączy mu bajkę a ten jak zaczarowany gapi się w TV - oczywiście ja w sekundzie mu ją wyłączam! inna zabawa i pełne zaangażowanie w zabawę odbywa się na pół godziny przed jego snem - zabawa w chowanie w pościeli, no niby fajne ale jakie wiadome- pobawi się chwilę, bo zaraz młody idzie spać, więc nie będzie chciał dłużej się bawić!
    ona myśli, że jak wróci ze sklepu z kolejnym samochodzikiem, malowanką (przy której zresztą nie ma cierpliwości z nim posiedzieć), cukiereczkiem spełni swój babciny "obowiązek", najlepiej wychodzi jej pozowanie do zdjęć z Julkiem - to robi chętnie! ale ja nie mam ochoty na robienie takich udawanych zdjęć...
    ach mogłabym wymieniać i wymieniać......

    lepiej byłoby, gdybym wyszła gdzieś i nie wiedziała co robi i jak bawi się moje dziecko....

    ja miałam odpocząć? a jestem zła i wyczulona na każdą próbę jej niby zabawy... jestem krytyczna i taka będę, bo Babcia ma okazję widzieć wnuka kilka razy w roku, więc jednak czegoś oczekuję od niej...
    Last edited by izabela22; 12-03-2009, 14:56.
    Julek 15.o2.2oo7r



  •    
       

    #2
    Moi rodzice odwiedzają nas w weekendy i nie narzekam, najlepiej z moją córcią bawi się mój tata, szok po prostu jakie oni zabawy wymyślają, ale małej bardzo się podoba jak dziadek się z nią goni... bawi w chowanego za łóżkiem.... albo po prostu sobie coś opowiadają, moja mama jest trochę zazdrosna bo mówi ze tata do nas nie miał tyle cierpliwości. Dla moich teściów Ja i Nasza Julka to chyba zło konieczne.... widują ją bardzo rzadko, ale to dlatego że nie chcą, mój teść pierwszy raz zobaczył nasza córeczkę jak miała dwa latka (a dzieli nas tylko 60km), bo z zaskoczenia ich odwiedziliśmy, jak by wiedział ze przyjedziemy to pewnie by go nie było.

    Skomentuj


      #3
      witaj
      Moim 11-miesiecznym synkiem ostatnio do południa zajmuje się teściowa ponieważ ja wróciłam na studia jednak gdy go z nią zostawiam jestem 100% pewna że ona poświęca mu cały swój czas wiem że potrafi wymyślić mu jakąś interesującą i bezpieczną zabawę. Obawiam się tylko co będzie jak mały zacznie mówić i bo czasem wyrywają jej sie rozne hasełka:/.
      Jestem pewnie w innej sytuacji niż Ty bo my mieszkamy narazie wlaśnie u moich teśców i widze na codzień jak się bawią z małym i widzę też jak bardzo obydwoje go kochają.
      A co do mojej mamy to widuje wnuka co najmniej raz w tygodniu ponieważ nie mieszkamy daleko od siebie. I do niej mam jeszcze większe zaufanie czasami mały zostaje u niej nawet na caly weekend jak ja musze sie uczyc. Ostatno kupiłam mu nowe zabawki i teraz razem starają się układać wieze z klocków chociaz z tego co wiem synuś raczej woli je rozrzucac po mieszkaniu
      także ja nie mam co narzekać na babcie jestem im bardzo wdzieczna za ich pomoc
      naprawde niewiem jak bym sie czula w twojej sytuacji moze powinnas sprobowac porozmawiać z mamą :/
      Kacperek 06.04.2008

      Skomentuj


        #4
        pewnie rozmowa byłaby najlepszym wyjściem, ale nie chce, zaraz będzie, że się czepiam i wymyślam... moja mama jest bardzo wrażliwa na krytykę niestety, jak we wtorek w zupie zważyła się śmietana i jej powiedziałam o tym, to się popłakała i od wczoraj gotuję sama, dla synka!
        chora ta sytuacja....
        ogólnie rzecz biorąc mogę powiedzieć jedno, na siłę babci nie zmuszę do zabawy, ona tego nie potrafi, nie ma na to czasu, woli sprzątać, prać, prasować, niż zajmować się dzieckiem,
        chyba mnie też wychowywała w ten sposób - nigdy nie miała czasu, a teraz ja chciałabym żeby było idealnie, takie mam wizje i złoszczę się bo tak nie jest!

        ciekawa byłam jak to u was wygląda, macie skarby w domu
        My mamy tylko jedną babcię, nie możemy na nią liczyć.
        Julek 15.o2.2oo7r



        Skomentuj


          #5
          Hej u mnie jest tak , ze mieszkamy z moimi rodzicami , ogolnie jest spoko ,tyle ze oni maja swoje metody wychowawcze . Moj tato jak byla mala Ola nigdy jej nie wzial na rece ,teraz mala ma 9 mies i widze ze jest strasznie za nia , po jak przyraczkuje do ich pokoju to od razu ja zagaduje , pilnuje itp , moja mama natomiast by caly czas ja karmila , usypiala i spiewala . Jesli chodzi o tescimow to sa złoci , chodzimy do nich pare razy w tyg , tesciu moglby ja caly czas nosic , zajmowac , tesciowa tak samo , jak ejstemy to wogole nie zajmuje sie Ola tylko sobie siedze i odpoczywam ,a tesciowie robia kolo niej wszystko , moze dlatego ze to pierwsza wnuczka z jednej i drugiej strony , a teraz oczekiwanie jest na drugie dzidzi bo jestem w 4 mies ciazy to ogolnie rodzina moja jest nastawiona na wiekszą pomoc . Takze ciesze sie z tej pomocy , chociaz jak ola byla malutka to draznilo nas to ze zabieraja nam ja co chwile ;-)
          Katarzyna

          Skomentuj


            #6
            Moje obie babcie i dziadkowie również,świetnie bawią się z dziećmi.Czy to było w Polsce,czy teraz przez skypa.Czasami zazdroszczę im tej cierpliwości i kreatywności w wymyślaniu zabaw.Trzeba im przyznać że są wspaniali
            Dawid 06.03.1995
            Julia 18.05.2004
            Adaś 30.06.2008



            http://s2.pierwszezabki.pl/011/011088993.png?7877

            Skomentuj


              #7
              u mnie dziadkowie i babcie maja ochote i pomysly na zabawe z dziecmi.
              nawet czasem ja mam wyrzuty sumienia ze ja nie mam takich pomyslow i tyle cierpliwosci.


              moze porozmawiaj z mama, ze ty zadbasz w tym czasie o dom a ona niech sie nacieszy wnukiem. bo nie da sie pogodzic wszystkiego w domu i zabawy z dzieckiem(bo moze chce sie pokazac, ugoscic ciebie w pozadku itp. i wtedy nie ma sily i czasu na zabawe z dzieckiem)
              ja ostatnio tez bylam u tesciow na 5 dni i myslalam ze sobie odpoczne... ale to sie tak nie da, oczywiscie mialam wiecej czasu niz w domu ,ale jak to mowia"odpoczywa sie po smierci"

              Skomentuj

              •    
                   

                #8
                moi rodzice bardzo duzo pomagali mi przy moich synkach. Babcia wypiescila najstarszego przez wiele, wiele lat, pozniej niestety jej nagle zabraklo....do dzis moj nastoletni juz syn wspomina ze lza w oku swoja ukochana babcie....i mowi ze za nia teskni...moi dwaj mlodsi chlopcy sa wychowankami dziadka zwlaszcza ten sredni, ja niestety musialam wracac szybko do pracy a moj tatus przez pierwsze poltora roku pelnil pelnoetatowa role nianki z ktorej wywiazywal sie perfekcyjnie. Nie ma chyba bardziej zwiazanego wnuka z dziadkiem niz moj synek i tatus nigdzie na calym swiecie. Moja najmlodsza latorosla tez sie sporo zajmowal ale juz nie w takim stopniu jak srednim. Zawsze z duma powtarza ze Olis to jego wychowanek Ogolnie mam byc za co wdzieczna, pod tym wzgledem los byl dla mnie niezwykle laskawy.

                Skomentuj


                  #9
                  a u nas wprost przeciwnie moi rodzice mieszkaja za granica więc nie moga się zajmować wnukami za to mieszkam z teściami i nie mogę powiedzieć że się z moimi chłopakami bawia teść bez przerwy zajęty nie ma czasu teściowa siedzi w domu i nie ma ochoty jej zabawa polega na tym że czasem odezwie się do dzieci a bywa że nie odzywa się wcale nigdy mi w niczym nie pomogła a jak prosiłam to mówi że nie umie albo się boi bo dziecko małe muszę robić w domu wszystko sama bo nawet obiady gotuję osobno i jak muszę gdzieś wyjść to zawsze z dziećmi bo nie mam ich z kim zostawić
                  KRYSTIAN ur.08.08.2000 KONRADEK ur.23.02.2009

                  Skomentuj


                    #10
                    Paulinkę zostawiam tylko i wyłącznie albo z mężem albo z moją mamą. Wiem, że u babci Paulince nic się nie stanie i że ma tam bardzo dobrą opieke. A z teściową to bym dziecka nie zostawiła, bo ona nawet nie wie jak się nią zająć. Raz zostawiłam małą u niej na 15 minut, to jak wróciłam to dziecko całe zapłakane i powiedziałam że nigdy więcej
                    PAULINA 07.07.2008




                    http://www.bebilon.com.pl/pamietnik/...anik12;page:-1

                    Skomentuj

                    •    
                         

                      #11
                      Moi teściowie pracują, więc nie mają nawet kiedy się synem zająć mimo
                      szczerych chęci (nie raz mówią by go przywieść ale ja wiem, że oni są zmęczeni i nie chcę im dodatkowego problemu przysparzać), ale w weekendy owszem, zostają z nim na 2-3 godziny jak jedziemy np na zakupy.
                      Julek lubi tam zostawać, bo oni mu na wszystko pozwalają, wygłupiają się z nim. Może nie są to jakieś twórcze zabawy, ale Julek też niczym się nie interesuje.
                      Co mnie np zastanawia to to, że nigdy nie zabrali Julka na spacer.
                      Julek: 10/3/2008

                      Skomentuj


                        #12
                        Moi rodzice także pracują bo są jeszcze młodymi dziadkami.
                        Mało mają okazji do opieki nad małą,ale jak ich potrzebuje zawsze są chętni do działania

                        Skomentuj


                          #13
                          Teście są ok.Teść jest troche panikaz i boi sie sam zostac z mała ale zabawiać ją to z checią.
                          Teściowa całe życie była przedszkolanką wiec zabawy są głównie rozwijajace.

                          Moja mama od tygodnia jest z córka codziennie bo wrociłam do pracy ale córcia b.lubi zostawac z babcią.

                          A największe wygupiaki to są z moim tatą,który (dopoki nie pojawiła sie Oli) nie przepadał za dziećmi.

                          Skomentuj


                            #14
                            Odp: Jak i czy w ogóle Babcia zajmuje się twoim dzieckiem?

                            moze powinnas jasno powiedziec Babci czego oczekujesz od niej wzgledem jej wnuka, w co sie ma z nim bawic. itd. powinna zrozumiec ze wlaczenie tv nic nie zalatwi,a maluch potrzebuje uwagi i tego zeby sie nim zajac. ja jasno i wyraznie mowie i swoim rodzicom i rodzicom meza co i jak mam byc, to zaoszczedzilo wielu stresów.

                            Skomentuj


                              #15
                              Odp: Jak i czy w ogóle Babcia zajmuje się twoim dzieckiem?

                              Kacperek bardzo lubi bawić się z moja mama, ona mu czasem za dużo pozwala ale ogólnie jest dobrze. Z teściową mały nie zostanie sam nawet na 5minut bo musi byc mama. Jak raz zostawiłam małego z mężem u teściowej to za chwile byli juz w domu nawet nie zdążyłam sie rozebrać (teściowa mieszka 6domów dalej od nas). Teściowa jakoś nie ma podejscia do dzieci nie zabawi Kacperka ale ma ogromne chęci. Jeszcze jak Kacperka nie bylo na świecie to powtarzała że nie pozwoli wyjsc sobie na głowe a teraz zmieniło sie to o 180stopni

                              Skomentuj

                                     
                              Working...
                              X