Wróć   Forum Mamotoja.pl > Czas dla mamy > Rozrywka, pogaduchy
Zarejestruj się FAQ Użytkownicy Grupy Kalendarz Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz fora jako przeczytane

Rozrywka, pogaduchy Humor, zabawy, codzienne sprawy...

Babyonline.pl to teraz MamoToJa.pl – witamy!
Dołącz do naszych mam forumowiczek! Podziel się na forum Mamo To Ja (dawniej Babyonline) opiniami o produktach. Porozmawiaj o doświadczeniach związanych z wychowywaniem dziecka: pomagamy sobie wzajemnie i rozwiewamy najczęstsze wątpliwości. Weź udział w świetnych konkursach z atrakcyjnymi nagrodami!

Zasady na forum - pomagajmy sobie wzajemnie
Poznaj zasady, które obowiązują na forum w dyskusjach. Doradzaj i słuchaj porad innych mam, po to jesteśmy tu dla Ciebie!

Wygraj Muzyczny Traktorek Smiki! Konkurs „Brzuszek miesiąca”
Podziel się z nami zdjęciem swojego brzuszka w ciąży i wygraj fantastyczną nagrodę - Muzyczny Traktorek Smiki.

Wygraj 1 z 3 Zimowych Niezbędników od Wonderwool. Konkurs „Zimowy Niezbędnik”
Czy wiesz, że małe dzieci nie potrafią regulować temperatury ciała jak dorośli i tracą ciepło 4 razy szybciej? Napisz, w jaki sposób dbasz o komfort i ochronę dziecka zimą. Do wygrania 1 z 3 Zimowych Niezbędników od Wonderwool z cudownie miękkiej i ciepłej wełny merino.

Sprawdź aktualne konkursy dla mam i wygrywaj ciekawe nagrody dla mam i ich dzieci!



Odpowiedz
Narzędzia wątku Wygląd
  #351  
Nieprzeczytane 19-10-2014, 16:52
evelinek13's Avatar
evelinek13 evelinek13 jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
evelinek13.polki.pl
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Miasto: Mazury
Posty: 4 512
Domyślnie Odp: Zabawa w + 1 slowo

Na leśnej polanie niedaleko rzeczki na zielonej trawce leżał sobie
kamyczek ,a na kamyczku siedział malutki jeżyk, który patrzył na niebieskie niebo. Słoneczko świeciło, ale już miało się ku zachodowi dlatego postanowił on pójść poszukać przytulnego, ciepłego schronienia.
Szedł i szedł, aż tu nagle zobaczył duży liść i pomyślał ze mógłby spędzić całkiem miły wieczór. Zwinięty w kłębuszek wpatrywał się w ostatnie promienie zachodzącego słońca i dojadał smacznie jabłko. Nastała noc i mały jeżyk okrył się mięciutką kołderką.Następnego ranka kiedy otworzył oczka ujrzał piękny , kolorowy latawiec który zawisł tuż nad jego główką. Leżał i obserwował niebo Które było dziś wyjątkowo bezchmurne. Jednak miał on zamiar wypróbować nowy sposób na puszczanie latawca. Wziął swój latawiec i pobiegł na pobliskie pole pełne słoneczników.Pomyślał może tutaj będzie dobre miejsce ,ale słoneczniki które tam rosły były za wysokie, wiec wspiął się najwyżej jak tylko mógł. Wiatr mocno kołysał drzewo rosnące na wzgórzu ,ale mały jeżyk się nie poddawał, walczył do końca. Nagle z pobliskiego zagajnika wyłoniło się dziwne stworzenie o niebieskich uszach i zielonych nogach oraz kręconych włoskach. Zdziwiony jeżyk podszedł do stworka i zapytał nieśmiało o sposób puszczania latawca na mocnym wietrze ,ale stworek spojrzał zdziwiony i odrzekł ,ze najlepiej pójść do niedźwiedzia i jego zapytać. Zebrali się wszyscy mieszkańcy lasu aby przygotować naradę w sprawie odpowiedniego sposobu puszczania latawca.
Wiatr jednak w tym czasie stał się łagodny więc wszyscy mogli jedynie pomarzyć o szybującym latawcu. Następnego dnia jeżyk postanowił wyruszyć na poszukiwanie właściwego wiatru. Założył swoje nowe buciki a do plecaka włożył swój latawiec. Otworzył drzwi i zaniemówił na widok niedźwiedzia. Przerażony ogromnie zaczął się zbliżać gdy spostrzegł maleńkie pieski na łbie dziwnego i starego drzewa. Postanowił zdjąć szczeniaki więc rozpędził się, skoczył jak najwyżej i chwycił najgrubszej gałęzi.
Wyciągnął wpierw szczeniaczki lecz jeden niefortunnie zawisł na najcienszej łodydze. Zamachnął się i nagle szczeniaczek znalazł się w jego dłoni.Uradowany z tego faktu polizał go po brodzie i pomerdał ogonkiem. Szczęśliwi wszyscy powędrowali prosto do lasu. Po drodze rozmawiali o świecie i o sytuacji która zaskoczyła wszystkich. Gdy w końcu dotarli na miejsce zaczęli sie smiac z tej całej sytuacji. Postanowili zrobić wspólnie kolację przy gwieździstym niebie. Od razu zabrali się do przyrządzania miesa. Rozpalili ognicho i zaprosili zboczonego psa - tak miał na imie- Zbok. Zapachy delikatnie rozprzestrzeniły się po całym gaju. Uradowani przystąpili do jedzenia kiełbachy. Smakołyki rozpuszczały się w rozpraszającym słoneczku. Ich brzuszki były pełne. Po jedzeniu nic nie mówiąc położyli się na sjestę. Tak leniuchowali całe dnie. W końcu było trzeba ruszyć się w dalszą podróż. Po kolejny nowy odjazdowy latawiec wybrali się do najbliższego czarodzieja Zacharego. U niego zawsze można znaleźć wspaniałe ręcznie malowane i dekorowane jak nigdzie indziej figurki. Zachary bardzo się stara żeby jego latawiec wytrzymał najsilniejsze podmuchy wiatru. Po ciężkiej pracy postanowił zabrać się jak najszybciej za wykonanie niepowtarzalnej kolacji. Dania były najsmaczniejsze. Zjadł
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #352  
Nieprzeczytane 19-10-2014, 22:03
27otsifem's Avatar
27otsifem 27otsifem jest offline
Moderator

Zobacz mój nowy profil
27otsifem.polki.pl
 
Zarejestrowany: Aug 2014
Miasto: Grajów
Posty: 4 421
Domyślnie Odp: Zabawa w + 1 slowo

Na leśnej polanie niedaleko rzeczki na zielonej trawce leżał sobie
kamyczek ,a na kamyczku siedział malutki jeżyk, który patrzył na niebieskie niebo. Słoneczko świeciło, ale już miało się ku zachodowi dlatego postanowił on pójść poszukać przytulnego, ciepłego schronienia.
Szedł i szedł, aż tu nagle zobaczył duży liść i pomyślał ze mógłby spędzić całkiem miły wieczór. Zwinięty w kłębuszek wpatrywał się w ostatnie promienie zachodzącego słońca i dojadał smacznie jabłko. Nastała noc i mały jeżyk okrył się mięciutką kołderką.Następnego ranka kiedy otworzył oczka ujrzał piękny , kolorowy latawiec który zawisł tuż nad jego główką. Leżał i obserwował niebo Które było dziś wyjątkowo bezchmurne. Jednak miał on zamiar wypróbować nowy sposób na puszczanie latawca. Wziął swój latawiec i pobiegł na pobliskie pole pełne słoneczników.Pomyślał może tutaj będzie dobre miejsce ,ale słoneczniki które tam rosły były za wysokie, wiec wspiął się najwyżej jak tylko mógł. Wiatr mocno kołysał drzewo rosnące na wzgórzu ,ale mały jeżyk się nie poddawał, walczył do końca. Nagle z pobliskiego zagajnika wyłoniło się dziwne stworzenie o niebieskich uszach i zielonych nogach oraz kręconych włoskach. Zdziwiony jeżyk podszedł do stworka i zapytał nieśmiało o sposób puszczania latawca na mocnym wietrze ,ale stworek spojrzał zdziwiony i odrzekł ,ze najlepiej pójść do niedźwiedzia i jego zapytać. Zebrali się wszyscy mieszkańcy lasu aby przygotować naradę w sprawie odpowiedniego sposobu puszczania latawca.
Wiatr jednak w tym czasie stał się łagodny więc wszyscy mogli jedynie pomarzyć o szybującym latawcu. Następnego dnia jeżyk postanowił wyruszyć na poszukiwanie właściwego wiatru. Założył swoje nowe buciki a do plecaka włożył swój latawiec. Otworzył drzwi i zaniemówił na widok niedźwiedzia. Przerażony ogromnie zaczął się zbliżać gdy spostrzegł maleńkie pieski na łbie dziwnego i starego drzewa. Postanowił zdjąć szczeniaki więc rozpędził się, skoczył jak najwyżej i chwycił najgrubszej gałęzi.
Wyciągnął wpierw szczeniaczki lecz jeden niefortunnie zawisł na najcienszej łodydze. Zamachnął się i nagle szczeniaczek znalazł się w jego dłoni.Uradowany z tego faktu polizał go po brodzie i pomerdał ogonkiem. Szczęśliwi wszyscy powędrowali prosto do lasu. Po drodze rozmawiali o świecie i o sytuacji która zaskoczyła wszystkich. Gdy w końcu dotarli na miejsce zaczęli sie smiac z tej całej sytuacji. Postanowili zrobić wspólnie kolację przy gwieździstym niebie. Od razu zabrali się do przyrządzania miesa. Rozpalili ognicho i zaprosili zboczonego psa - tak miał na imie- Zbok. Zapachy delikatnie rozprzestrzeniły się po całym gaju. Uradowani przystąpili do jedzenia kiełbachy. Smakołyki rozpuszczały się w rozpraszającym słoneczku. Ich brzuszki były pełne. Po jedzeniu nic nie mówiąc położyli się na sjestę. Tak leniuchowali całe dnie. W końcu było trzeba ruszyć się w dalszą podróż. Po kolejny nowy odjazdowy latawiec wybrali się do najbliższego czarodzieja Zacharego. U niego zawsze można znaleźć wspaniałe ręcznie malowane i dekorowane jak nigdzie indziej figurki. Zachary bardzo się stara żeby jego latawiec wytrzymał najsilniejsze podmuchy wiatru. Po ciężkiej pracy postanowił zabrać się jak najszybciej za wykonanie niepowtarzalnej kolacji. Dania były najsmaczniejsze. Zjadł pełną
Odpowiedź z Cytowaniem
  #353  
Nieprzeczytane 20-10-2014, 10:37
avene avene jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
avene.polki.pl
 
Zarejestrowany: May 2014
Posty: 103
Domyślnie Odp: Zabawa w + 1 slowo

Na leśnej polanie niedaleko rzeczki na zielonej trawce leżał sobie
kamyczek ,a na kamyczku siedział malutki jeżyk, który patrzył na niebieskie niebo. Słoneczko świeciło, ale już miało się ku zachodowi dlatego postanowił on pójść poszukać przytulnego, ciepłego schronienia.
Szedł i szedł, aż tu nagle zobaczył duży liść i pomyślał ze mógłby spędzić całkiem miły wieczór. Zwinięty w kłębuszek wpatrywał się w ostatnie promienie zachodzącego słońca i dojadał smacznie jabłko. Nastała noc i mały jeżyk okrył się mięciutką kołderką.Następnego ranka kiedy otworzył oczka ujrzał piękny , kolorowy latawiec który zawisł tuż nad jego główką. Leżał i obserwował niebo Które było dziś wyjątkowo bezchmurne. Jednak miał on zamiar wypróbować nowy sposób na puszczanie latawca. Wziął swój latawiec i pobiegł na pobliskie pole pełne słoneczników.Pomyślał może tutaj będzie dobre miejsce ,ale słoneczniki które tam rosły były za wysokie, wiec wspiął się najwyżej jak tylko mógł. Wiatr mocno kołysał drzewo rosnące na wzgórzu ,ale mały jeżyk się nie poddawał, walczył do końca. Nagle z pobliskiego zagajnika wyłoniło się dziwne stworzenie o niebieskich uszach i zielonych nogach oraz kręconych włoskach. Zdziwiony jeżyk podszedł do stworka i zapytał nieśmiało o sposób puszczania latawca na mocnym wietrze ,ale stworek spojrzał zdziwiony i odrzekł ,ze najlepiej pójść do niedźwiedzia i jego zapytać. Zebrali się wszyscy mieszkańcy lasu aby przygotować naradę w sprawie odpowiedniego sposobu puszczania latawca.
Wiatr jednak w tym czasie stał się łagodny więc wszyscy mogli jedynie pomarzyć o szybującym latawcu. Następnego dnia jeżyk postanowił wyruszyć na poszukiwanie właściwego wiatru. Założył swoje nowe buciki a do plecaka włożył swój latawiec. Otworzył drzwi i zaniemówił na widok niedźwiedzia. Przerażony ogromnie zaczął się zbliżać gdy spostrzegł maleńkie pieski na łbie dziwnego i starego drzewa. Postanowił zdjąć szczeniaki więc rozpędził się, skoczył jak najwyżej i chwycił najgrubszej gałęzi.
Wyciągnął wpierw szczeniaczki lecz jeden niefortunnie zawisł na najcienszej łodydze. Zamachnął się i nagle szczeniaczek znalazł się w jego dłoni.Uradowany z tego faktu polizał go po brodzie i pomerdał ogonkiem. Szczęśliwi wszyscy powędrowali prosto do lasu. Po drodze rozmawiali o świecie i o sytuacji która zaskoczyła wszystkich. Gdy w końcu dotarli na miejsce zaczęli sie smiac z tej całej sytuacji. Postanowili zrobić wspólnie kolację przy gwieździstym niebie. Od razu zabrali się do przyrządzania miesa. Rozpalili ognicho i zaprosili zboczonego psa - tak miał na imie- Zbok. Zapachy delikatnie rozprzestrzeniły się po całym gaju. Uradowani przystąpili do jedzenia kiełbachy. Smakołyki rozpuszczały się w rozpraszającym słoneczku. Ich brzuszki były pełne. Po jedzeniu nic nie mówiąc położyli się na sjestę. Tak leniuchowali całe dnie. W końcu było trzeba ruszyć się w dalszą podróż. Po kolejny nowy odjazdowy latawiec wybrali się do najbliższego czarodzieja Zacharego. U niego zawsze można znaleźć wspaniałe ręcznie malowane i dekorowane jak nigdzie indziej figurki. Zachary bardzo się stara żeby jego latawiec wytrzymał najsilniejsze podmuchy wiatru. Po ciężkiej pracy postanowił zabrać się jak najszybciej za wykonanie niepowtarzalnej kolacji. Dania były najsmaczniejsze. Zjadł pełną miskę
Odpowiedź z Cytowaniem
  #354  
Nieprzeczytane 20-10-2014, 15:25
27otsifem's Avatar
27otsifem 27otsifem jest offline
Moderator

Zobacz mój nowy profil
27otsifem.polki.pl
 
Zarejestrowany: Aug 2014
Miasto: Grajów
Posty: 4 421
Domyślnie Odp: Zabawa w + 1 slowo

Na leśnej polanie niedaleko rzeczki na zielonej trawce leżał sobie
kamyczek ,a na kamyczku siedział malutki jeżyk, który patrzył na niebieskie niebo. Słoneczko świeciło, ale już miało się ku zachodowi dlatego postanowił on pójść poszukać przytulnego, ciepłego schronienia.
Szedł i szedł, aż tu nagle zobaczył duży liść i pomyślał ze mógłby spędzić całkiem miły wieczór. Zwinięty w kłębuszek wpatrywał się w ostatnie promienie zachodzącego słońca i dojadał smacznie jabłko. Nastała noc i mały jeżyk okrył się mięciutką kołderką.Następnego ranka kiedy otworzył oczka ujrzał piękny , kolorowy latawiec który zawisł tuż nad jego główką. Leżał i obserwował niebo Które było dziś wyjątkowo bezchmurne. Jednak miał on zamiar wypróbować nowy sposób na puszczanie latawca. Wziął swój latawiec i pobiegł na pobliskie pole pełne słoneczników.Pomyślał może tutaj będzie dobre miejsce ,ale słoneczniki które tam rosły były za wysokie, wiec wspiął się najwyżej jak tylko mógł. Wiatr mocno kołysał drzewo rosnące na wzgórzu ,ale mały jeżyk się nie poddawał, walczył do końca. Nagle z pobliskiego zagajnika wyłoniło się dziwne stworzenie o niebieskich uszach i zielonych nogach oraz kręconych włoskach. Zdziwiony jeżyk podszedł do stworka i zapytał nieśmiało o sposób puszczania latawca na mocnym wietrze ,ale stworek spojrzał zdziwiony i odrzekł ,ze najlepiej pójść do niedźwiedzia i jego zapytać. Zebrali się wszyscy mieszkańcy lasu aby przygotować naradę w sprawie odpowiedniego sposobu puszczania latawca.
Wiatr jednak w tym czasie stał się łagodny więc wszyscy mogli jedynie pomarzyć o szybującym latawcu. Następnego dnia jeżyk postanowił wyruszyć na poszukiwanie właściwego wiatru. Założył swoje nowe buciki a do plecaka włożył swój latawiec. Otworzył drzwi i zaniemówił na widok niedźwiedzia. Przerażony ogromnie zaczął się zbliżać gdy spostrzegł maleńkie pieski na łbie dziwnego i starego drzewa. Postanowił zdjąć szczeniaki więc rozpędził się, skoczył jak najwyżej i chwycił najgrubszej gałęzi.
Wyciągnął wpierw szczeniaczki lecz jeden niefortunnie zawisł na najcienszej łodydze. Zamachnął się i nagle szczeniaczek znalazł się w jego dłoni.Uradowany z tego faktu polizał go po brodzie i pomerdał ogonkiem. Szczęśliwi wszyscy powędrowali prosto do lasu. Po drodze rozmawiali o świecie i o sytuacji która zaskoczyła wszystkich. Gdy w końcu dotarli na miejsce zaczęli sie smiac z tej całej sytuacji. Postanowili zrobić wspólnie kolację przy gwieździstym niebie. Od razu zabrali się do przyrządzania miesa. Rozpalili ognicho i zaprosili zboczonego psa - tak miał na imie- Zbok. Zapachy delikatnie rozprzestrzeniły się po całym gaju. Uradowani przystąpili do jedzenia kiełbachy. Smakołyki rozpuszczały się w rozpraszającym słoneczku. Ich brzuszki były pełne. Po jedzeniu nic nie mówiąc położyli się na sjestę. Tak leniuchowali całe dnie. W końcu było trzeba ruszyć się w dalszą podróż. Po kolejny nowy odjazdowy latawiec wybrali się do najbliższego czarodzieja Zacharego. U niego zawsze można znaleźć wspaniałe ręcznie malowane i dekorowane jak nigdzie indziej figurki. Zachary bardzo się stara żeby jego latawiec wytrzymał najsilniejsze podmuchy wiatru. Po ciężkiej pracy postanowił zabrać się jak najszybciej za wykonanie niepowtarzalnej kolacji. Dania były najsmaczniejsze. Zjadł pełną miskę przepysznych
Odpowiedź z Cytowaniem
  #355  
Nieprzeczytane 20-10-2014, 16:06
evelinek13's Avatar
evelinek13 evelinek13 jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
evelinek13.polki.pl
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Miasto: Mazury
Posty: 4 512
Domyślnie Odp: Zabawa w + 1 slowo

Na leśnej polanie niedaleko rzeczki na zielonej trawce leżał sobie
kamyczek ,a na kamyczku siedział malutki jeżyk, który patrzył na niebieskie niebo. Słoneczko świeciło, ale już miało się ku zachodowi dlatego postanowił on pójść poszukać przytulnego, ciepłego schronienia.
Szedł i szedł, aż tu nagle zobaczył duży liść i pomyślał ze mógłby spędzić całkiem miły wieczór. Zwinięty w kłębuszek wpatrywał się w ostatnie promienie zachodzącego słońca i dojadał smacznie jabłko. Nastała noc i mały jeżyk okrył się mięciutką kołderką.Następnego ranka kiedy otworzył oczka ujrzał piękny , kolorowy latawiec który zawisł tuż nad jego główką. Leżał i obserwował niebo Które było dziś wyjątkowo bezchmurne. Jednak miał on zamiar wypróbować nowy sposób na puszczanie latawca. Wziął swój latawiec i pobiegł na pobliskie pole pełne słoneczników.Pomyślał może tutaj będzie dobre miejsce ,ale słoneczniki które tam rosły były za wysokie, wiec wspiął się najwyżej jak tylko mógł. Wiatr mocno kołysał drzewo rosnące na wzgórzu ,ale mały jeżyk się nie poddawał, walczył do końca. Nagle z pobliskiego zagajnika wyłoniło się dziwne stworzenie o niebieskich uszach i zielonych nogach oraz kręconych włoskach. Zdziwiony jeżyk podszedł do stworka i zapytał nieśmiało o sposób puszczania latawca na mocnym wietrze ,ale stworek spojrzał zdziwiony i odrzekł ,ze najlepiej pójść do niedźwiedzia i jego zapytać. Zebrali się wszyscy mieszkańcy lasu aby przygotować naradę w sprawie odpowiedniego sposobu puszczania latawca.
Wiatr jednak w tym czasie stał się łagodny więc wszyscy mogli jedynie pomarzyć o szybującym latawcu. Następnego dnia jeżyk postanowił wyruszyć na poszukiwanie właściwego wiatru. Założył swoje nowe buciki a do plecaka włożył swój latawiec. Otworzył drzwi i zaniemówił na widok niedźwiedzia. Przerażony ogromnie zaczął się zbliżać gdy spostrzegł maleńkie pieski na łbie dziwnego i starego drzewa. Postanowił zdjąć szczeniaki więc rozpędził się, skoczył jak najwyżej i chwycił najgrubszej gałęzi.
Wyciągnął wpierw szczeniaczki lecz jeden niefortunnie zawisł na najcienszej łodydze. Zamachnął się i nagle szczeniaczek znalazł się w jego dłoni.Uradowany z tego faktu polizał go po brodzie i pomerdał ogonkiem. Szczęśliwi wszyscy powędrowali prosto do lasu. Po drodze rozmawiali o świecie i o sytuacji która zaskoczyła wszystkich. Gdy w końcu dotarli na miejsce zaczęli sie smiac z tej całej sytuacji. Postanowili zrobić wspólnie kolację przy gwieździstym niebie. Od razu zabrali się do przyrządzania miesa. Rozpalili ognicho i zaprosili zboczonego psa - tak miał na imie- Zbok. Zapachy delikatnie rozprzestrzeniły się po całym gaju. Uradowani przystąpili do jedzenia kiełbachy. Smakołyki rozpuszczały się w rozpraszającym słoneczku. Ich brzuszki były pełne. Po jedzeniu nic nie mówiąc położyli się na sjestę. Tak leniuchowali całe dnie. W końcu było trzeba ruszyć się w dalszą podróż. Po kolejny nowy odjazdowy latawiec wybrali się do najbliższego czarodzieja Zacharego. U niego zawsze można znaleźć wspaniałe ręcznie malowane i dekorowane jak nigdzie indziej figurki. Zachary bardzo się stara żeby jego latawiec wytrzymał najsilniejsze podmuchy wiatru. Po ciężkiej pracy postanowił zabrać się jak najszybciej za wykonanie niepowtarzalnej kolacji. Dania były najsmaczniejsze. Zjadł pełną miskę przepysznych krewetek
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #356  
Nieprzeczytane 20-10-2014, 17:25
27otsifem's Avatar
27otsifem 27otsifem jest offline
Moderator

Zobacz mój nowy profil
27otsifem.polki.pl
 
Zarejestrowany: Aug 2014
Miasto: Grajów
Posty: 4 421
Domyślnie Odp: Zabawa w + 1 slowo

Na leśnej polanie niedaleko rzeczki na zielonej trawce leżał sobie
kamyczek ,a na kamyczku siedział malutki jeżyk, który patrzył na niebieskie niebo. Słoneczko świeciło, ale już miało się ku zachodowi dlatego postanowił on pójść poszukać przytulnego, ciepłego schronienia.
Szedł i szedł, aż tu nagle zobaczył duży liść i pomyślał ze mógłby spędzić całkiem miły wieczór. Zwinięty w kłębuszek wpatrywał się w ostatnie promienie zachodzącego słońca i dojadał smacznie jabłko. Nastała noc i mały jeżyk okrył się mięciutką kołderką.Następnego ranka kiedy otworzył oczka ujrzał piękny , kolorowy latawiec który zawisł tuż nad jego główką. Leżał i obserwował niebo Które było dziś wyjątkowo bezchmurne. Jednak miał on zamiar wypróbować nowy sposób na puszczanie latawca. Wziął swój latawiec i pobiegł na pobliskie pole pełne słoneczników.Pomyślał może tutaj będzie dobre miejsce ,ale słoneczniki które tam rosły były za wysokie, wiec wspiął się najwyżej jak tylko mógł. Wiatr mocno kołysał drzewo rosnące na wzgórzu ,ale mały jeżyk się nie poddawał, walczył do końca. Nagle z pobliskiego zagajnika wyłoniło się dziwne stworzenie o niebieskich uszach i zielonych nogach oraz kręconych włoskach. Zdziwiony jeżyk podszedł do stworka i zapytał nieśmiało o sposób puszczania latawca na mocnym wietrze ,ale stworek spojrzał zdziwiony i odrzekł ,ze najlepiej pójść do niedźwiedzia i jego zapytać. Zebrali się wszyscy mieszkańcy lasu aby przygotować naradę w sprawie odpowiedniego sposobu puszczania latawca.
Wiatr jednak w tym czasie stał się łagodny więc wszyscy mogli jedynie pomarzyć o szybującym latawcu. Następnego dnia jeżyk postanowił wyruszyć na poszukiwanie właściwego wiatru. Założył swoje nowe buciki a do plecaka włożył swój latawiec. Otworzył drzwi i zaniemówił na widok niedźwiedzia. Przerażony ogromnie zaczął się zbliżać gdy spostrzegł maleńkie pieski na łbie dziwnego i starego drzewa. Postanowił zdjąć szczeniaki więc rozpędził się, skoczył jak najwyżej i chwycił najgrubszej gałęzi.
Wyciągnął wpierw szczeniaczki lecz jeden niefortunnie zawisł na najcienszej łodydze. Zamachnął się i nagle szczeniaczek znalazł się w jego dłoni.Uradowany z tego faktu polizał go po brodzie i pomerdał ogonkiem. Szczęśliwi wszyscy powędrowali prosto do lasu. Po drodze rozmawiali o świecie i o sytuacji która zaskoczyła wszystkich. Gdy w końcu dotarli na miejsce zaczęli sie smiac z tej całej sytuacji. Postanowili zrobić wspólnie kolację przy gwieździstym niebie. Od razu zabrali się do przyrządzania miesa. Rozpalili ognicho i zaprosili zboczonego psa - tak miał na imie- Zbok. Zapachy delikatnie rozprzestrzeniły się po całym gaju. Uradowani przystąpili do jedzenia kiełbachy. Smakołyki rozpuszczały się w rozpraszającym słoneczku. Ich brzuszki były pełne. Po jedzeniu nic nie mówiąc położyli się na sjestę. Tak leniuchowali całe dnie. W końcu było trzeba ruszyć się w dalszą podróż. Po kolejny nowy odjazdowy latawiec wybrali się do najbliższego czarodzieja Zacharego. U niego zawsze można znaleźć wspaniałe ręcznie malowane i dekorowane jak nigdzie indziej figurki. Zachary bardzo się stara żeby jego latawiec wytrzymał najsilniejsze podmuchy wiatru. Po ciężkiej pracy postanowił zabrać się jak najszybciej za wykonanie niepowtarzalnej kolacji. Dania były najsmaczniejsze. Zjadł pełną miskę przepysznych krewetek w
Odpowiedź z Cytowaniem
  #357  
Nieprzeczytane 21-10-2014, 10:24
agibee's Avatar
agibee agibee jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
agibee.polki.pl
 
Zarejestrowany: Nov 2012
Miasto: Bydgoszcz
Posty: 3 655
Domyślnie Odp: Zabawa w + 1 slowo

Na leśnej polanie niedaleko rzeczki na zielonej trawce leżał sobie
kamyczek ,a na kamyczku siedział malutki jeżyk, który patrzył na niebieskie niebo. Słoneczko świeciło, ale już miało się ku zachodowi dlatego postanowił on pójść poszukać przytulnego, ciepłego schronienia.
Szedł i szedł, aż tu nagle zobaczył duży liść i pomyślał ze mógłby spędzić całkiem miły wieczór. Zwinięty w kłębuszek wpatrywał się w ostatnie promienie zachodzącego słońca i dojadał smacznie jabłko. Nastała noc i mały jeżyk okrył się mięciutką kołderką.Następnego ranka kiedy otworzył oczka ujrzał piękny , kolorowy latawiec który zawisł tuż nad jego główką. Leżał i obserwował niebo Które było dziś wyjątkowo bezchmurne. Jednak miał on zamiar wypróbować nowy sposób na puszczanie latawca. Wziął swój latawiec i pobiegł na pobliskie pole pełne słoneczników.Pomyślał może tutaj będzie dobre miejsce ,ale słoneczniki które tam rosły były za wysokie, wiec wspiął się najwyżej jak tylko mógł. Wiatr mocno kołysał drzewo rosnące na wzgórzu ,ale mały jeżyk się nie poddawał, walczył do końca. Nagle z pobliskiego zagajnika wyłoniło się dziwne stworzenie o niebieskich uszach i zielonych nogach oraz kręconych włoskach. Zdziwiony jeżyk podszedł do stworka i zapytał nieśmiało o sposób puszczania latawca na mocnym wietrze ,ale stworek spojrzał zdziwiony i odrzekł ,ze najlepiej pójść do niedźwiedzia i jego zapytać. Zebrali się wszyscy mieszkańcy lasu aby przygotować naradę w sprawie odpowiedniego sposobu puszczania latawca.
Wiatr jednak w tym czasie stał się łagodny więc wszyscy mogli jedynie pomarzyć o szybującym latawcu. Następnego dnia jeżyk postanowił wyruszyć na poszukiwanie właściwego wiatru. Założył swoje nowe buciki a do plecaka włożył swój latawiec. Otworzył drzwi i zaniemówił na widok niedźwiedzia. Przerażony ogromnie zaczął się zbliżać gdy spostrzegł maleńkie pieski na łbie dziwnego i starego drzewa. Postanowił zdjąć szczeniaki więc rozpędził się, skoczył jak najwyżej i chwycił najgrubszej gałęzi.
Wyciągnął wpierw szczeniaczki lecz jeden niefortunnie zawisł na najcienszej łodydze. Zamachnął się i nagle szczeniaczek znalazł się w jego dłoni.Uradowany z tego faktu polizał go po brodzie i pomerdał ogonkiem. Szczęśliwi wszyscy powędrowali prosto do lasu. Po drodze rozmawiali o świecie i o sytuacji która zaskoczyła wszystkich. Gdy w końcu dotarli na miejsce zaczęli sie smiac z tej całej sytuacji. Postanowili zrobić wspólnie kolację przy gwieździstym niebie. Od razu zabrali się do przyrządzania miesa. Rozpalili ognicho i zaprosili zboczonego psa - tak miał na imie- Zbok. Zapachy delikatnie rozprzestrzeniły się po całym gaju. Uradowani przystąpili do jedzenia kiełbachy. Smakołyki rozpuszczały się w rozpraszającym słoneczku. Ich brzuszki były pełne. Po jedzeniu nic nie mówiąc położyli się na sjestę. Tak leniuchowali całe dnie. W końcu było trzeba ruszyć się w dalszą podróż. Po kolejny nowy odjazdowy latawiec wybrali się do najbliższego czarodzieja Zacharego. U niego zawsze można znaleźć wspaniałe ręcznie malowane i dekorowane jak nigdzie indziej figurki. Zachary bardzo się stara żeby jego latawiec wytrzymał najsilniejsze podmuchy wiatru. Po ciężkiej pracy postanowił zabrać się jak najszybciej za wykonanie niepowtarzalnej kolacji. Dania były najsmaczniejsze. Zjadł pełną miskę przepysznych krewetek w sosie
__________________



Odpowiedź z Cytowaniem
  #358  
Nieprzeczytane 21-10-2014, 13:50
27otsifem's Avatar
27otsifem 27otsifem jest offline
Moderator

Zobacz mój nowy profil
27otsifem.polki.pl
 
Zarejestrowany: Aug 2014
Miasto: Grajów
Posty: 4 421
Domyślnie Odp: Zabawa w + 1 slowo

Na leśnej polanie niedaleko rzeczki na zielonej trawce leżał sobie
kamyczek ,a na kamyczku siedział malutki jeżyk, który patrzył na niebieskie niebo. Słoneczko świeciło, ale już miało się ku zachodowi dlatego postanowił on pójść poszukać przytulnego, ciepłego schronienia.
Szedł i szedł, aż tu nagle zobaczył duży liść i pomyślał ze mógłby spędzić całkiem miły wieczór. Zwinięty w kłębuszek wpatrywał się w ostatnie promienie zachodzącego słońca i dojadał smacznie jabłko. Nastała noc i mały jeżyk okrył się mięciutką kołderką.Następnego ranka kiedy otworzył oczka ujrzał piękny , kolorowy latawiec który zawisł tuż nad jego główką. Leżał i obserwował niebo Które było dziś wyjątkowo bezchmurne. Jednak miał on zamiar wypróbować nowy sposób na puszczanie latawca. Wziął swój latawiec i pobiegł na pobliskie pole pełne słoneczników.Pomyślał może tutaj będzie dobre miejsce ,ale słoneczniki które tam rosły były za wysokie, wiec wspiął się najwyżej jak tylko mógł. Wiatr mocno kołysał drzewo rosnące na wzgórzu ,ale mały jeżyk się nie poddawał, walczył do końca. Nagle z pobliskiego zagajnika wyłoniło się dziwne stworzenie o niebieskich uszach i zielonych nogach oraz kręconych włoskach. Zdziwiony jeżyk podszedł do stworka i zapytał nieśmiało o sposób puszczania latawca na mocnym wietrze ,ale stworek spojrzał zdziwiony i odrzekł ,ze najlepiej pójść do niedźwiedzia i jego zapytać. Zebrali się wszyscy mieszkańcy lasu aby przygotować naradę w sprawie odpowiedniego sposobu puszczania latawca.
Wiatr jednak w tym czasie stał się łagodny więc wszyscy mogli jedynie pomarzyć o szybującym latawcu. Następnego dnia jeżyk postanowił wyruszyć na poszukiwanie właściwego wiatru. Założył swoje nowe buciki a do plecaka włożył swój latawiec. Otworzył drzwi i zaniemówił na widok niedźwiedzia. Przerażony ogromnie zaczął się zbliżać gdy spostrzegł maleńkie pieski na łbie dziwnego i starego drzewa. Postanowił zdjąć szczeniaki więc rozpędził się, skoczył jak najwyżej i chwycił najgrubszej gałęzi.
Wyciągnął wpierw szczeniaczki lecz jeden niefortunnie zawisł na najcienszej łodydze. Zamachnął się i nagle szczeniaczek znalazł się w jego dłoni.Uradowany z tego faktu polizał go po brodzie i pomerdał ogonkiem. Szczęśliwi wszyscy powędrowali prosto do lasu. Po drodze rozmawiali o świecie i o sytuacji która zaskoczyła wszystkich. Gdy w końcu dotarli na miejsce zaczęli sie smiac z tej całej sytuacji. Postanowili zrobić wspólnie kolację przy gwieździstym niebie. Od razu zabrali się do przyrządzania miesa. Rozpalili ognicho i zaprosili zboczonego psa - tak miał na imie- Zbok. Zapachy delikatnie rozprzestrzeniły się po całym gaju. Uradowani przystąpili do jedzenia kiełbachy. Smakołyki rozpuszczały się w rozpraszającym słoneczku. Ich brzuszki były pełne. Po jedzeniu nic nie mówiąc położyli się na sjestę. Tak leniuchowali całe dnie. W końcu było trzeba ruszyć się w dalszą podróż. Po kolejny nowy odjazdowy latawiec wybrali się do najbliższego czarodzieja Zacharego. U niego zawsze można znaleźć wspaniałe ręcznie malowane i dekorowane jak nigdzie indziej figurki. Zachary bardzo się stara żeby jego latawiec wytrzymał najsilniejsze podmuchy wiatru. Po ciężkiej pracy postanowił zabrać się jak najszybciej za wykonanie niepowtarzalnej kolacji. Dania były najsmaczniejsze. Zjadł pełną miskę przepysznych krewetek w sosie czosnkowym.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #359  
Nieprzeczytane 21-10-2014, 17:15
evelinek13's Avatar
evelinek13 evelinek13 jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
evelinek13.polki.pl
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Miasto: Mazury
Posty: 4 512
Domyślnie Odp: Zabawa w + 1 slowo

Na leśnej polanie niedaleko rzeczki na zielonej trawce leżał sobie
kamyczek ,a na kamyczku siedział malutki jeżyk, który patrzył na niebieskie niebo. Słoneczko świeciło, ale już miało się ku zachodowi dlatego postanowił on pójść poszukać przytulnego, ciepłego schronienia.
Szedł i szedł, aż tu nagle zobaczył duży liść i pomyślał ze mógłby spędzić całkiem miły wieczór. Zwinięty w kłębuszek wpatrywał się w ostatnie promienie zachodzącego słońca i dojadał smacznie jabłko. Nastała noc i mały jeżyk okrył się mięciutką kołderką.Następnego ranka kiedy otworzył oczka ujrzał piękny , kolorowy latawiec który zawisł tuż nad jego główką. Leżał i obserwował niebo Które było dziś wyjątkowo bezchmurne. Jednak miał on zamiar wypróbować nowy sposób na puszczanie latawca. Wziął swój latawiec i pobiegł na pobliskie pole pełne słoneczników.Pomyślał może tutaj będzie dobre miejsce ,ale słoneczniki które tam rosły były za wysokie, wiec wspiął się najwyżej jak tylko mógł. Wiatr mocno kołysał drzewo rosnące na wzgórzu ,ale mały jeżyk się nie poddawał, walczył do końca. Nagle z pobliskiego zagajnika wyłoniło się dziwne stworzenie o niebieskich uszach i zielonych nogach oraz kręconych włoskach. Zdziwiony jeżyk podszedł do stworka i zapytał nieśmiało o sposób puszczania latawca na mocnym wietrze ,ale stworek spojrzał zdziwiony i odrzekł ,ze najlepiej pójść do niedźwiedzia i jego zapytać. Zebrali się wszyscy mieszkańcy lasu aby przygotować naradę w sprawie odpowiedniego sposobu puszczania latawca.
Wiatr jednak w tym czasie stał się łagodny więc wszyscy mogli jedynie pomarzyć o szybującym latawcu. Następnego dnia jeżyk postanowił wyruszyć na poszukiwanie właściwego wiatru. Założył swoje nowe buciki a do plecaka włożył swój latawiec. Otworzył drzwi i zaniemówił na widok niedźwiedzia. Przerażony ogromnie zaczął się zbliżać gdy spostrzegł maleńkie pieski na łbie dziwnego i starego drzewa. Postanowił zdjąć szczeniaki więc rozpędził się, skoczył jak najwyżej i chwycił najgrubszej gałęzi.
Wyciągnął wpierw szczeniaczki lecz jeden niefortunnie zawisł na najcienszej łodydze. Zamachnął się i nagle szczeniaczek znalazł się w jego dłoni.Uradowany z tego faktu polizał go po brodzie i pomerdał ogonkiem. Szczęśliwi wszyscy powędrowali prosto do lasu. Po drodze rozmawiali o świecie i o sytuacji która zaskoczyła wszystkich. Gdy w końcu dotarli na miejsce zaczęli sie smiac z tej całej sytuacji. Postanowili zrobić wspólnie kolację przy gwieździstym niebie. Od razu zabrali się do przyrządzania miesa. Rozpalili ognicho i zaprosili zboczonego psa - tak miał na imie- Zbok. Zapachy delikatnie rozprzestrzeniły się po całym gaju. Uradowani przystąpili do jedzenia kiełbachy. Smakołyki rozpuszczały się w rozpraszającym słoneczku. Ich brzuszki były pełne. Po jedzeniu nic nie mówiąc położyli się na sjestę. Tak leniuchowali całe dnie. W końcu było trzeba ruszyć się w dalszą podróż. Po kolejny nowy odjazdowy latawiec wybrali się do najbliższego czarodzieja Zacharego. U niego zawsze można znaleźć wspaniałe ręcznie malowane i dekorowane jak nigdzie indziej figurki. Zachary bardzo się stara żeby jego latawiec wytrzymał najsilniejsze podmuchy wiatru. Po ciężkiej pracy postanowił zabrać się jak najszybciej za wykonanie niepowtarzalnej kolacji. Dania były najsmaczniejsze. Zjadł pełną miskę przepysznych krewetek w sosie czosnkowym. Najedzony
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #360  
Nieprzeczytane 21-10-2014, 18:12
27otsifem's Avatar
27otsifem 27otsifem jest offline
Moderator

Zobacz mój nowy profil
27otsifem.polki.pl
 
Zarejestrowany: Aug 2014
Miasto: Grajów
Posty: 4 421
Domyślnie Odp: Zabawa w + 1 slowo

Na leśnej polanie niedaleko rzeczki na zielonej trawce leżał sobie
kamyczek ,a na kamyczku siedział malutki jeżyk, który patrzył na niebieskie niebo. Słoneczko świeciło, ale już miało się ku zachodowi dlatego postanowił on pójść poszukać przytulnego, ciepłego schronienia.
Szedł i szedł, aż tu nagle zobaczył duży liść i pomyślał ze mógłby spędzić całkiem miły wieczór. Zwinięty w kłębuszek wpatrywał się w ostatnie promienie zachodzącego słońca i dojadał smacznie jabłko. Nastała noc i mały jeżyk okrył się mięciutką kołderką.Następnego ranka kiedy otworzył oczka ujrzał piękny , kolorowy latawiec który zawisł tuż nad jego główką. Leżał i obserwował niebo Które było dziś wyjątkowo bezchmurne. Jednak miał on zamiar wypróbować nowy sposób na puszczanie latawca. Wziął swój latawiec i pobiegł na pobliskie pole pełne słoneczników.Pomyślał może tutaj będzie dobre miejsce ,ale słoneczniki które tam rosły były za wysokie, wiec wspiął się najwyżej jak tylko mógł. Wiatr mocno kołysał drzewo rosnące na wzgórzu ,ale mały jeżyk się nie poddawał, walczył do końca. Nagle z pobliskiego zagajnika wyłoniło się dziwne stworzenie o niebieskich uszach i zielonych nogach oraz kręconych włoskach. Zdziwiony jeżyk podszedł do stworka i zapytał nieśmiało o sposób puszczania latawca na mocnym wietrze ,ale stworek spojrzał zdziwiony i odrzekł ,ze najlepiej pójść do niedźwiedzia i jego zapytać. Zebrali się wszyscy mieszkańcy lasu aby przygotować naradę w sprawie odpowiedniego sposobu puszczania latawca.
Wiatr jednak w tym czasie stał się łagodny więc wszyscy mogli jedynie pomarzyć o szybującym latawcu. Następnego dnia jeżyk postanowił wyruszyć na poszukiwanie właściwego wiatru. Założył swoje nowe buciki a do plecaka włożył swój latawiec. Otworzył drzwi i zaniemówił na widok niedźwiedzia. Przerażony ogromnie zaczął się zbliżać gdy spostrzegł maleńkie pieski na łbie dziwnego i starego drzewa. Postanowił zdjąć szczeniaki więc rozpędził się, skoczył jak najwyżej i chwycił najgrubszej gałęzi.
Wyciągnął wpierw szczeniaczki lecz jeden niefortunnie zawisł na najcienszej łodydze. Zamachnął się i nagle szczeniaczek znalazł się w jego dłoni.Uradowany z tego faktu polizał go po brodzie i pomerdał ogonkiem. Szczęśliwi wszyscy powędrowali prosto do lasu. Po drodze rozmawiali o świecie i o sytuacji która zaskoczyła wszystkich. Gdy w końcu dotarli na miejsce zaczęli sie smiac z tej całej sytuacji. Postanowili zrobić wspólnie kolację przy gwieździstym niebie. Od razu zabrali się do przyrządzania miesa. Rozpalili ognicho i zaprosili zboczonego psa - tak miał na imie- Zbok. Zapachy delikatnie rozprzestrzeniły się po całym gaju. Uradowani przystąpili do jedzenia kiełbachy. Smakołyki rozpuszczały się w rozpraszającym słoneczku. Ich brzuszki były pełne. Po jedzeniu nic nie mówiąc położyli się na sjestę. Tak leniuchowali całe dnie. W końcu było trzeba ruszyć się w dalszą podróż. Po kolejny nowy odjazdowy latawiec wybrali się do najbliższego czarodzieja Zacharego. U niego zawsze można znaleźć wspaniałe ręcznie malowane i dekorowane jak nigdzie indziej figurki. Zachary bardzo się stara żeby jego latawiec wytrzymał najsilniejsze podmuchy wiatru. Po ciężkiej pracy postanowił zabrać się jak najszybciej za wykonanie niepowtarzalnej kolacji. Dania były najsmaczniejsze. Zjadł pełną miskę przepysznych krewetek w sosie czosnkowym. Najedzony postanowił
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć
Nie możesz edytować swoich wypowiedzi

BB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 01:28.


Redakcja | Reklama | Regulamin | Polityka Prywatności
Copyrights 2010 Edipresse Polska S.A.
Dalsze rozpowszechnianie tekstów, zdjęć i materiałów wideo opublikowanych w serwisie w całości lub w części wymaga uprzedniej zgody wydawcy.