Wyświetl Pojedyńczy Post
  #10  
Nieprzeczytane 24-03-2011, 23:10
emilka666 emilka666 jest offline
Junior Member

Zobacz mój nowy profil
emilka666.polki.pl
 
Zarejestrowany: Jan 2011
Posty: 3
Domyślnie Odp: Własne łóżeczko

W przypadku mojej Olivki, spanie w lozeczku bylo czyms latwym, normalnym... a zarazem wygodnym dla nas- rodzicow.... chcoiaz mozemy podzielic je na etapy. W pierwszych dniach Olivka spala w szerokosci lozeczka, ktore stalo obok naszego lozka. gdy otwieralam oczy widzialam twarz mojego dziecka. Po skonczeniu miesiaca postanowilismy przenies Oli wzdluz lozeczka i tym razem musialam podnosci glowe aby widziec swoje dziecko, a po paru dniach przestawilismy lozeczko na swoje miejsce... i tak czasami nie mialam sily aby podnosic sie do wlasnego dziecka, wtedy myslalam nawet o zabraniu go na nasze lozko, ale w tedy wiedzialm ze nie zasne, tylko bede czuwac... dzis mala ma 3 miesiace i nadal kocha swoja pozytywke(przy ktorej usypia od urodzenia i ktora sluchalm bedac w ciazy), uwielbia swoje lozeczko, swojego kroliczka-przytulanke( i zadziwiajace jest to ze kroliczek w pierwszych tygodniach sluzyl nam jako podpora smoczka, ktory Olivia czesto wypluwala przy zasypianiu, a teraz mala nie zasnie bez niego, i tak slodko sie w niego wtula). Jedna z rzeczy ktora nam napewno pomogla byl pilot przy pozytywce, bo gdy mala sie budzila w nocy, pilotem wlaczalam jej melodyjke i odrazu ponownie zasypiala. A moze moje dziecko jest poprostu idealem, wszyscy mi tak mowia, szczegolnie gdy opowiadam im ze mala ma 3 miesiace i gdy zasypia o 21 budzi mnie okolo 6 rano Kazde dziecko jest inne, ale moim zdaniem jesli przyzwyczaimy je od poczatku do lozeczka to ono bedzie tam zasypialo, a spanie z rodzicami czesto jest wynikiem lenistwa rodzicow( bo tak wygodniej,majac dziecko obok dajesz piers i spisz dalej) lub nadgorliwej troski(bo cos sie stanie memu malenstwu) Ja powiem szczerze ze mialam taki moment ze balam sie,iz mojej Olivce sie uleje i nie zobacze jak sie zakrztusi, ale po pierwsze podkladalam zawsze pod materacyk ksiazke, dzieki temu mialam lekki spadek w lozeczku, a po drugie zauwazylam ze intuicja mamy zawsze obudzi nas w odpowiednim momencie... Poza tym w 2 miesiacu rozstawilam w salonie kojec i moje dziecko przez 2 dni reagowalo placzem jak je tam zostawiam, bo sie balo nowosci, ale odkladam je systematycznie, coraz czesciej i na coraz dluzej, po tygodniu juz nie bylo problemu Ciesze sie ze Olivka spi sama w swoim lozeczku, bo w ten sposb obie mamy swoje krolestwa gdzie sie dobrze wysypiamy
Odpowiedź z Cytowaniem