Wyświetl Pojedyńczy Post
  #7  
Nieprzeczytane 11-02-2011, 19:49
moskala22 moskala22 jest offline
Member

Zobacz mój nowy profil
moskala22.polki.pl
 
Zarejestrowany: May 2009
Miasto: Nowa Wieś Szlachecka
Posty: 37
Domyślnie Odp: Własne łóżeczko

Mama-szczęściara - tak o mnie mówią znajomi i rodzina, którzy znają naszego synka. Od urodzenia wychodziłam z założenia, że jeśli synek będzie chciał spać z nami, to pozwolę mu na to. Jeśli wybierze swoje łóżeczko, również będę szczęśliwa. W ciągu 2 lat życia mojego synka, różnie bywało z tym spaniem - bywały noce, gdy w grę wchodziło spanie tylko z rodzicami, zwłaszcza wtedy, gdy Kubuś chorował lub wychodziły mu zęby. Z biegiem czasu coraz częściej jednak przesypiał noce w swoim łóżeczku, czasem tylko zasypiając wieczorem z nami. W końcu jednak nadszedł czas, gdy okazało się że jestem w ciąży. Postanowiliśmy odpowiednio wcześnie "przeprowadzić" Kubusia do dużego łóżka, żeby jeszcze przed narodzinami braciszka przyzwyczaił się do nowego łóżka. Oczywiście nasza pierwsza myśl była taka: "czy Kubuś zaakceptuje nowe miejsce?". Wybraliśmy łóżko, a gdy kurier je dostarczył, Kubuś zabrał się z tatą do jego składania. Cały czas tłumaczyłam mu, że jest już dużym chłopcem, więc będzie miał duże łóżko. Razem wybraliśmy pościel i urządziliśmy kącik (mieszkamy z rodzicami i Kubuś śpi z nami w pokoju), w którym nasz synek spędza teraz całe dnie, a noce są spokojne i szczęśliwe. Myślę, że to dzięki temu, że synek aktywnie uczestniczył we wszystkich czynnościach, bez najmniejszego problemu zaakceptował nowe łóżko. Wiem również, że mimo iż nieraz z mężem wstawaliśmy obolali po nocy przespanej w jednym łóżku z synkiem, to jednak nasze decyzje były słuszne i ułatwiły synkowi samodzielne spanie, bo mógł cieszyć się naszą bliskością tak długo, jak tego potrzebował
Załączone Grafiki
File Type: jpg DSCN9033.jpg (63.3 KB, 10 wyświetleń)
File Type: jpg DSCN9212.jpg (91.4 KB, 14 wyświetleń)
__________________


Odpowiedź z Cytowaniem