Wróć   Forum Mamotoja.pl > Czas dla mamy > Intymne związki, rozwody, samotni rodzice
Zarejestruj się FAQ Użytkownicy Grupy Kalendarz Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz fora jako przeczytane

Intymne związki, rozwody, samotni rodzice Dorosłe sprawy, czyli świat rodziców.

Babyonline.pl to teraz MamoToJa.pl – witamy!
Dołącz do naszych mam forumowiczek! Podziel się na forum Mamo To Ja (dawniej Babyonline) opiniami o produktach. Porozmawiaj o doświadczeniach związanych z wychowywaniem dziecka: pomagamy sobie wzajemnie i rozwiewamy najczęstsze wątpliwości. Weź udział w świetnych konkursach z atrakcyjnymi nagrodami!

Zasady na forum - pomagajmy sobie wzajemnie
Poznaj zasady, które obowiązują na forum w dyskusjach. Doradzaj i słuchaj porad innych mam, po to jesteśmy tu dla Ciebie!

Wygraj Muzyczny Traktorek Smiki! Konkurs „Brzuszek miesiąca”
Podziel się z nami zdjęciem swojego brzuszka w ciąży i wygraj fantastyczną nagrodę - Muzyczny Traktorek Smiki.

Wygraj 1 z 3 Zimowych Niezbędników od Wonderwool. Konkurs „Zimowy Niezbędnik”
Czy wiesz, że małe dzieci nie potrafią regulować temperatury ciała jak dorośli i tracą ciepło 4 razy szybciej? Napisz, w jaki sposób dbasz o komfort i ochronę dziecka zimą. Do wygrania 1 z 3 Zimowych Niezbędników od Wonderwool z cudownie miękkiej i ciepłej wełny merino.

Sprawdź aktualne konkursy dla mam i wygrywaj ciekawe nagrody dla mam i ich dzieci!



Odpowiedz
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Nieprzeczytane 24-04-2009, 13:38
Kamilka22 Kamilka22 jest offline
Junior Member

Zobacz mój nowy profil
Kamilka22.polki.pl
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Miasto: Kluczbork
Posty: 28
Post relacje z teściami

Drogie mamy czy mieszkacie ze swoimi teściami? jak Wam się z nimi układa? Ja mieszkam u teściów i niestety nie jestem z tego zadowolona Kiedy byłam jeszcze w ciąży było wszystko ok. Bez problemu dogadywałam się z mamą męża, jednak wszystko zmieniło się do momentu pojawienia się mojego syna. Już pomijam to że to pierwszy wnuk teściowej, ale ona chciała robic wszystko wokół niego: kapać, przewijać. Traktowało go jak swoje dziecko! Nie powiem, bo po porodzie 3 tyg. musialam lezec w lozku, poniewaz krocze żle sie goilo wiec mi pomagala, ale nie do przesady. Teraz jest nie lepiej! mowi kiedy dziecku posciel zmienic, co ma dostac do jedzenia itd. Nie potrafie juz tego wytrzymac Narazie nie mamy co liczyc na wlasne mieszkanie i musimy sie meczyć ( meża tez denerwuje zrzedzenie matki, potrafi sie nawet przyczepiec o to kiedy mąż bierze urlop - dla mnie to glupota!) Jedno juz postanowiłam, ze kolejne dziecko chce dopiero wtedy, kiedy bedziemy juz na swoim!
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Nieprzeczytane 24-04-2009, 14:30
amie7's Avatar
amie7 amie7 jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
amie7.polki.pl
 
Zarejestrowany: Apr 2009
Posty: 915
Domyślnie

Szczerze Ci współczuję. Ja mam naprawdę fajną teściową, ale mieszkać z nią pod jednym dachem? Nigdy w życiu!
__________________


Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Nieprzeczytane 24-04-2009, 14:49
iwona_be iwona_be jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
iwona_be.polki.pl
 
Zarejestrowany: Oct 2008
Posty: 223
Domyślnie

http://www.mamacafe.pl/forum/showthr...=452&highlight

tu masz wiecej na ten temat
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Nieprzeczytane 24-04-2009, 15:29
Kamilka22 Kamilka22 jest offline
Junior Member

Zobacz mój nowy profil
Kamilka22.polki.pl
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Miasto: Kluczbork
Posty: 28
Post

ja myślę, ze gdybysmy z nimi nie mieszkali to byloby inaczej, a tak to ma kontrole dokladnie nad wszystkim! ona potrafi sie obrazic jak powiem ze nie bede jesc obiadu bo nie jestem glodna. wtedy slysze " to po co ja gotuje". ja nie mam czasu bo pracuje od 9.00 do 17.00
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Nieprzeczytane 24-04-2009, 15:44
sikornik sikornik jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
sikornik.polki.pl
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Posty: 2 879
Domyślnie

jednym słowem: współczuję

ja góra miesiąc będę mieszkała jeszcze z moimi rodzicami po porodzie, ale to inna bajka...

z teściowa nie mam problemów, bo jej po prostu nie mam tzn. ona nie uznaje faktu zaistnienia wnuka w jej życiu i niech tak zostanie!!!
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Nieprzeczytane 24-04-2009, 16:55
FamilyTree's Avatar
FamilyTree FamilyTree jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
FamilyTree.polki.pl
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Posty: 5 482
Domyślnie

ja mieszkałam z teściami 3 miesiące jak się syn urodził. Wspominam ten okres fajnie, ja lubię swoich teściów no i w sumie to mogłabym z nimi mieszkać

Kamilka22 współczuję ...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Nieprzeczytane 30-04-2009, 22:08
annanatalka annanatalka jest offline
Junior Member

Zobacz mój nowy profil
annanatalka.polki.pl
 
Zarejestrowany: Apr 2009
Posty: 1
Domyślnie

A u mnie był zupełnie inaczej. Teściowa nie pomagała i nie pomaga mi w ogóle. Musiałam radzić sobie sama. Jak wróciłam ze szpitala zamknęła za mną drzwi od pokoju i tak zostało. Pomaga mi moja niepełnosprawna mama bo teściowa woli starsze wnuki. A mojej córki nawet nie widuje mimo że mieszkamy pod jednym dachem.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Nieprzeczytane 14-05-2009, 08:02
mala102 mala102 jest offline
Member

Zobacz mój nowy profil
mala102.polki.pl
 
Zarejestrowany: Feb 2009
Posty: 54
Domyślnie

Nie mam dobrego kontaktu z teściami i nigdy nie miałam. Do tego po ślubie teściowa jeszcze bardziej namieszała w tym wszystkim. Gdy wyszłam za mąż zamieszkaliśmy z teściami. Mąż przygotował kuchnie i łazienkę tak byśmy mieli wszystko osobno (prócz wejścia). Już 3 dni po ślubie zrobiła awanture i zarządziła że moja mama nie ma wstępu do jej domu. Gdy zaszłam w ciąże byłam w szpitalu na podtrzymaniu, gdy wróciłam do domu od razu usłyszałam słowa otuchy od teściowej " do 3 miesiąca możesz jeszcze poronić". Każdy podtrzymywał mnie na duchu, że będzie ok tylko ona jedna tak jakby była zła ze zaszłam w ciąże. Później codziennie słyszałam pytania: "czujesz ruchy dziecka?" (przecież gdybym nie czuła była bym już w szpitalu bo coś było by nie tak). Na tydz przed porodem przeprowadziliśmy sie do mojego rodzinnego domu. I tu stało sie coś czego się nie spodziewałam. Dotąd mąż był za mną a teraz jest tylko i wyłącznie za swoją matką. Gdy się nasza córka urodziła były ciągłe awantury, że oni też chcą wnuczkę zobaczyć. Musiałam z noworodkiem jeździć do teściowej bo ona po tym wszystkim boi sie pokazać mojej mamie na oczy. Do tej pory wyrywa mi dziecko z rąk, nie pozwala wziąć jak płacze żebym uspokoiła. Wszystko wie lepiej. 7 miesiecznemu dziecku chce podawać paluszki i batony. Czasem wydaje mi się że jest nienormalna. Gdy trzyma moje dziecko wramionach patrzy na nie takim wzrokiem jakby było jej. A mąż na to wogóle nie reaguje. Wszystkie moje próby rozmów by coś z tym zrobił spełzają na niczym. Widuję ją tylko w niedziele ale sa to najgorsze godziny mojego życia. Wówczas wogóle nie czuję się matką dla własnego dziecka. Tylko jakąś laską która wypożyczyła swój brzuch by urodzić zrzędnej kobiecie dziecko. Czasem mam ochotę wyrwać jej moje dzieko i uciec daleko, daleko by nikt nas nie znalazł. Nie mam już sił tłumaczyć mężowi co czuje i co jego matka wyprawia. Nie rozumie, ze ma już swoją rodzinę i my powinnyśmy być dla niego najważniejsze. Według niego rodzina to nie tylko my ale jego mam, tata, dziadkowie, ciotki, wójki.......wszyscy. My jesteśmy tylko taką przystawką. Nie pamięta już kto nam we wszystkim pomagał. Że na jego mamę nie można było liczyć, tego nie pamięta...... Co ja mam robić?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Nieprzeczytane 14-05-2009, 08:05
mala102 mala102 jest offline
Member

Zobacz mój nowy profil
mala102.polki.pl
 
Zarejestrowany: Feb 2009
Posty: 54
Domyślnie

Sorki, że tak się rozpisałam. Musiałam to z siebie wyrzucić.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Nieprzeczytane 14-05-2009, 08:40
dotka238's Avatar
dotka238 dotka238 jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
dotka238.polki.pl
 
Zarejestrowany: Dec 2008
Miasto: Francja
Posty: 2 733
Domyślnie

mala wspolczuje,moj tez ma nadopiekuncza upierdliwa mamusie ktora na szczescie mieszka teraz w Polsce Niestety jak wpada z wizyta to zostaje miesiac i zawsze wszyscy sie kloca...do dziecka nie daje jej sie wtracac ale coona ze swoim synem wyprawia...kiedys smsa przeczytalam od niej cos o telepatycznym porozumieniu dusz bla bla bla...on jej o wszystkim (kompletnie)opowiada,naszym wspolzyciu,pokazywal moje zdjecia po cc (mimo ze go prosilam zeby tego nie robil).nie bede tu wszystkigo pisac bo bym pewnie do wieczora siedziala ale wiedz ze doskonale rozumiem co czujesz
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć
Nie możesz edytować swoich wypowiedzi

BB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 18:57.


Redakcja | Reklama | Regulamin | Polityka Prywatności
Copyrights 2010 Edipresse Polska S.A.
Dalsze rozpowszechnianie tekstów, zdjęć i materiałów wideo opublikowanych w serwisie w całości lub w części wymaga uprzedniej zgody wydawcy.