Wróć   Forum Mamotoja.pl > Babyonline.pl - sprawy serwisu > Archiwum > Konkursy zakończone > Konkurs "Lipcowe mole książkowe"
Zarejestruj się FAQ Użytkownicy Grupy Kalendarz Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz fora jako przeczytane

Konkurs "Lipcowe mole książkowe" Do wygrania najnowsze książki Ewy i Andrzeja Mleczko. Zasady konkursu

Babyonline.pl to teraz MamoToJa.pl – witamy!
Dołącz do naszych mam forumowiczek! Podziel się na forum Mamo To Ja (dawniej Babyonline) opiniami o produktach. Porozmawiaj o doświadczeniach związanych z wychowywaniem dziecka: pomagamy sobie wzajemnie i rozwiewamy najczęstsze wątpliwości. Weź udział w świetnych konkursach z atrakcyjnymi nagrodami!

Zasady na forum - pomagajmy sobie wzajemnie
Poznaj zasady, które obowiązują na forum w dyskusjach. Doradzaj i słuchaj porad innych mam, po to jesteśmy tu dla Ciebie!

Wygraj Muzyczny Traktorek Smiki! Konkurs „Brzuszek miesiąca”
Podziel się z nami zdjęciem swojego brzuszka w ciąży i wygraj fantastyczną nagrodę - Muzyczny Traktorek Smiki.

Wygraj 1 z 3 Zimowych Niezbędników od Wonderwool. Konkurs „Zimowy Niezbędnik”
Czy wiesz, że małe dzieci nie potrafią regulować temperatury ciała jak dorośli i tracą ciepło 4 razy szybciej? Napisz, w jaki sposób dbasz o komfort i ochronę dziecka zimą. Do wygrania 1 z 3 Zimowych Niezbędników od Wonderwool z cudownie miękkiej i ciepłej wełny merino.

Sprawdź aktualne konkursy dla mam i wygrywaj ciekawe nagrody dla mam i ich dzieci!



Odpowiedz
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Nieprzeczytane 02-07-2012, 13:16
Redakcja_MamoToJa.pl's Avatar
Redakcja_MamoToJa.pl Redakcja_MamoToJa.pl jest offline
Administratorzy

Zobacz mój nowy profil
Redakcja_MamoToJa.pl.polki.pl
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Miasto: Warszawa
Posty: 2 166
Zdjęcia: 3168
Domyślnie Konkurs "Lipcowe mole książkowe"

Lubicie czytać dzieciom? Wasze maluchy nie wyobrażają sobie wieczoru bez przygód ulubionego książkowego bohatera? To konkurs dla Was.

Zadanie konkursowe:
Napiszcie krótką recenzję książki dla dzieci, którą ostatnio czytaliście z dzieckiem, która zrobiła na Was wrażenie i którą polecacie innym rodzicom i dzieciom.

Nagrody:
Co tydzień do końca lipca będziemy wybierać jedną recenzję, którą opublikujemy w serwisie babyonline.pl.

Dodatkowo laureaci otrzymają najnowszą książkę Ewy Mleczko ilustrowaną przez Andrzeja Mleczko "Smoczek Marian z Drakosławic", wyd. Prószyński i S-ka.

Dowiedz się więcej o książce "Smoczek Marian z Drakosławic"



Konkurs trwa od 2 do 31 lipca.


Regulamin konkursu >>
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Nieprzeczytane 02-07-2012, 21:17
sylciar's Avatar
sylciar sylciar jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
sylciar.polki.pl
 
Zarejestrowany: Jan 2010
Miasto: Przykona
Posty: 308
Zdjęcia: 68
Domyślnie Odp: Konkurs "Lipcowe mole książkowe"

Recenzja_ "Brzydkie kaczątko"

Ostatnio zasięgłam po baśń, "Brzydkie kaczątko" H.Ch. Andersena aby przeczytać dzieciom do snu, od razu wzruszyłam się gdyż w dzieciństwie była to moja ulubiona baśń.
Chłopcy na samym początku wiercili się w łóżkach ale gdy zaczęłam czytać trzecią linijkę wpatrzeni we mnie skupieni nasłuchiwali historii...o maleńkim pisklaczku łabędzim,które wykluło się w kaczym gnieździe. Kaczątko (czyli maleńki łabędź) znacznie różniło się od innych kaczych pisklaków i od samego wyklucia nie było zbyt tolerowane na podwórku, wręcz wszyscy patrzyli na kaczątko ze wstrętem. Zwierzęta na podwórzu kopały, wyśmiewały, dziobały i dokuczały brzydkiemu kaczątku. Małe brzydkie kaczątko nie wytrzymało tych zachowań zwierzaków i uciekło jak najdalej potrafiło, przez pola, łąki trzciny aż dotarło do chatki w której mieszkała starsza kobieta z kwoką i kotkiem. Chatka ta była uboga.Niestety i tam nie było ciekawie, mały pisklak zamieszkał na wodzie, która zamarzała zimą, został uratowany przez wieśniaka i zabrany do jego domu. Niestety hałaśliwe dzieci gospodarza przestraszyły łabędzia i uciekł on z ich izby, całą zimę spędził miedzy śniegiem i błąkając się wśród zasp.W końcu nadeszła wiosna a z małego brzydkiego kaczątka nie zostało nic wstrętnego. "Brzydkie kaczątko" zorientowało sie dopiero gdy z braku sił i smutku chciało aby zadziobały go inne królewskie ptaki, które pojawiły się nad kanałem, po którym Łabędź właśnie pływał. W tym też czasie niegdyś nazwany brzydkim- ptak zobaczył w wodzie swoje odbicie, pięknego białego łabędzia, cała brzydota znikła, brzydkie kaczątko wyrosło na pięknego łabędzia.Od tej chwili Łabędź był dumny z siebie i na reszcie szczęśliwy, los wynagrodził mu te wszystkie cierpienia z dzieciństwie i to ze czuł się brzydki i samotny.

Gorąco polecam wszystkim baśnie Andersena a w szczególności opisaną prze ze mnie wyżej pt: Brzydkie kaczątko" Autor chciał nawiązać do tolerancji i pokazać że nie powinniśmy nikogo traktować z góry lecz powinniśmy dać każdemu szansę na szczęście.Nie dzieli się bowiem ludzi na bogatych, biednych czy urodziwych lub mniej urodziwych, powinniśmy szanować bliźniego i akceptować takim jakim jest. na przykładzie pisklaka w bardzo prosty sposób H.Ch. Andersen pokazał uczucia osób wyśmiewanych i krzywdzonych ze względu na gorszy wygląd.
Powinniśmy wyciągnąć wnioski że czasem trzeba przebyć długą drogę aby odkryć swoją wartość, aby poznać siebie i zaakceptować to jakim się jest. Trzeba żyć w wytrwałości i być cierpliwym a będzie to wynagrodzone...
Moje dzieci wytrwały i cierpliwie czekały na zakończenie baśnia przy okazji nauczyły się czegoś nowego,wynagrodziłam im to buziaczkiem i przytuleniem, zasnęły z uśmiechami na buziSądzę że i Wasze dzieci polubią tak piękną historię.
__________________
Doriaś ur.17.03.2008




Tristaś ur. 11.03.2010

Ostatnio edytowane przez sylciar : 02-07-2012 o 21:33.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Nieprzeczytane 04-07-2012, 14:30
kasia_231's Avatar
kasia_231 kasia_231 jest offline
Junior Member

Zobacz mój nowy profil
kasia_231.polki.pl
 
Zarejestrowany: May 2009
Posty: 11
Zdjęcia: 2
Smile Odp: Konkurs "Lipcowe mole książkowe"

My chcemy podzielić się opinią na temat książeczki "Rozmowy z Aniołem Stróżem-o mówieniu prawdy i zwyciężaniu lenistwa" autorstwa Elżbiety Snieżkowskiej-Bielak.
Jest to bardzo fajna książeczka, której bohaterem jest mały Antoś, który spotyka się ze swoim Aniołem Stróżem. Antoś dopiero uczy się co jest dobre, a co złe, jak zwalczać "lenia" i w tym pomaga mu ów Anioł. Jednakże Antoś niejednokrotnie "podpuszcza" Anioła, chcąc podstępem uniknąć wykonania swoich obowiązków. Książeczka zawiera historie z życia wzięte i jest bardzo pomocna w nauce mówienia prawdy

Polecam ją gorąco !!!
__________________
mama Kamilka
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Nieprzeczytane 04-07-2012, 16:03
sylciar's Avatar
sylciar sylciar jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
sylciar.polki.pl
 
Zarejestrowany: Jan 2010
Miasto: Przykona
Posty: 308
Zdjęcia: 68
Domyślnie Odp: Konkurs "Lipcowe mole książkowe"

Wszystkim mamom i dzieciom chcialabym polecić baśń "Czerwony kapturek" Braci Grimm, bardzo fajna, wciągająca i podczas czytania wydaje się bardzo realistyczna. Baśń o małej dziewczynce, ulubienicy babci swej.Babcia podarowała małej czerwony aksamitny kapturek, który bardzo przypadł do gustu dziewczynce i juz nie chciała wlożyc na główkę nic innego.Kiedy babcia była chora dziewczynka postanowila odwiedzic ją z koszem pyszności, mama przestrzegała o niebezpieczenstwach i o tym zeby uważała na siebie i powiedziała jej aby miło powitala babcię. Kiedy dziewczynka była juz w lesie napotkała wilka jednak nie wystraszył jej, przywitała się z nim grzecznie i, jednakze ten spryciaz wypytał małą do kad zmierz i co niesie, odwrócił jej uwagę od jej celu nakłaniają do zwidzenia lasu, dziewczynka zachwyciła się pięknymi kwiatkami i chciała ich troszke zebrac dla babci wiec zboczyła z drogi a wilk tymczasem pospieszył prosto do domku babci aby ją zjeść, a w myslach miał jeszcze zjedzenie czerwonego kapturka.Wilk przedstawił sie babci jako jej wnuczka, dlatego został wpuszczony do chatki i od razu połknął babcię. Przebrał sie w jej ubrania, aby czerwony kapturek nie rozpoznała wilka. Dziewczynka poczuła sie nieswojo u babci jak tam zaszła i ku zdziwieniu wypytywała babcię dlaczeho ma takie uszy, oczy, zęby a wilk ją połkął w tym czasie i ze żałoczności położył się na łóżku i zaczął chrapać. Po pewnym czasie myśliwy wszedł do chatki chciał go zastrzelic ale rozpruł mu brzuch nożyczkami i wyszła z tamtąd babcia i dziewczynka. Napełnili wilka brzuch kamieniami i zaszyli jak sie obudził chcial uciec ale kamienie były zbyt ciężkie więc upadł na podłogę i zdechł.Radowali sie wszyscy, a dziewczynka powiedziala ze nie zejdzie juz z drogi i bedzie słuchac zawsze mamy.

W Czerwonym kapturku zauważułam przestrogi i przekazy dla dzieci, aby zawsze słuchały się mamy i uważały na kłamliwość innych, na ich zwodzenie. Jeśli obiecujemy ze się posłuchami i bdziemy przestrzegac reguł nie wydarzy się nic złego, jesli jednak skusi nas nieszczerość innych niestety plany nasze mogą się pokrzyżować. Na szczęście wszystko pięknie się skończyło dzięki mądrości myśliwego. Baśń ta dociera do nas wszystkich i jest fascynująca, godna polecenia. A zarazem pouczająca z mała niewinną bohaterką którą otacza przerażenie i piękność lasu, dopiero po całym zdarzeniu przejrzała na oczy i uświadomiła sobie co złego się zdarzyło przez jej uległosć. Basń tą uwielbia cała nasza rodzina dlatego gorąco polecam.
__________________
Doriaś ur.17.03.2008




Tristaś ur. 11.03.2010
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Nieprzeczytane 04-07-2012, 20:57
drewienko drewienko jest offline
Member

Zobacz mój nowy profil
drewienko.polki.pl
 
Zarejestrowany: Jul 2010
Posty: 79
Zdjęcia: 798
Domyślnie Odp: Konkurs "Lipcowe mole książkowe"

Moją propozycją wakacyjnej książki jest "Tami z krainy pięknych koni" Renaty Klamerus. Ta baśń sama pakuje się do walizki, spokojnie układa się pośród koszulek i kremu do opalania, po to, by we właściwym momencie pokazać, jak bardzo do wakacyjnego klimatu pasuje... A mowa w niej o bajecznej krainie - Kapadoclandii i trójce przyjaciół, którzy zaczynające się nudnie wakacje zamieniają w niezapomniane dni.
Czytając ją, nie potrafiłyśmy z córcią ukryć radości, która łaskotała nas, na odkrywanych ze wzruszeniem (oraz "całą gębą") stronach.
I choć, w pensjonacie, tuż obok naszego pokoju nocowało młode małżeństwo, które bardzo chciało się sobą nacieszyć, to nic nie było w stanie zmącić magicznej atmosfery tej książki.
P.S. Osobiście bardzo chciałabym podziękować samej Autorce, która dotarła do głęboko ukrytych we mnie marzeń..., mam wrażenie, że ta książka czekała na mnie od dawna, możliwe, że czekała już na mnie, gdy byłam dzieckiem..., niesamowite, że zanim się obejrzałam, lektura pochłonęła mnie całkowicie, nieodwołalnie.
Ta baśń ma duszę..., cudownie potrafi zawładnąć wyobraźnią. Z lekkością znalazłam się w świecie obrazów i emocji, jakich nigdy przedtem się nie zaznałam. A dzieciaki z książeczki stały mi się tak bliskie i realne, jak wdychane powietrze; porywały mnie w tunel przygód i tajemnic, z którego zapewniam nikt nie będzie chciał się wydostać.
Przekonajcie się sami, co kryją podziemia Kapadoclandii!
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Nieprzeczytane 05-07-2012, 12:34
sylciar's Avatar
sylciar sylciar jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
sylciar.polki.pl
 
Zarejestrowany: Jan 2010
Miasto: Przykona
Posty: 308
Zdjęcia: 68
Domyślnie Odp: Konkurs "Lipcowe mole książkowe"

Recenzja- " Dziwny smerf"

Bajka ta jest przeznaczona dla małych jak i do dużych którzy lubią smerfastyczne przygody Bardzo ciekawa kasiążka autorstwa Peyo. Opowiada o jenym dziwnym, wręcz rózniącym się od innych smerfie,dla wszystkich jego zachowanie było niezrozumiałe, któremu nudzi się w wiosce smerfów i w końcu wyjawia tą tajemnicę Papie smerfowi. Inny smerf jest marzycielem i chciałby podrózować daleko, chciałby znaleźć się w ciepłych krajach.Papa smerf powiedział żeby zrobił tak jak mu marzenia kazą i dał mu magiczny gwizdek na podróż, który miał po pomagac w niebezpiecznych sytuacjach, po zagwizdaniu smerf miał sie znaleźć od razu w wiosce smerfów. Stało się jednak inaczej ponieważ smerf niespodziewanie dostał się w ręce złego Gargamela kiedy na własnoręcznie zrobionej łódce płyną po rzece.Gargamel w tym czasie łowił ryby i zamiast ich upolował smerfa i zabrał do swojego domku aby go zjeść.Zanim zjadł smerfa znalazł gwizdek i po zagwizdaniu na nim znalazł sie on w wiosce smerfów, wszyscy zobaczyli w jakim niebezpieczeństwie jest dziwny smerf i podążyli mu na ratunek. Bajka zakończyła się dobrze, jak pamiętamy bajki z serii smerfów zawsze miały dobre zakończenie.

Myślę że warto sięgać po bajki "Smerfów" gdyż są one pouczające i mądre, czytając tę bajkę nabraliśmy więcej wiary w siebie i i autor poprzez mądergo pape Smerwa dał nam przekaz :" warto dązyć za marzeniami". Myślę że dzieciom będzie się podobać ta bajka o małych niebieskich stworkach w białych smerfnych czapeczkach i spodniach połączonych z bucikami które zawsze mądrze i sprytnie wychodzą z każdej sytuacji Polecam i życzę miłego czytania
__________________
Doriaś ur.17.03.2008




Tristaś ur. 11.03.2010

Ostatnio edytowane przez sylciar : 05-07-2012 o 12:36.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Nieprzeczytane 06-07-2012, 11:06
ania900204 ania900204 jest offline
Junior Member

Zobacz mój nowy profil
ania900204.polki.pl
 
Zarejestrowany: Jun 2012
Posty: 2
Domyślnie Odp: Konkurs "Lipcowe mole książkowe"

Ostatnio, byłam z córką u moich rodziców i ta zaczęła grzebać w moich starych książkach i wynazła tam Pchłę Szachrajkę Jana Brzechwy, który kiedyś moja mama kupiła mi na dzień dziecka. Postanowiłyśmy ją wieczorem na dobranoc przeczytać. Książka nie jest wcale taka cieniutka, ale córka słuchała do końca. Jest to książka opowiadająca historię niefornej pchełki. Opisane są tam różne historyjki. Najbardziej mojej córce spodobał się w tej książce wierzych jak Pchła Szachrajka uczyła pannę Kikę języka angielskiego. Pchła Szachrajka chciała zrobić pannie Kice psotę a nie nauczyć ją czegokolwiek, ale panna Kika o tym nie wiedziała. Pilnie pisała nowe słówka, uczyła się ich i bardzo szybko zaczeła własać "językiem angielskim". Gdy postanowiła pochwalić się swoimi umiejętnościami z koleżankam, okazało się, że Pchła Szachrajka nauczyła ją pchlego języka i panna Kika i jej koleżanki nie mogły odpędzić się od pcheł, które szybko przybiegły jak usłyszały swój język.

Myślę, że takie stare bajki mają w sobie coś wspaniałego. Są zabawne, a zarazem uczą. Pchła Szachrajka na końcu bajki musiała stanąć przed sądem i odpowiedzieć za swoje niecne wybryki. Związała się z sedzią i przestała psocić. Stała się uczciwą pchłą.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Nieprzeczytane 06-07-2012, 13:31
OlkaG87's Avatar
OlkaG87 OlkaG87 jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
OlkaG87.polki.pl
 
Zarejestrowany: Sep 2009
Miasto: Czersk Świecki, woj. kujawsko-pomorskie
Posty: 228
Zdjęcia: 238
Domyślnie Odp: Konkurs "Lipcowe mole książkowe"

"Królewna lenka ma zmartwienie" Aneta Krella - Moch

Niedawno wraz z moją 4-letnią córeczką Julią odkryłyśmy serię książeczek o królewnie Lence autorstwa Anety Krelli - Moch. Julka polubiła tę małą, książkową bohaterkę od razu za jej naturalność i za to, że jest tak bardzo do niej podobna, a i ja zapałałam do Lenki wielką sympatią za to, że w wesoły, przystępny sposób porusza codzienne dylematy dzieci i ich rodziców.
Książeczka pt. "Królewna Lenka ma zmartwienie" trafiła do nas w idealnym momencie: ja byłam wtedy w 6 miesiącu ciąży, a Julka czekała na narodziny swojego młodszego braciszka. Tyle samo było wtedy radości, ekscytacji, co niepewności i zazdrości. Często rozmawiałam z córką o tym, jak to będzie, kiedy już braciszek będzie na świecie, ale... autorka przygód Lenki znalazła na to lepszy sposób!
Przedstawiła w cieniutkiej, kolorowej książeczce historię małej królewny, która stanęła przed takim samym wyzwaniem jak moja Julka: okazało się, że zostanie starszą siostrą. Dziewczynka nie wie, czy powinna się cieszyć, że będzie miała z kim się bawić czy raczej martwić, że teraz rodzice będą kochać jej młodszego braciszka, a nie ją. Wymyka się z pałacu i zaszywa w głębi wielkiego ogrodu zwanej Dziczą, by w samotności przemyśleć tę sytuację. To oczywiście wywołuje lawinę paniki w pałacu, ale zanim Lenka zostanie odnaleziona przez przerażonych rodziców i służbę, spotyka synka ogrodnika, który zupełnie zmienia jej spojrzenie na bycie starszą siostrą....
Z tej książeczki moja córka dowiedziała się, jak wiele zalet ma bycie starszą siostrą, a co najważniejsze, ze miłość rodziców mnoży się, kiedy się ja dzieli... Teraz, kiedy nasz Szymon ma już 10 tygodni, za Królewną lenka powtarza, czego go nauczy, jak dorośnie i co będą razem robili.
Polecam tę niepozorną książeczkę wszystkim rodzicom, którzy są w podobnej sytuacji. Mała lenka pomoże Wam wytłumaczyć dziecku, jak to będzie po narodzinach drugiego maluszka. Prosty język, barwne i zabawne ilustracje to również wielki plus! A książeczka jest na tyle cienka, że wysłuchają jej już 2-3 latki. Po przeczytaniu na pewno nie ominie Was rozmowa, ale dzięki książce Krelli - Moch "przygotujecie sobie grunt" i będzie ona dużo łatwiejsza!
Polecam także drugą z serii książeczek "Królewna lenka nie chce być grzeczna".

A w załącznikach moja córka z książeczkami o Lence
Załączone Grafiki
File Type: jpg PICT0095.jpg (91.9 KB, 0 wyświetleń)
File Type: jpg PICT0096.jpg (86.7 KB, 2 wyświetleń)
__________________


Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Nieprzeczytane 06-07-2012, 22:38
drewienko drewienko jest offline
Member

Zobacz mój nowy profil
drewienko.polki.pl
 
Zarejestrowany: Jul 2010
Posty: 79
Zdjęcia: 798
Domyślnie Odp: Konkurs "Lipcowe mole książkowe"

"ŁOWCA KROKODYLI" Steve&Terri Irwin - ta zabawna, ekscytująca...i edukacyjna książka dla dzieci, jest też książką dla dorosłych! Stwierdzam to na własnym przykładzie: bo, gdy nie mogę się z książką rozstać, czytam ją w wannie, w kolejce na poczcie, a nawet zabieram na plac zabaw, licząc na to że uda mi się choć dwie strony "wyrwać", i gdy te ponad 200 stron mija jak z bicza strzelił, to znaczy, że...owa książka jest świetna i wciągająca.
Jeśli przygoda ma imię, to brzmi ono STEVE! Moja córcia uwielbia słuchać jak mały Steve ratuje z tatą krokodyle. Jej oczy, rączki i pewnie cała jej wyobraźnia towarzyszą ‘STEFKOWI’ podczas przygód. A jest w czym wybierać: obóz w buszu; dziwne gatunki zwierząt; unikanie szczęk, czyhających w każdym rzecznym zakolu oraz prawdziwe i nieprzerysowane historie o najgroźniejszych zwierzętach na świecie - to rarytas dla wszystkich, nawet dla tych, którym trudno wysiedzieć na kanapie.
Dla Steve'a i Terri Irwingów spotkania z agresywnymi trzymetrowymi krokodylami, syczącymi jadowitymi wężami, wzbudzającymi strach pająkami i olbrzymimi jaszczurkami, to zwykły ich dzień przepełniony miłością do zwierząt. A dla nas (mieszkających z dala od zielonkawych gadów) jest to apel o potrzebie ochrony przyrody!(z przełożeniem na nasze warunki).
Steve często powtarzał: nie bój się! - i moja córcia powtarza mi ten zwrot, kiedy muszę stanąć twarzą w twarz z własnymi strachami..., cieszę się, że dobra książka przekazuje tak wiele!

Ostatnio edytowane przez drewienko : 07-07-2012 o 20:33. Powód: literówka :)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Nieprzeczytane 08-07-2012, 18:27
sylciar's Avatar
sylciar sylciar jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
sylciar.polki.pl
 
Zarejestrowany: Jan 2010
Miasto: Przykona
Posty: 308
Zdjęcia: 68
Domyślnie Odp: Konkurs "Lipcowe mole książkowe"

Recenzja - "Sceny z życia smoków"

Książka fantastyczna napisana w 15 scenach przez Beatę Krupską .Każda ze scen przedstawia inne zdarzenia i świat smoków które nie potrafią latać a są bardzo sympatyczne i choć ogromne nie przerażające. W książce tej jest wiele śmiesznych tekstów,które potrafią rozbawić. Nawet już w pierwszym rozdziale jest napisane ze smok Wincenty "głowę miał niewielką i całkiem łysą".Spotkały się dwa duże smoki w lesie i bardzo się uciesyly z tego powodu.W scenie drugiej jest opowieć o smoczej muzyce, zaczynająca się od grzybobrania. Dowiadujemy się że smoki zioną ogniem po zjedzeniu muchomorów i innych paskudstw. Muzyka którą smok Zygmunta zagrał na saksofonie była piękna i przyciągnęła kolorowe motylki. W trzeciej scenie dowiadujemy się jaki cięzki jest los żaby, starej, brzydkiej z którą nikt nie chciał się ozenić.Żaba okazała się niesympatyczna, po niechcącym upadku upadła na smoka i winę zwaliła na niego.Po wędrówce spotkali na drodze kurę i żaba oznajmiła że ona ma brzydsze oczy od niej. Smoki chcą wrócić do domu i poprosić kurę o naukę latania W czwartej scenie dowiadujemy się ,że smok to nie ptak.Po wielu próbach Smoki nigdy więcej nie próbowały latać, a Żaba nigdy nie dowiedziała się jak było, ale za to miała świnkę.W scenie piątej smoki chciały zbudowac mur, las który później chcialy wyrąbać i zbudować boisko do piłki i huśtawkę dla żaby.Niestety same stwierdziły ze jak im ktoś tego nie postawi to nici z ich planów, nie będa mogły niko zza muru wystraszyc. Poszły do żaby która gotowała polewkę.W scenie szóstej autorka nawiązała do tego jak nieprzyjemnie jest być warzywem, jak zabie śniło się ze była cebulą i ze rosła w ziemi.Sen dla żaby był bardzo straszny.Scena siódma opowiada o tym co może się wydarzyć podczas prania a ósma o bardzo smutnej i strasznej opowieśći Makraucheni.W dziewiątej scenie opisane są histori w których smoki nawiązują do tego czego brakowało im w dniu urodzin.A ciekawa dziesiąta scena uczy nas wszystkiego o żabich nogach, śmieszna gdzie żaba zaczyłyła sobie sukienki hehe W jedenastej scenie dowiadujemy się, że pierogi ze śliwkami rozwijają zdolności muzyczne u krokodyli, zaś w dwunastej o rozwiązywaniu bardzo ważnych problemów za pomocą nauszników z owczej wełny. Jak widać autorka pokazuje świat smokow w bardzo dowcipny sposów, wesoły, humorystyczny. Trzynasta scena opisuje nam poszukiwania tumana, a w czternastej scenie dowiadujemy się, że smok jest zwierzęciem domowym.W końcu dotarlismy do sceny ostatniej piętnastej Nadeszła jesień. Liście pożółkły i poczerwieniały, a wiele opadło już na ziemię. Noce były chłodne. Smoki marzły. Żaba i Chenia spały blisko siebie, przytulone, żeby ogrzewać się wzajemnie. Niewiele to pomagało, tak jak i nauszniki okazywały się niewystarczające. Smoki schudły i straciły humor.Widzimy zmienny nastrój zimowy, ostatnie rozmowy między sobą i szykowanie się do snu zimowego.

Polecam ksiazkę dzieciom, które lubią wesołe czytanki, z podkładem żarcików i ciekawymi opowieściami.Humorystyczna opowieść o niezwykłych smokach, żabie, krokodylu i jeszcze kilku wesołych stworzeniach żyjących w świecie fantazji, gdzie przygoda łączy się z żartem i dobrą zabawą. Przedstawione w opowieści stworzenia są niezwykle interesujące i różnorodne.Nie wystarczy znać tylko Smoka Wawelskiego, warto również poczytać o Smoku Zygmunta, Zdzisławie czy ich przyjaciółce Makrauhenii. Polecam i z pewnością bedziecie zadowoleni
__________________
Doriaś ur.17.03.2008




Tristaś ur. 11.03.2010

Ostatnio edytowane przez sylciar : 08-07-2012 o 23:54.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć
Nie możesz edytować swoich wypowiedzi

BB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 00:21.


Redakcja | Reklama | Regulamin | Polityka Prywatności
Copyrights 2010 Edipresse Polska S.A.
Dalsze rozpowszechnianie tekstów, zdjęć i materiałów wideo opublikowanych w serwisie w całości lub w części wymaga uprzedniej zgody wydawcy.