Wróć   Forum Mamotoja.pl > Babyonline.pl - sprawy serwisu > Archiwum > Konkursy zakończone > Konkurs "Pierwszy krzyk"
Zarejestruj się FAQ Użytkownicy Grupy Kalendarz Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz fora jako przeczytane

Konkurs "Pierwszy krzyk" Weź udział w naszym konkursie i wygraj płytę DVD "Pierwszy krzyk"!

Babyonline.pl to teraz MamoToJa.pl – witamy!
Dołącz do naszych mam forumowiczek! Podziel się na forum Mamo To Ja (dawniej Babyonline) opiniami o produktach. Porozmawiaj o doświadczeniach związanych z wychowywaniem dziecka: pomagamy sobie wzajemnie i rozwiewamy najczęstsze wątpliwości. Weź udział w świetnych konkursach z atrakcyjnymi nagrodami!

Zasady na forum - pomagajmy sobie wzajemnie
Poznaj zasady, które obowiązują na forum w dyskusjach. Doradzaj i słuchaj porad innych mam, po to jesteśmy tu dla Ciebie!

Wygraj Muzyczny Traktorek Smiki! Konkurs „Brzuszek miesiąca”
Podziel się z nami zdjęciem swojego brzuszka w ciąży i wygraj fantastyczną nagrodę - Muzyczny Traktorek Smiki.

Wygraj 1 z 3 Zimowych Niezbędników od Wonderwool. Konkurs „Zimowy Niezbędnik”
Czy wiesz, że małe dzieci nie potrafią regulować temperatury ciała jak dorośli i tracą ciepło 4 razy szybciej? Napisz, w jaki sposób dbasz o komfort i ochronę dziecka zimą. Do wygrania 1 z 3 Zimowych Niezbędników od Wonderwool z cudownie miękkiej i ciepłej wełny merino.

Sprawdź aktualne konkursy dla mam i wygrywaj ciekawe nagrody dla mam i ich dzieci!



Odpowiedz
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Nieprzeczytane 15-06-2011, 08:57
admin admin jest offline
Administratorzy

Zobacz mój nowy profil
admin.polki.pl
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Posty: 238
Zdjęcia: 36
Domyślnie Konkurs "Pierwszy krzyk"

Weź udział w naszym konkursie i wygraj płytę DVD "Pierwszy krzyk"


Zadanie konkursowe:
Opisz najciekawszą przygodę przeżytą w czasie ciąży.


Autorki najciekawszych wpisów nagrodzimy filmem!




Czytaj więcej o nagrodzie >>>

Nagrodę zdobywają użytkowniczki o nickach:

1. Milena22x
2. moniaB
3. drewienko
4. tinigrifi
5. majkazoblokow
6. admace
7. Kira13x
8. koliberek
9. pero33
10. patiska

Laureatki proszone są o sprawdzenie skrzynki na www.ja.w.polki.pl



UWAGA!!!
opowiadania konkursowe zamieszczamy jako posty a nie nowe wątki


Nagradzamy aż 10 osób!


Konkurs trwa od 15.06 do 30.06.2011 roku!

Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi najpóźniej 10.07.2011 roku.

Życzymy przyjemniej zabawy.



ZASADY KONKURSU:

1. Konkurs "Pierwszy krzyk" zostanie przeprowadzony na forum mamacafe.pl

2. Zostanie wybranych 10 najciekawszych opowiadań, których autorzy otrzymają film DVD "Pierwszy krzyk"

3. Wypowiedzi będą oceniane przez konkursowe jury, złożone z Redakcji babyonline.pl. oraz polki.pl

4. Propozycje nie związane tematycznie z konkursem nie będą brane pod uwagę lub mogą być usunięte przez moderatora forum.

5. Konkurs zostanie przeprowadzony w terminie od 15.06 do 30.06.2011 roku!

6. Jury podejmie decyzję do 10.07.2011 roku i prześle informacje do osób nagrodzonych na prywatną skrzynkę na www.ja.w.polki.pl, z prośbą o podanie adresu wysyłki nagród. Nagrody wyślemy pocztą po uzyskaniu danych adresowych zwycięzców najpóźniej 90 dni po rozwiązaniu konkursu.

7. Osoby, które w ciągu 2 tygodni od otrzymania informacji o wygranej, nie prześlą swoich danych do Redakcji, tracą prawo do nagrody.

8. Zgłoszenia muszą być unikalnymi treściami, stworzonymi specjalnie na potrzeby danego konkursu. Teksty, które dostępne są już w Internecie, na innych serwisach będą dyskwalifikowane.

9. Prawa autorskie majątkowe do odpowiedzi nadesłanych przez uczestników konkursu powinny należeć do uczestników konkursu. Uczestnicy konkursu ponoszą pełną odpowiedzialność wobec Organizatora w przypadku zgłoszenia przez osoby trzecie roszczeń z tytułu naruszenia ich praw wskutek wykorzystania przez Organizatora odpowiedzi zgodnie z niniejszym Regulaminem.

10. Dane osobowe uczestników konkursu w zakresie: imię i nazwisko i adres zamieszkania, adres e-maliowy będą przetwarzane przez organizatora konkursu tj. „Edipresse Polska” S.A. z siedzibą w Warszawie przy ul. Wiejskiej 19 w celu realizacji umowy przystąpienia do konkursu i jego prawidłowego przeprowadzenia lub marketingu własnych produktów lub usług organizatora konkursu. Gwarantujemy prawo wglądu do swoich danych osobowych oraz ich poprawiania, jak również żądania zaprzestania przetwarzania danych. Podanie danych jest dobrowolne. Dane osobowe nie będą udostępniane innym podmiotom. Regulamin konkursu dostępny na stronie internetowej organizatora konkursu.
__________________

Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Nieprzeczytane 15-06-2011, 10:51
Milena22x's Avatar
Milena22x Milena22x jest offline
Member

Zobacz mój nowy profil
Milena22x.polki.pl
 
Zarejestrowany: Jan 2009
Miasto: Ryczywół
Posty: 60
Zdjęcia: 109
Domyślnie Odp: Konkurs "Pierwszy krzyk"

Mroźna zima roku 2005/2006. Warunki na drogach nieciekawe, a ja miałam wizytę u ginekologa. Siódmy miesiąc ciąży, brzuszek już miałam całkiem spory. Do pobliskiego miasteczka (20 km od miejsca mojego zamieszkania), gdzie przyjmował lekarz prowadzący moją ciążę, musiałam dojechać sama swoim autem. Przez tą pogodę wahałam się czy jechać, ale w końcu się zdecydowałam. Myślę sobie - 'pojadę wolno, to zajadę szczęśliwie na miejsce'. I mniej więcej w połowie drogi na zakręcie patrzę, pędzi jakiś wariat polonezem, ze stówkę miał na liczniku, jak nic, a drogi nieodśnieżone. Przerażona zwolniłam. Polonez przejechał koło mnie, spojrzałam w lusterko... nie wyrobił zakrętu i wjechał w drzewo. Wyglądało to strasznie. Pomyślałam- 'co ja mam teraz zrobić'? nikt w pobliżu nie mieszkał, nic też nie jechało, bo to mało uczęszczana droga. No więc wychodzę ze swojego auta i biegnę z tym brzuchem do tego poloneza. Pan, który w nim siedział majaczył, nie szło się z nim dogadać, w dodatku cały był zakrwawiony, bo uderzył głową w szybę. Zadzwoniłam szybko na pogotowie ratunkowe i zabierałam się do udzielania pierwszej pomocy. Pomyślałam- 'jak dobrze, że chodziłam na dodatkowe lekcje z pierwszej pomocy, teraz się to przyda'. Karetka przyjechała po jakiś 20 minutach. Zabrali pana z poloneza do szpitala. A mnie zostało jeszcze poczekać w tym mrozie na policję, żeby złożyć zeznania. Także do lekarza w ten dzień już nie pojechałam. Każdy się dziwił, że z tego stresu nie urodziłam wcześniej. A stres był nie do opisania, pierwszy raz byłam w takiej sytuacji. Potem okazało się, że pan z poloneza był pijany, miał ponad 2 promila alkoholu we krwi. Można nawet powiedzieć, ze uratowałam mu życie, bo jego stan był dość ciężki, a w pobliżu żywej duszy. Ale nawet nie chcę myśleć, co by się stało, jakby wjechał wtedy nie w drzewo, tylko w mój samochód. Do końca ciąży nie jeździłam już sama samochodem i to w takich warunkach na drodze. Co z tego, że można jechać prawidłowo, jak nigdy się nie wie, kto wyjedzie zza zakrętu. Przygoda ta niewesoła co prawda, ale utkwiła mi w pamięci i to na długo.

Ostatnio edytowane przez Milena22x : 16-06-2011 o 09:50.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Nieprzeczytane 15-06-2011, 19:29
justynarojek's Avatar
justynarojek justynarojek jest offline
Member

Zobacz mój nowy profil
justynarojek.polki.pl
 
Zarejestrowany: Oct 2008
Posty: 58
Zdjęcia: 133
Domyślnie Odp: Konkurs "Pierwszy krzyk"

Po ślubie szykowaliśmy swoje gniazdko szybko jednak okazało się,że nasza rodzinka się powiększy.Gdy byłam w 8 miesiącu przypadł nam remont kuchni,chcieliśmy bowiem zdążyć przed narodzinami córeczki.Moja ciąża była zagrożona więc kazano mi kategorycznie leżeć jednak fachowiec od kafelek za nic nie umiał tego uszanować i nie wynikało to z jego złośliwości powiedziałabym raczej ,że z gapowatości.Co chwile wołał mnie do kuchni zaczynając zdanie od Pani.Tak więc było Pani to,pani tamto.Najwięcej problemów miał z okapem 5 razy dzownił do mego męża,10 chyba do projektanta mebli.W końcu wziął się do roboty -wierce i wierce (coś mi sie to długo zdało) naraz słysze o kurde jestem w łazience.Staje z łóżka a tam dziura wielkości palca wskazujacego normalnie śmiaćmi się z gościa chciało.No i nie dość ,że musiał zrobić kuchnię to jeszcze musiał szukać kafelek i łazienkę doprowadzić do porządku.Do dziś na słowo Pani mam dziwne skojarzenia ale i tak z córunią uwielbiamy naszą kuchenkę a tamta sytuacja bawi mnie do dziś bo mogliście widzieć minę tamtego fachowca.Po prostu bezcenne.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Nieprzeczytane 16-06-2011, 09:10
anusia12346 anusia12346 jest offline
Junior Member

Zobacz mój nowy profil
anusia12346.polki.pl
 
Zarejestrowany: Mar 2011
Posty: 24
Zdjęcia: 60
Domyślnie Odp: Konkurs "Pierwszy krzyk"

najciekawsza przygoda hmm trochę z nutą strachu ale ogólnie potem dużo śmiechu. gdy byłam w ciąży chodziłam do klasy maturalnej w liceum. Byłam może trochę atrakcją w szkole ale ogólnie było miło, nie odczuwałam że ktoś na mnie dziwnie patrzy czy się śmieje a wrecz przeciwnie nie nudziłam się ani na lekcjach a tym bardziej na przerwach szczególnie gdy brzuszek był już duży na przerwach ustawiały się do mnie kolejki osób które chciały dotknąć brzuszka i poczuć jak maluszek kopie ale nielicznym się udawało w momecie poruszania dotykać brzuszka a jeśli się udało było dużu krzyku że to takie mega fajne wszyscy mi dogadzali pytali jak się czuje przynosili słodycze karmili owocami i to na siłe fajne czasy:> pewnego Dnia grupka przyjacioł porwała mnie z 2godzin lekcyjnych po to aby pojsc do sklepu kupic takie malutkie ubranka Była zima. już po udanych zakupach gdy wracaliśmy na skróty była skarpa po której było trzeba zejsc nie duża taka nie za duża nawet mała gdy po niej schodziliśmy ja się przewróciłam poleciałam do przodu ale na plecy strasznie się przestraszyłam zamkęłam oczy w jak już leżałam oczy miałam zamknięte i sie nie odzywałam wszyscy się przestraszyli patrzą ja leże oczy zakniete nie ruszam się nie odzywam - ja już wiedziałam że mi nic nie jest ale Oni się bali myśleli że zemdlalam albo i jeszcze gorzej zaczeli krzyczec do mnie ja nic chcieli karetkę wzywać a ja nagle otwieram oczy mówie,, nic mi nie jest przestraszyłam się,, o jak mi się dostało ;p kazań miałam co nie miara ale potem dużo śmiechu było wszystko skończylo się dobrze
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Nieprzeczytane 16-06-2011, 09:26
moniaB's Avatar
moniaB moniaB jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
moniaB.polki.pl
 
Zarejestrowany: Oct 2008
Posty: 1 828
Domyślnie Odp: Konkurs "Pierwszy krzyk"

W październiku ubiegłego roku wybraliśmy się ze znajomymi nad jezioro, aby zrobić ognisko.Było dość cieplo więc można było sobie na to pozwolić. Byłam wtedy w 7 m-cu ciąży.
Wszystko było idealnie. świeciło słoneczko, dzieci się bawiły, wszyscy w dobrych nastrojach. W pewnym momencie chciałam podejść do córeczki i potknęłam się o leżące drzewo. Przewróciłam się i uderzyłam brzuchem o ziemie. Byłam przerażona i wszyscy wokół też. Szybko pomogli mi wstać. Serce biło mi tak szybko że nie mogłam złapać tchu. Na szczęście dzidziuś się ruszał. Pojechaliśmy do lekarza. Wszystko było dobrze. Dopiero po jakimś czasie gdy szok przeszedł łzy płyneły mi jak woda z kranu, uderzyłam się też w nogę ale ból poczułam też dużo później. Nigdy jeszcze tak się nie bałam i nikomu jeszcze tego nie opowiadałam.
Dobrze że wszystko skończyło się ok i urodziłam zdrowego synka w terminie.
__________________




Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Nieprzeczytane 17-06-2011, 11:30
drewienko drewienko jest offline
Member

Zobacz mój nowy profil
drewienko.polki.pl
 
Zarejestrowany: Jul 2010
Posty: 79
Zdjęcia: 798
Domyślnie Odp: Konkurs "Pierwszy krzyk"

W trakcie ciąży miewałam szaloną huśtawkę nastrojów. Mój mąż, aby poprawić mi humor zdobył się na to, by zabrać mnie do kina na film z serii Bollywood, których prawdziwie nie znosi. Wyjście do kina okazało się wyjęte jak ze scenariusza tego gatunku: długie, wyboiste i zakończone muzyczką z happy endem. Już w trakcie pierwszych minut zauważyłam, że nie wysiedzę długo na miejscu, odwiedzałam toaletę kina tyle razy, że potrafiłabym opisać każdy jej szczegół, przy okazji zasłaniając sobą (swoim brzuszkiem) ekran pozostałym kinomanom. Na tym etapie ciąży miałam też wiecznie opuchnięte stopy, więc dla wygody zdjęłam sobie buty. Zdziwiłam się szczerze, gdy wychodząc z mężem z kina usłyszałam lamentujący krzyk kobiety, abym oddała jej seledynowego buta. Pomyślałam: co za niezrównoważona kobieta, ale mój mąż zwijał już boki ze śmiechu patrząc na moje stopy. No cóż, nie przypuszczałam, że ktoś obok zdejmie swoje buty, tak jak ja. A z drugiej strony mój wystający brzuszek wiele rzeczy zasłaniał mi w ciąży, bo przecież był najważniejszy!
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Nieprzeczytane 17-06-2011, 13:13
tinigrifi tinigrifi jest offline
Junior Member

Zobacz mój nowy profil
tinigrifi.polki.pl
 
Zarejestrowany: May 2009
Posty: 8
Zdjęcia: 32
Domyślnie Odp: Konkurs "Pierwszy krzyk"

Będąc już w dość zaawansowanej ciąży oglądałam mnóstwo mieszkań, bo
szukaliśmy z mężem jakiegoś wygodnego lokum dla naszej rodziny.W trakcie
jednej z wizyt "poszukiwawczych" na klatce pięknej, zabytkowej kamienicy spotkaliśmy uroczego ośmiolatka, który zaoferował nam swoją pomoc...Chłopczyk był niezwykle sympatyczny i wygadany,bardzo nas zachęcał do zakupu mieszkania... bo bylibyśmy sąsiadami. Jakoś nie miałam wyobraźni patrząc na puste ściany, więc chłopiec cierpliwie mi tłumaczył gdzie można postawić zmywarkę, jak najlepiej zagospodarować łazienkę, żeby zmieściła się wanna i brodzik itp. Na koniec powiedział, że fajnie mieć takich sąsiadów jak on i zapytał "A ma pani dziecko?". Dumnie wypięłam brzuch i powiedziałam "tak, mam syna", na co mały podejrzliwie spytał "A w jakim wieku", więc ponownie poklepałam się dumnie po swoim olbrzymim brzuchu i powiedziałam "Jest jeszcze w moim brzuchu". Na co ten mały smyk skrzywił się okropnie i powiedział "łłłeee takiego"....
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Nieprzeczytane 18-06-2011, 20:53
majkazoblokow majkazoblokow jest offline
Junior Member

Zobacz mój nowy profil
majkazoblokow.polki.pl
 
Zarejestrowany: Aug 2009
Posty: 1
Zdjęcia: 2
Domyślnie Odp: Konkurs "Pierwszy krzyk"

Podczas ciąży czułam się świetnie i byłam bardzo aktywna. W piątym miesiącu wraz z przyjaciółmi wybrałam się spacerkiem z Łysej Polany w stronę Morskiego Oka. To był marzec, jeszcze niezbyt ciepło. Pod płaszczem nie było widać brzuszka, który już nieźle się mi zaokrąglił, więc mijający nas ludzie nie patrzyli na mnie ze zdziwieniem. Zdziwieniem natomiast zareagowaliśmy my, gdyż tak dobrze mi szło, że dotarliśmy do schroniska, gdzie okazało się, że ekipa filmowców kręci tam kolejny odcinek "Detektywów"!!!
Kiedy rozebrałam się i siadałam do stolika w grupie filmowców widać było lekkie poruszenie. Kilka chwil później podszedł do mnie miły pan i zagaił rozmowę w trakcie któej okazało się, że ciężarna aktorka, z którą miało być nakręcone kilka ujęć pojechała naglenrano do szpitala. Zmiany które z tego powodu wprowadzili naprędce w scenariuszu były im bardzo nie na rękę, więc... gdybym była tak miła i odważna to mogłabym spróbować sił w jej roli. Jako że do szczególnie nieśmiałych nie należę a moi towarzysze gorąco mnie zachęcali, zgodziłam się i ... podobno dobrze mi poszło.
Miałam zagrać dosłownie trzy sceny i niewiele mówiłam, ale kilka tygodni później oglądałam siebie na szklanym ekranie. I w ten oto niezwykły sposób zostałam "sławna" będąc w błogosławionym stanie.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Nieprzeczytane 19-06-2011, 08:03
malyim malyim jest offline
Junior Member

Zobacz mój nowy profil
malyim.polki.pl
 
Zarejestrowany: Feb 2011
Posty: 5
Zdjęcia: 36
Domyślnie Odp: Konkurs "Pierwszy krzyk"

Kiedy byłam w ciąży, trafiłam do szpitala z przedwczesnymi skurczami. Czekałam na jakiejś sali(już nawet nie pamiętam dokładnie gdzie) a mój tata mnie rejestrował. Potem Pani pielęgniarka zapytała: "Gdzie jest Pana żona"? Na co mój tata odpowiedział: "Żona poszła do pracy", Pani pielęgniarka nieco zszokowana zapytała: "Jak to do pracy!?" Tata wyjaśnił że przyjechał do szpitala z córką a żona jest w pracy,a ubaw to mieliśmy wszyscy hehe
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Nieprzeczytane 19-06-2011, 21:03
ika5559 ika5559 jest offline
Member

Zobacz mój nowy profil
ika5559.polki.pl
 
Zarejestrowany: Jul 2010
Posty: 41
Zdjęcia: 18
Domyślnie Odp: Konkurs "Pierwszy krzyk"

Ostatnie 10 tygodni ciaży musiałam leżeć w szpitalu i wszystkie zakupy robił mąż. Codziennie jak do mnie jechał to dzwonił ze sklepu i pytał się na co mam ochote. I pewnego dni mówie mu żeby kupił mi jogurt z kulkami albo płatkami czekoladowymi- jogurcik do wymieszania. Mąż zjawił sie ja już nie mogłam doczekac się deseru a mój mąż, któremu szwankował telefon cos źle zrozumiał i przywiózł mi dużą paczke kulek czekoladowych. Na sucho też smakowały wysmienicie i od tej pory pisałam sms-y z listą potrzebnych mi rzeczy.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć
Nie możesz edytować swoich wypowiedzi

BB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 16:30.


Redakcja | Reklama | Regulamin | Polityka Prywatności
Copyrights 2010 Edipresse Polska S.A.
Dalsze rozpowszechnianie tekstów, zdjęć i materiałów wideo opublikowanych w serwisie w całości lub w części wymaga uprzedniej zgody wydawcy.