Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Ciągle mnie irytuje

Collapse
X
 
  • Filter
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    Ciągle mnie irytuje

    Dziewczyny, czasem zastanawiam sie czy nie zwariowałam.... Mój mąż czasami tak potrafi zadziałac mi na nerwy że wychodze z siebiei właściwie to nie robi nic złego,wystarczy że powie coś w nieodpowiednim momencie, a już najbardziej wkurza mnie kiedy widze że ignoruje to co mam mu do powiedzenia jak juz wyprowadzi mnie z równowagi...tez tak czasem macie?, bo ja muszę przyznać że dość często...czekam na wasze posty
  •    
       

    #2
    coś dzisiaj znajdujemy wspólne tematy ja mam z mężem to samo napiszę o tym za godzinę


    Skomentuj


      #3
      przynajmniej juz wiem że nie jestem sama

      Skomentuj


        #4
        Ja mialam to samo - odlozylam tabsy i jak reka odjal Meza moglabym zaglaskac
        A nie zauwazylas czy irytujesz sie zawsze w tym samym czasie cyklu ?

        Skomentuj


          #5
          Jakoś nie zwróciłam na to uwagi, ale może warto sie temu przyjżeć...

          Skomentuj


            #6
            Ja mam to samo.... mnie wkurza moment kiedy ja to niego mówię
            (czyt. mam pretensje o coś) a on w tym momencie gwizdże albo
            podśpiewuje

            Skomentuj


              #7
              Te chłopy to chyba wszystkie takie...

              Skomentuj

              •    
                   

                #8
                oj jak się cieszę że nietylko ja tak mam
                ja zaraz krzycze na niego i jest kłotnia




                Skomentuj


                  #9
                  U mnie najgorsze bylo to ze wkurzalo mnie cos co innym razem by mnei np rozbawilo itp. Raf przychodzil i mowil np "czesc co robilas dzisiaj" a ja mu na to "Lezalam do gory tylkiem i sie lenilam a co niby mialam robic? " i juz piana z pyska.

                  Skomentuj


                    #10
                    Ja mam niestety taki charakterek, że lubię sobie czasami się pokłócić
                    I wtedy mój mężulek ucieka. Nauczył się już, kiedy taki moment mnie
                    nachodzi i wtedy mnie olewa. Szczerze to mu się nie dziwię.
                    U mnie nie jest to związane z jakimś dniem cyklu, czy tam plastrami
                    ale jak jest za spokojnie to trzeba podnieść poziom adrenaliny
                    Dobrze, że mój mąż jest chociaż mądrzejszy

                    Beatka ja tak dochodzę do wniosku, że to nie chłopy takie tylko my. Wstyd
                    się przyznać, ale trzeba się czasami uderzyć w pierś Przynajmniej u mnie
                    wiem, że ja prowokuje.


                    Skomentuj

                    •    
                         

                      #11
                      U wielu z nas wiaze sie to z ZPM .
                      U mnie to z pewnoscia estrogeny.

                      Skomentuj


                        #12
                        Nusiak a u nas jest inaczej. Właśnie ja nie prowokuję.
                        Mnie np drażni to, że moj mężulek jak przychodzi do domu
                        (z pracy, ze spaceru, z sklepu itp.) nie przebiera się w "domowe"
                        rzeczy tylko łazi w tych wyjściowych.
                        A że należy do osób "pechowych" przy otwieraniu jogurtu popryska się
                        nim, przy jedzeniu kiełbaski tłuszcz siknie akurat na jego nową koszulę
                        A mnie krew zalewa bo proszę, mówię, każe a on do mnie jeszcze z
                        pretensjami, że nie pozwalam mu się ubierać jak ON chce
                        Tylko potem ja stoję z Vaniszem i szoruję te plamy

                        Idzie na spacer z psem i zamiast zwijać/manipulować smyczką to
                        ona się ciągnie po ziemi a potem pies przejdzie na jego drugą stronę
                        i już spodnie, albo wózek brudny
                        A on sobie gwiżdże i podśpiewuje

                        Skomentuj


                          #13
                          Colleen to rzeczywiście co innego, bo u nas to ja sobie sama zdaję
                          sprawę z tego, że prowokuję
                          Bo mój mąż to mnie czasami z czystością i dbaniem o wszystko dobija.
                          A najgorsze, że moja córcia ma nawyki tatusia i wszystko kładzie na półki,
                          jak jakiś ciuszek naszykowany do prania wystaje z pralki to go dopchnie i
                          zamknie pralkę. Ja nie wiem skąd jej się to bierze.
                          Ale niestety niektóre nawyki facetów ciężko wyplenić
                          Wiesz, zawsze mama prała ciuszki i nie zwracała uwagi, że czegoś nie
                          można doprać. Dla synka wszystko. Wiem, jak było z moim bratem
                          Last edited by Nusiak; 02-02-2009, 22:16.


                          Skomentuj


                            #14
                            Dziewczyny, ale co jest...nie ma go w domu bo pracuje od rana do nocy i tak myślę: mógłby już wrócić, tak za nim tęsknię i takie tam, a jak wróci to zawsze mam się do czego przyczepić, no i sie czepiamtyle tylko że mój to juz tak się nuczył, że jak ja sie dre to on czyta gazetę...a to doprowadza mnie do białej gorączki

                            Skomentuj


                              #15
                              ja tak mam przed okresemdostane okres i jak reka odjal.
                              shannon

                              Skomentuj

                                     
                              Working...
                              X