Wróć   Forum Mamotoja.pl > Czas dla mamy > Uczucia, związki, seks
Zarejestruj się FAQ Użytkownicy Grupy Kalendarz Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz fora jako przeczytane

Uczucia, związki, seks Dorosłe sprawy, czyli świat rodziców.

Babyonline.pl to teraz MamoToJa.pl – witamy!
Dołącz do naszych mam forumowiczek! Podziel się na forum Mamo To Ja (dawniej Babyonline) opiniami o produktach. Porozmawiaj o doświadczeniach związanych z wychowywaniem dziecka: pomagamy sobie wzajemnie i rozwiewamy najczęstsze wątpliwości. Weź udział w świetnych konkursach z atrakcyjnymi nagrodami!

Zasady na forum - pomagajmy sobie wzajemnie
Poznaj zasady, które obowiązują na forum w dyskusjach. Doradzaj i słuchaj porad innych mam, po to jesteśmy tu dla Ciebie!

Wygraj Muzyczny Traktorek Smiki! Konkurs „Brzuszek miesiąca”
Podziel się z nami zdjęciem swojego brzuszka w ciąży i wygraj fantastyczną nagrodę - Muzyczny Traktorek Smiki.

Wygraj 1 z 3 Zimowych Niezbędników od Wonderwool. Konkurs „Zimowy Niezbędnik”
Czy wiesz, że małe dzieci nie potrafią regulować temperatury ciała jak dorośli i tracą ciepło 4 razy szybciej? Napisz, w jaki sposób dbasz o komfort i ochronę dziecka zimą. Do wygrania 1 z 3 Zimowych Niezbędników od Wonderwool z cudownie miękkiej i ciepłej wełny merino.

Sprawdź aktualne konkursy dla mam i wygrywaj ciekawe nagrody dla mam i ich dzieci!



Odpowiedz
Narzędzia wątku Wygląd
  #11  
Nieprzeczytane 26-11-2008, 12:48
mammasylwia mammasylwia jest offline
Member

Zobacz mój nowy profil
mammasylwia.polki.pl
 
Zarejestrowany: Aug 2008
Posty: 54
Domyślnie

Coleen zazdroszcze ci meza,masz skarb, a raczej dwa w domu.wlasnie o to mi chodzi,ze jak chce sie z kolegami spotkac to niech lepiej wpadna do nas,pogadaja i tyle,a nie na nocne eskapady sobie urzadzac.on mowi ze jak to, po urodzeniu sie dziecka musi swoje zycie zmieniac.ja mu odpowiadam, ze ja zmienilam.tez zeby nie bylo, ze jest taki beeee.zajmuje sie dzieckiem,ale czasami,bo jak on mowi przy mnie maly nie marudzi, a przy nim caly czas.tak czy owak dzieki dziewczyny za wsparcie.mam nadzieje ze dojdziemy do porozumienia w tej sprawie.bede informowac was.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #12  
Nieprzeczytane 28-11-2008, 11:38
karolina2070's Avatar
karolina2070 karolina2070 jest offline
Member

Zobacz mój nowy profil
karolina2070.polki.pl
 
Zarejestrowany: Nov 2008
Posty: 35
Zdjęcia: 10
Domyślnie

Cytat:
Napisał nicola Zobacz post
Nasze małżeństwo jest udane pod kazdym względem.
Colleen chyba możemy byc dumne z naszych mężów , ja jestem bardzo mąż mój zorganizowany ma czas na prace, dla dziecka, dla Mnie na współne kolacje na mieście dla przyjaciół z którymi się spotyka na piwko,ja równiż często wychodzę bo czasami kazy tego potrzebuje...
to zazdroszczę mój mąż cały czas zasłania się tym jaka to ma ciężką prace chociaż wcale taka ciężka nie jest zajmuje się dzieckiem ale nie jest ono dla niego na pierwszym miejscu mój maż najchętniej cały wolny czas grałby na komputerze rany pomocy jak mam go od tego odzwyczaić
Odpowiedź z Cytowaniem
  #13  
Nieprzeczytane 28-11-2008, 13:12
Aninka38 Aninka38 jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
Aninka38.polki.pl
 
Zarejestrowany: Sep 2008
Posty: 456
Domyślnie

Cytat:
Napisał nicola Zobacz post
Każda robi jak chce jak z mężem uważamy ,że jak jest problem to trzeba go rozwiazac ,a nie leciec do mamusi.
Każdy związek wcześniej czy póżnie przechodzi kryzys trzeba sobie z nim poradzić przynajmiej próbować jak sie nie uda to trudno.
Ale to jest tylko moje zdanie
ale widzisz nicola nie zawsze tak się da, myślisz, że ja wcześniej nie próbowałam rozmawiać z moim? siadałam obok tłumaczyłam, mówiłam prosiłam, a on mi odpowiadał, że marudzę, przesadzam inni mają gorzej itd. więc po iluś tam dniach bezskutecznych rozmów stwierdziłam, że należy mu się kubeł zimnej wody, pomogłoteraz jest ok.
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #14  
Nieprzeczytane 28-11-2008, 19:14
pieczulka's Avatar
pieczulka pieczulka jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
pieczulka.polki.pl
 
Zarejestrowany: Oct 2008
Posty: 1 730
Domyślnie

Hmmm tak czytam i mysle mysle i czytam
mój mąż przychodzi z pracy po17 z regoly ok18 wtedy je obiad i chwile sie mlodym zajmie o 19 wykompie a potem (z reguly) to cycus i Gabrys spi. rano za to budzi sie ok 6-7 i wtedy nam po wyrku biega, i rano maz go bierze pije kawke i sie nim zajmuje ja moge dospac (ale tez nie zawsze tak robi)
wieczorkiem z reguly piwko wypije, czasem co tydzien a czasem przez miesiac ani razu nie wyjdzie z kumplami na piwo czy koncert(no i wtedy wraca z reguly o 3-4) czasem mi smutno ze nie chce czegos dla nas wymyslic zeby nam w domu z dzeckiem za sciana urozmaicic wieczór ,ale wiem ze gdyby nie poszedl sobie na miasto to bysmy mieli napieta sytuacje, czasem go prosze zeby nie szedl i z reguly wtedy nie idzie.

gdybym mogla zostawic flachy z moim mleczkiem i maly by to wypil to sama bym wychodzila, niestety moje malenstwo w nocy robi strajki i tylko z cycusia pije wiec jestem uziemiona, ale dlatego ze tak jest nie moge miec pretensji do Meza ze chociaz on moze wyjsc.

nigdy nie bylam zazdrosna o kumpli bardziej mnie irytuje jak niby siedzimy razem ale osobno, on sobie gra w menadzera a ja z braku laku siedze tez w necie to dopiero buduje podzialy. chyba wlasnie zaraz to zmienie
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #15  
Nieprzeczytane 29-11-2008, 11:59
yeke yeke jest offline
Junior Member

Zobacz mój nowy profil
yeke.polki.pl
 
Zarejestrowany: Nov 2008
Posty: 3
Domyślnie musze sie z kims tym podzielic bo nie wiem co mam robic

mam miesiecznego dzidziusia i partnera<nie mamy slubu> ktory jest pelen sprzecznosci i po miesiacu nieprzespanych nocy chyba znudzila mu sie rola ojca wyprowadzil sie po awanturze jaka zrobil po wypiciu.. oczywiscie wina mnie obarczajac, zastosowal wobec mnie szantaz emocjonalny ze jak sie z nim nie wyprowadze <mieszkamy u moich rodzicow> to on zabiera dziecko, bo ma do niego wieksze prawa niz ja gdyz ma jego nazwisko .byl agresywny po wypiciu i balam sie o moje malenstwo bo byl w stanie mi go wyrwac z rak i zabrac do auta i pojechac z nim bedac pod wplywem alkoholu.. gdybym byla sama w domu z pewnoscia by mu sie to udalo. na szczescie obylo sie bez tragedii bo zmusil mnie ze jak mu obiecam ze nazajutrz sie z nim wyprowadze i z dzieckiem to mi go nie wezmie.< tylko nie wiem gdzie i za co bo on nawet pracy nie ma ja tylko pracuje tzn teraz jestem na macierzynskim> Chcac nie chcac obiecalam mu to zwazywszy na to ze byl pijany chcialam go przez to jakos udobruchac :] Wtedy zaczal plakac jak to nas kocha i w ogole... Oczywiscie rano powiedzialam mu ze nigdzie nie jade to znow cos zaczal mowic ze zabierze mi dziecko.. powiedzialam mu ok jak chcesz to ja zabierz tylko ciekawe komu tym krzywde wyrzadzisz< chyba dziecku- karmie go piersia> na te moje slowa zglupial zmienil temat juz taki milszy byl i w koncu zaczal plakac i mowic jak to on nas kocha i ze chce byc z nami i w ogole... wieczor znow przyjechal caly zaplakany i non stop mowil jak mnie kocha ale ze ja go juz pewnie nienawidze i ze kocha dziecko i ze juz nie wie co ma robic ze byl dzis w takim stanie ze chcial sie zabic autem.. niestety juz mu w nic nie wierze tyle razy mnie zawiodl nie mam w nim oparcia tylko ciagly stres ze wroci pijany itp.. Nadal go kocham ale rozsadek mi mowi ze nie moge byc z kims takim.. Powiedzialam mu ze alkohol wszystko zniszczyl co bylo miedzy nami.. Apropo jego picia to ciagnie sie to juz bardzo dlugo juz tyle razy obiecywal ze z tym skonczy ale co jakis czas znow dochodzi do tego ze sie zapija.. a jak wypije za duzo to zauwazylam ze jest niepoczytalny. jak jest trzezwy jest spokojny i w ogole jest wtedy zupelnie innym czlowiekiem a jak wypije za duzo to nie wiem co w niego wstepuje. Bardzo sie boje myslalam ze jak urodzi sie dziecko on sie zmieni zwlaszcza ze dziecko bylo jego marzeniemi faktycznie jest w nim "zakochany" ale z drugiej strony boje sie ze zrobi mu kiedys nieswiadomie krzywde bedac po wypiciu.. nie wiem co mam robic teraz sie po tej awanturze wyprowadzil twierdzac ze dluzej nie moze juz tu mieszkac ze juzgo nienawidze i moja rodzina itp a tak faktycznie to nikt go stad nie wyrzucil.. wydaje mi sie ze zatesknil za kolegami i melanzami a tak to musial mi pomagac przy dziecku zwazywszy na to ze do pracy nie chodzil.. chcialabym zeby nam sie ulozylo ale z drugiej strony mam juz taki uraz w sobie ze nie umiem czuc sie przy nim bezpieczna.. nie wiem co mam robic...boje sie ze znow przyjdzie pijany i bedzie chcial mi zabrac dziecko bo on ma takie zmienne nastroje i jak wypije to spodziewac sie moge wszystkiego..( przepraszam za stylistyke ale pisze co mi do glowy przyjdzie bo musze to komus napisac bo juz nie wytrzymuje i zamiast cieszyc sie dzidziusiem to chodze ciagle smutna
Odpowiedź z Cytowaniem
  #16  
Nieprzeczytane 29-11-2008, 12:16
patiew's Avatar
patiew patiew jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
patiew.polki.pl
 
Zarejestrowany: Nov 2008
Miasto: Ostrów Wlkp.
Posty: 934
Zdjęcia: 14
Domyślnie

ja bym od niego odeczla,wiem ze to trudne bo go kochasz ale pomysl o dziecko,chyba nie chcesz by sie wychowywalo w patologicznej rodzinie gdzie ojciec pije amatka ciagle sie boi o swoje malenstwo. zamieszkaj u rodzin ktora cie kocha i masz do niej zaufanie. moze znajdziesz innego partnera z ktorym sie zwiazesz. zycze powodzenia i 3maj sie
Odpowiedź z Cytowaniem
  #17  
Nieprzeczytane 29-11-2008, 12:26
yeke yeke jest offline
Junior Member

Zobacz mój nowy profil
yeke.polki.pl
 
Zarejestrowany: Nov 2008
Posty: 3
Domyślnie

Patiew dziekuje za odpowiedz. Wiesz juz pomijam to ze go kocham a on mnie. Odeszlabym mimo to tylko boje sie co z dzieckiem i ze bedzie mnie nachodzil i szantazowal albo ze mi ja wezmie na sile ;( dzis pewnie tez przyjedzie tylko nie wiem w jakim stanie i ciagle mam w sobie ten niepokoj. Pytal czy kiedy moze odwiedzic dziecko to mu powiedzialam ze kiedy chce, ale moze to blad zeby przyjezdzal sobie byle kiedy, kiedy jemu sie zachce <?> to ja nie spie po nocach ja sie dzieckiem teraz zajmuje 24/ dobe wiec chyba mam prawo mu odmowic wizyty kiedy mi nie pasuje? nie wiem jak rozwiazac ta sprawe i co z alimentami ewentualnymi bo jak nie bedziemy razem to pewnie czeka nas sad a tego sie najbardziej boje.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #18  
Nieprzeczytane 29-11-2008, 12:44
mammasylwia mammasylwia jest offline
Member

Zobacz mój nowy profil
mammasylwia.polki.pl
 
Zarejestrowany: Aug 2008
Posty: 54
Domyślnie

Droga Yeke,na to masz gorzej niz ja.moj partner na poczatku bardzo mi pomagal,tez cieszyl sie na dziecko,mowil ze wszystko sie zmieni itd.niby nie jest tragicznie jak u Ciebie,ale tez lubi sobie wyjsc do kolegow i popic,ale jak wraca to awantur nie urzadza,tylko cichutko kladzie sie spac.z facetami tak jest ze na poczatku ciesza sie na wiadomosc (choc tez nie kazdy) o dziecku a jak juz jest na swiecie to nie potrafia zmienic swojego stylu zycia.uwazaja ze to oni ciezko pracuja zajmujac sie dzieckiem.co moge ci poradzic to to zebys odeszla,skoro mowisz ze pije to nie ma sensu,bo ciezko bedzie mu to rzucic.druga sprawa piszesz ze staje sie niepoczytalny po wypiciu,samo mowi to za siebie.trzecia sprawa,nic nie moze ci zrobic,bo zaden sad nie da mu dziecka.patrz na przyszlosc swoja i dzidziusia.przy nim nic dobrego nie bedzie.a jestem pewna ze znajdziesz mezczyzne ktory pokocha was oboje i zapewni bezpieczenstwo.pozdrawiam serdecznie.napisz co postanowilas.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #19  
Nieprzeczytane 29-11-2008, 14:43
patiew's Avatar
patiew patiew jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
patiew.polki.pl
 
Zarejestrowany: Nov 2008
Miasto: Ostrów Wlkp.
Posty: 934
Zdjęcia: 14
Domyślnie

yeke jesli maz przyjdzie do domu pijany i bedzie robil problemy zadzwon po policje by przyjechali i spisali protokol,jesli sie powtorzy zrob tak samo pozniej mozesz zalozyc sprawe o przyznanie praw rodzcicileskich i sprawe masz wygrana bo masz dowody na to ze przychodzi do domu pijany i matce w 80% przyznaja prawo do opieki nad dzieckiem no i potem sprawa o alimnety. moj narzeczony po rozwodzie tez mial sprawe o prawa rodzicielskie i dziecko przyznano jego bylej zonie pomimo tego ze pila,robila burdy w domu i bila tesciowa wiec dziecko napewno ty dostaniesz zwlaszcza ze jestes dobra mama.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #20  
Nieprzeczytane 29-11-2008, 14:48
patiew's Avatar
patiew patiew jest offline
Senior Member

Zobacz mój nowy profil
patiew.polki.pl
 
Zarejestrowany: Nov 2008
Miasto: Ostrów Wlkp.
Posty: 934
Zdjęcia: 14
Domyślnie

aha jak zakladasz ty sprawe to placi ten kto przegra czyli twoj maz. jesli chodzi o sprawe rozwodowa to ten co sklada placi 600 zl a potem sad zwraca tej osobie 300 zl i maz musi jescze ci oddac 150 zl jesli rozwod jest bez orzeczenia o winie
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć
Nie możesz edytować swoich wypowiedzi

BB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 09:44.


Redakcja | Reklama | Regulamin | Polityka Prywatności
Copyrights 2010 Edipresse Polska S.A.
Dalsze rozpowszechnianie tekstów, zdjęć i materiałów wideo opublikowanych w serwisie w całości lub w części wymaga uprzedniej zgody wydawcy.