Wróć   Forum Mamotoja.pl > Twoje dziecko > Bliźniaki
Zarejestruj się FAQ Użytkownicy Grupy Kalendarz Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz fora jako przeczytane

Bliźniaki Wszystko na temat bliźniąt - zaczynając od ciąży aż po wychowanie. Wasze porady, wątpliwości i pytania.

Babyonline.pl to teraz MamoToJa.pl – witamy!
Dołącz do naszych mam forumowiczek! Podziel się na forum Mamo To Ja (dawniej Babyonline) opiniami o produktach. Porozmawiaj o doświadczeniach związanych z wychowywaniem dziecka: pomagamy sobie wzajemnie i rozwiewamy najczęstsze wątpliwości. Weź udział w świetnych konkursach z atrakcyjnymi nagrodami!

Zasady na forum - pomagajmy sobie wzajemnie
Poznaj zasady, które obowiązują na forum w dyskusjach. Doradzaj i słuchaj porad innych mam, po to jesteśmy tu dla Ciebie!

Wygraj Muzyczny Traktorek Smiki! Konkurs „Brzuszek miesiąca”
Podziel się z nami zdjęciem swojego brzuszka w ciąży i wygraj fantastyczną nagrodę - Muzyczny Traktorek Smiki.

Wygraj 1 z 3 Zimowych Niezbędników od Wonderwool. Konkurs „Zimowy Niezbędnik”
Czy wiesz, że małe dzieci nie potrafią regulować temperatury ciała jak dorośli i tracą ciepło 4 razy szybciej? Napisz, w jaki sposób dbasz o komfort i ochronę dziecka zimą. Do wygrania 1 z 3 Zimowych Niezbędników od Wonderwool z cudownie miękkiej i ciepłej wełny merino.

Sprawdź aktualne konkursy dla mam i wygrywaj ciekawe nagrody dla mam i ich dzieci!



Odpowiedz
Narzędzia wątku Wygląd
  #21  
Nieprzeczytane 03-03-2013, 20:26
alimak1987 alimak1987 jest offline
Junior Member

Zobacz mój nowy profil
alimak1987.polki.pl
 
Zarejestrowany: Mar 2013
Posty: 23
Zdjęcia: 2
Domyślnie Odp: Życie z bliźniakami

a kiedy zaczeły siadać ? mnie troche martwi ze moje jeszcze same sie nie utrzymaja a jak tak to na chwile i traca równowage a kolezanki dziecko ładnie równo siedzi i przedewszystkim sztywno a ma tyle samo 8 miesiecy tyle że on nie jest wczesniakiem więc wiem , że nie mogę porównywać ich zbytnio. No i jedna starsza szybciej sobie ze wszystkim radzi .No i mniejsza ostanio słabiej mi je co tez mnie martwi ;/ ....dzis to nawet mam wyrzuty bo "mądra "siostrzyczka mojego brata z mamusia twierdzi ze to nasz wina gdyz daje jej już soczki dla niemowląt i teraz nie chce jesc ...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #22  
Nieprzeczytane 03-03-2013, 20:54
bagnes's Avatar
bagnes bagnes jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
bagnes.polki.pl
 
Zarejestrowany: Apr 2009
Miasto: Radlin
Posty: 1 297
Zdjęcia: 7
Wyślij wiadomość przez AIM do bagnes
Domyślnie Odp: Życie z bliźniakami

samodzielnie zaczeli siadać jak mieli 10 miesięcy, ale tak jak sama napisałaś nie możesz porównywać, dzieci urodzone w terminie czasem siadaja mając 8-9 miesięcy a urodzone 2msc przed terminem tym bardziejmogą robić to później.Pamiętaj o wieku korygowanym Co do jedzenia to moi akurat poza pierwszymi dwoma tygodniami życia apetyt mają ogromny, ale tak szczerze to ja ostrożnie podchodziłam do soczków, i wszystkiego co ma słodki smak. Chłopcy w tym wieku oprócz mleka pili wodę, do dzisiaj soki piją okazjonalnie, a herbatkę tylko niesłodzoną.
__________________


Odpowiedź z Cytowaniem
  #23  
Nieprzeczytane 03-03-2013, 23:22
GEMELLI_3's Avatar
GEMELLI_3 GEMELLI_3 jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
GEMELLI_3.polki.pl
 
Zarejestrowany: Mar 2011
Posty: 626
Zdjęcia: 35
Domyślnie Odp: Życie z bliźniakami

Cytat:
Napisał alimak1987 Zobacz post
a kiedy zaczeły siadać ? mnie troche martwi ze moje jeszcze same sie nie utrzymaja a jak tak to na chwile i traca równowage a kolezanki dziecko ładnie równo siedzi i przedewszystkim sztywno a ma tyle samo 8 miesiecy tyle że on nie jest wczesniakiem więc wiem , że nie mogę porównywać ich zbytnio. No i jedna starsza szybciej sobie ze wszystkim radzi .No i mniejsza ostanio słabiej mi je co tez mnie martwi ;/ ....dzis to nawet mam wyrzuty bo "mądra "siostrzyczka mojego brata z mamusia twierdzi ze to nasz wina gdyz daje jej już soczki dla niemowląt i teraz nie chce jesc ...
jeśli chodzi o siedzenie - moja pierwsza córka zaczęła siadać jak miała 5 mcy, chodziła przed rokiem,
Do dziewczynek podchodzę inaczej, zdaję sobie sprawę, ze to wczesniaki i jesli chodzi o rozwój motoryczny biorę pod uwagę tylko wiek korygowany i etapy rozwoju wg Vojty ( nasz fizjoterapeuta nim sie wlasnie posluguje http://vojta.com.pl/index.php?Itemid...tent&task=view ) ale tak na prawdę nie przejmuję się tym, że coś jeszcze nie robią co powinny - moja starsza córka np nie raczkowała wcale a małe raczkują. Siadać zaczęły kiedy miały jedna 9 druga 10 mcy normalnego wieku, teraz mają 15 m-cy i jedna dopiero od dziś zaczęła robić samodzielne kroki - póki co małe dystanse ale widzę ze się rozkręca
I tak wychodzę, że co ma być to będzie - prędzej czy później - one rządzą się swoimi prawami. Co do wagi moje do 7 mca przybierały od kg do później 600g/mc ostatnio przybierają tylko po 200-300g mimo ze swietnie jedzą - nie widzę większego problemu bo wyglądają mimo to ok.

Co do soczków - tak to może być przyczyna niestety - soki są słodkie a to zapycha żołądek i daje uczucie sytości - u nas soków nie ma, są herbatki a nawet czysta woda do picia - owoce świeże lub deserki dostają zamiast tego.

Cytat:
Napisał bagnes Zobacz post
samodzielnie zaczeli siadać jak mieli 10 miesięcy, ale tak jak sama napisałaś nie możesz porównywać, dzieci urodzone w terminie czasem siadaja mając 8-9 miesięcy a urodzone 2msc przed terminem tym bardziejmogą robić to później.Pamiętaj o wieku korygowanym Co do jedzenia to moi akurat poza pierwszymi dwoma tygodniami życia apetyt mają ogromny, ale tak szczerze to ja ostrożnie podchodziłam do soczków, i wszystkiego co ma słodki smak. Chłopcy w tym wieku oprócz mleka pili wodę, do dzisiaj soki piją okazjonalnie, a herbatkę tylko niesłodzoną.
Z tymi pierwszymi tygodniami to i u nas było - nie miały odruchu ssania ( a Twoi chłopcy Bagnes??) m-c prawie w szpitalu siedziały bo sporo spadły a pomału nadrabiały. I karmienie a w sumie nauki ssania to była katorga nie sądziłam nigdy w życiu że JA będę musiała się uczyć jak karmić dzieci z butelki bo piersi odmawiały więc odciągałam swoje mleko i dawałam w butece.jedno karmienie pół godziny trwało minimum
__________________







Odpowiedź z Cytowaniem
  #24  
Nieprzeczytane 04-03-2013, 11:27
bagnes's Avatar
bagnes bagnes jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
bagnes.polki.pl
 
Zarejestrowany: Apr 2009
Miasto: Radlin
Posty: 1 297
Zdjęcia: 7
Wyślij wiadomość przez AIM do bagnes
Domyślnie Odp: Życie z bliźniakami

moi też nie mieli odruchu, pierwsze dwa tygodnie to była masakra,czasem to nawet 40 minut jedno karmienie trwało.....ale jak wróciliśmy do domu to tak załapali że aż miło było patrzeć jak znika mleczko.
etapy rozwoju wg Vojty są mi znane bo my ćwiczyliśmy właśnie metodą opracowaną przez tego pana. Kiedy chłopcy mieli 9 miesięcy neurolog i lekarz z ośrodka rehabilitacyjnego powiedzieli nam ,że z punktu widzenia medycznego nie ma już wskazań do ćwiczeń ale możemy kontynuować rehabilitację żeby chłopcy chodzili mając rok aklendarzowy. Nam na tym nie zależało ważne było że sa zdrowi i męczenie dzieci (bo to naprawdę nieprzyjemne ćwiczenia) tylko po to żeby się chwalic że chodzili mając rok to dla mnie kompletny absurd. No i Paweł zaczął w połowie lipca ale długo chodził niepewnie, Piotrek zaczął pod koniec sierpnia ale on się szybko uczy więc po kilku dniach już biegał. I w sumie to obydwaj dobrze zaczeli chodzić w tym samym czasie Paweł jak się dowiedziałam niedawno długo się uczy z powodu oburęczności.....
__________________


Odpowiedź z Cytowaniem
  #25  
Nieprzeczytane 04-03-2013, 21:39
alimak1987 alimak1987 jest offline
Junior Member

Zobacz mój nowy profil
alimak1987.polki.pl
 
Zarejestrowany: Mar 2013
Posty: 23
Zdjęcia: 2
Domyślnie Odp: Życie z bliźniakami

każde dziecko potrzebuje inna ilość czasu na wszystko....
wydaje mi się , że i tak najgorsze za nami ,
Bagnes...jesteś teraz w 32 tyg ciąży?I jak to ciąża pojedyńcza? nie bałaś albo cieszyłaś sie , że to znów będą bliźniaki?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #26  
Nieprzeczytane 05-03-2013, 12:56
bagnes's Avatar
bagnes bagnes jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
bagnes.polki.pl
 
Zarejestrowany: Apr 2009
Miasto: Radlin
Posty: 1 297
Zdjęcia: 7
Wyślij wiadomość przez AIM do bagnes
Domyślnie Odp: Życie z bliźniakami

alimak jakoś o tym intensywnie nie myślałam,chcieliśmy jeszcze jedno dziecko z minimalnym (u taty raczej większym ) wskazaniem na córkę, takie małe marzenie ale na pierwszym usg lekarka sama szczegółowo sprawdzała,czy nie ma drugiego serduszka, był drugi pęcherzyk ale pusty.
choć powiem ci że maja koleżanka z pracy ma siostrę bliźniaczkę i kiedy miały 14 msc ich mama urodziła kolejne bliźniaczki.........
__________________


Odpowiedź z Cytowaniem
  #27  
Nieprzeczytane 05-03-2013, 14:38
GEMELLI_3's Avatar
GEMELLI_3 GEMELLI_3 jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
GEMELLI_3.polki.pl
 
Zarejestrowany: Mar 2011
Posty: 626
Zdjęcia: 35
Domyślnie Odp: Życie z bliźniakami

Cytat:
Napisał bagnes Zobacz post
alimak jakoś o tym intensywnie nie myślałam,chcieliśmy jeszcze jedno dziecko z minimalnym (u taty raczej większym ) wskazaniem na córkę, takie małe marzenie ale na pierwszym usg lekarka sama szczegółowo sprawdzała,czy nie ma drugiego serduszka, był drugi pęcherzyk ale pusty.
choć powiem ci że maja koleżanka z pracy ma siostrę bliźniaczkę i kiedy miały 14 msc ich mama urodziła kolejne bliźniaczki.........
ja także mam koleżankę, która urodziła jedne bliźniaczki w Niemczech i rozmawiając z lekarze odnośnie ew kiedyś następnej ciąży i powiedział jej, że możliwość kolejnej takiej jest baaardzo spora - niektóre kobiety mają po prostu predyspozycje do tego. I co śmieszne nie ma u nich w rodzinie bliźniąt (chyba ze nie wiem w jakimś oooodległym pokoleniu) ale lekarz i tak powiedział, że bliźnięta jednojajowe nie są dziedziczone, bo nie są skutkiem podwójnej owulacji gdzie uwalniane jest jedno czy więcej jajeczek tak jak ma to miejsce w dwujajowych - ta sposobność do własnie podwójnych owulacji jest dziedziczona z kobiety na kobietę w rodzinie.
U mnie także nie ma bliźniąt, kiedyś mocno weryfikowaliśmy swój rod hehe i niestety ...mamy jedno dziecko już, nie stosowaliśmy leków, ja hormonów i mimo to tak się stało. Ja się natomiast zastanawialam czy na taką ewentualność nie miała wpływu choroba np. Z racji iż staraliśmy się pół roku o dziecko to miałam monitoring cyklu, wiedziałam kiedy zatem była moja owulacja i niestety w tych dniach dopadło mnie choróbsko, gorączka, gardło ale mimo to jakoś w ten cykl własnie kiedy się tego najmniej spodziewaliśmy doszło do zapłodnienia. Na pierwszym usg był widoczny jeden pęcherzyk i mimo że wiadomo było kiedy dosżło do owulacji to serduszko jeszcze nie biło i zarodek był mniejszy niż powinien. Na drugim usg za dwa tyg serce już biło, a lekarz całkiem przypadkiem zauważył drugie dzieciątko w drugim końcu widoku - przeżyliśmy szok zwłaszcza ja. Na następnej wizycie modliłam sie tylko, zeby się nie okazało że jest trzecie bo na zdjęciu widoczny był jakby jakiś trzeci bąbelek....na szczęście znikł w następnym badaniu.
Także ciąża bliźniacza wbrew pozorom i utartym schematom nie musi powstawać tylko jak się je ma w rodzinie a tak większość osób uważa. Ale czemu tak się dzieje że komórka przechodzi więcej podziałów i powstają dwa zarodki to nie wiadomo do końca, wiadomo tylko, że niektóre kobiety mają taką skłonność. Ja na pewno swoją rozrodczość zakończyłam hehe bałabym się (nawet gdybyśmy jakimś cudem chcieli więcej) że znów będą bliźnięta choć nie jest źle, nie narzekam wręcz mam więcej czasu przy nich niż przy pierwszej córce.....ale to jednak już nie na moje siły fizyczne i możliwości
__________________








Ostatnio edytowane przez GEMELLI_3 : 05-03-2013 o 14:40.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #28  
Nieprzeczytane 05-03-2013, 14:51
bagnes's Avatar
bagnes bagnes jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
bagnes.polki.pl
 
Zarejestrowany: Apr 2009
Miasto: Radlin
Posty: 1 297
Zdjęcia: 7
Wyślij wiadomość przez AIM do bagnes
Domyślnie Odp: Życie z bliźniakami

fasOla jest dokładnie tak jak piszesz i mama mojej koleżanki musi mieć właśnie skłonność do nadprodukcji komórek jajowych bo tam nie ma wątpliwości że obywdwie pary to bliźniaki dwujajowe. A jednojajowe może mieć każdy, tak sie po porstu czasem dzieje, podobno nawet bardzo często tylko w większości przypadków jest tak jak u mnie teraz, były dwa pęcherzyki w 5 tygodniu ale rozwinął sie tylko jeden. Słyszałam kiedyś teorię naukowców że natura zabezpiecza sie w ten sposób, jak są dwa zarodki to większa szansa że jeden ten silniejszy przetrwa.
__________________


Odpowiedź z Cytowaniem
  #29  
Nieprzeczytane 07-03-2013, 12:44
alimak1987 alimak1987 jest offline
Junior Member

Zobacz mój nowy profil
alimak1987.polki.pl
 
Zarejestrowany: Mar 2013
Posty: 23
Zdjęcia: 2
Domyślnie Odp: Życie z bliźniakami

U mnie w rodzinie były blizniaki i to w bardzo bliskiej praktycznie .....prawde mowiąc jak sie dowiedziałam na usg ze to blizniaki to az złapałam się za głowę a po wyjsciu od lekarza najpierw sie rozpłakalam byłam w takim szoku ....zwłaszcza że lekarz dopiero pod koniec usg kapnął sie że to blizniaki i najpierw mówił o jednym....zreszta strasznie sie przestraszyłam bo zaproponował mi abym przyjechała nastepnego dnia do kliniki w której pracuje bo tam ma lepsze usg ... a jak tam pojechałam to 3 lekarzy przychodziło bałam sie że coś jest nie tak że czegoś nie są pewni , i własnie wtedy powiedziano mi ze nie może okreslic czy to ciąża jedno czy dwu jajowa
Odpowiedź z Cytowaniem
  #30  
Nieprzeczytane 07-03-2013, 14:19
GEMELLI_3's Avatar
GEMELLI_3 GEMELLI_3 jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
GEMELLI_3.polki.pl
 
Zarejestrowany: Mar 2011
Posty: 626
Zdjęcia: 35
Domyślnie Odp: Życie z bliźniakami

haha jakbym czytała poczatki mojej ciązy , u mnie też pierwsze usg pokazało jedno, drugie usg przypadkiem odkryło drugie maleństwo i w sumie ja też doznałam szoku w gabinecie, nie wiedziałam co powiedzieć, miałam łzy w oczach i w końcu na koniec wybuchnęłam lekarz zaprzyjaźniony więc moją reakcję trochę zrozumiał. Wyszłam z gabinetu i zaczęłam płakać jak opętana, mąż z przerażeniem w oczach, myślał już o najgorszym, spytał się co sie dzieje, ja że to bliźniaki a wszystkie pacjentki siedzące w poczekalni ( z "gumowym uchem" zaciekawione co mi sie stało) od razu z tekstami, ze tu nie ma co płakać to szczęście i takie tam....miałam ochotę je wtedy pozabijać, dla mnie to był szok, nie wiedziałam jak dam radę ze starszym i brakiem chętnych osób do pomocy do tego lekarz stwierdził że to ciąża jednojajowa i jednoowodniowa bo ni emógł znaleźć przegrody między nimi. Nie miał za wiele pocieszających faktów odnośnie takich ciąż, ja zaczęłam czytac na necie o róznych problemach częstych i ich zakończeniu z czasem oswoiłam się z tym na tyle, że zaczęłam to wszystko akceptować, a im końca modliłam się, żeby urodziły się dwie żywe i zdrowe. W 28 tyg wstałam nagle z okropnym swędzeniem stóp i dłoni - myślałam że to może hormony i zadzwoniłam do lekarza a on natychmiast kazał na badania - niesttey to był początek cholestazy...szpital i leczenie, które nie dało efektów, szybkie zastrzyki na przyspieszenie rozwoju płuc i decyzja o przeniesieniu nas do kliniki, gdzie dzieci w razie nagłego porodu będą ratowane. Tak trafiliśmy do CMP w Łodzi i tam dotrwałam do 32 tyg ciąży i niestety z powodu złych efektów leczenia dla bezpieczeństwa mojego i dzieci trzeba było rozwiązać.
Także ja do 14 tyg byłam przekonana, że mam jednojajowe i jednoowodniowe i duże szanse na komplikacje, na szczęście inny lekarz na badaniu genetycznym potwierdził że są dwie owodnie co było już dla nas dobrą informacją. Jednak mój lekarz do końca prowadzenia ciąży traktował ją jako jednoowodniową
__________________







Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć
Nie możesz edytować swoich wypowiedzi

BB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 07:49.


Redakcja | Reklama | Regulamin | Polityka Prywatności
Copyrights 2010 Edipresse Polska S.A.
Dalsze rozpowszechnianie tekstów, zdjęć i materiałów wideo opublikowanych w serwisie w całości lub w części wymaga uprzedniej zgody wydawcy.