Wyświetl Pojedyńczy Post
  #38  
Nieprzeczytane 22-04-2010, 16:49
kokeshi kokeshi jest offline
Junior Member

Zobacz mój nowy profil
kokeshi.polki.pl
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Posty: 1
Domyślnie Odp: Konkurs z Ben 10

Wszystko co jest związane z kosmosem, androidami, robotami i mocami, które nie występują na ziemi kręci mojego syna. Któregoś dnia wybraliśmy się na spacer i rozmawialiśmy o androidach. Jak się je buduje, do czego są potrzebne, co mogą robić i kiedy spotkamy je na ulicach miast. Usiedliśmy na chwilę na ławce w parku aby odpocząć i napić się wody. Mały wyciągnął zeszyt i zaczął rysować jakiegoś stwora. Lubi to. Lubi maziać statki kosmiczne i wszelakie stwory tak samo jak czytać komiksy (podobnie jak ja ;)). Kiedy pojawiły się pierwsze kreski na kartce z zeszytu domyśliłem się że powstaje stwór z jakiejś bajki. Ben10? Chyba tak… Mały oglądał już wszystkie odcinki i z niecierpliwością czekał na nową serię która niedługo ma pojawić się na CN.

Powoli powstawał zarys postaci. Mały z zacięciem coraz szybciej maział uśmiechając się pod nosem. Duża głowa coraz bardziej przypominała mi… Chwileczkę. Linie drgnęły??? To niemożliwe! Przyglądałem się kartce na której mała dłoń mojego syna rysowała linie które łącząc się zaczynały żyć własnym życiem! Popatrzyłem na syna, uśmiechał się tylko i rysował dalej. Zaskoczony patrzyłem co robi i bałem się zapytać jak on to robi! Zarys głowy lekko się poruszał jakby nie widząc co zrobić, dłoń stwora która wydawała się skończona zacisnęła się w pięść i lekko uniosła nad kartką. Powoli rozprostowała małe palce. Przypomniały mi się bajki Disney'a, już miałem zapytać małego co robi kiedy sam mi odpowiedział wyprzedzając moje pytanie: - Poczekaj tato, daj mi jeszcze chwilkę.

Co miałem zrobić? Czekałem zdziwiony patrząc jak linie tworzą kształty, jak cienie zaczynają falować, jak oczy stwora mrugają na karce i rozglądają się. Długie nogi, dłonie i wreszcie te wielkie wyłupiaste oczy które wpatrywały się we mnie.To wszystko żyło, poruszało się powoli jakby budziło się do życia. Mały wyciągnął żółtą kredkę i pomalował nimi oczy stwora. - Gotowe powiedział i patrzył na mnie uśmiechając się. Uwielbiam go za to!


- Podoba Ci się tato? - zapytał.
Nie wiedziałem co odpowiedzieć kiedy patrzyłem na stwora, który usiadł na kartce i wyciągał swoje długie nogi przeciągając się tak jakby obudził się z długiego snu. Tzn. wiedziałem co powiedzieć. - Nie pamiętam kiedy kupiłem Ci zaczarowany ołówek z Omnitrix'em mój mały szkodniku. Stwór jest genialny!!! Mały uśmiechnął się tylko i wyciągnął dłoń w stronę kartki papieru. Stwór powoli wszedł na jego dłoń i rozglądał się dookoła. Wciągnął powietrze, uśmiechnął się i zapytał: - W czym mogę Ci pomoc? Jedno Twoje życzenie.

I do tego umie mówić! A już myślałem że nic mnie dzisiaj nie zaskoczy. Jerzyk (bo tak ma na imię mój synek) postawił stwora na ziemi i powiedział: - Widzisz to drzewo? Jest na nim gniazdo, a pod drzewem leży małe pisklę. Nie dam rady go wnieść na górę, a nawet jeśli zrobię to z tatą to ptak poczuje mój zapach i nie będzie chciał zająć się małym ptaszkiem. Mogłem wybrać Szybciora, ale ten mógłby uszkodzić pisklę, więc wybrałem Ciebie. Jesteś mały i mądry, potrafisz się wspinać, a pisklę jest lekkie. Myślę że sobie poradzisz.

W tym samym momencie spojrzeliśmy ze stworem na pisklę. Nie zauważyłem go wcześniej. Mały pisklak leżał pod drzewem lekko ruszając główką. Widać było że jest bardzo słaby.Teraz już wiedziałem dlaczego Jerzyk chciał odpocząć na ławce. Mały kochany przebiegły szkodnik ;) Stwór podskoczył i pobiegł w stronę pisklęcia. Jego długie szare palce szybko objęły pisklaka. Popatrzył w górę i skoczył. Szybko i zwinnie jak mała szara wiewiórka skakał po pniu drzewa chwytając się kory to znowu małych wystających gałązek. W pewnym momencie zniknął w liściach. Popatrzyłem na Jerzyka i zapytałem:
- Myślisz że da radę?
- Zawsze daje radę tato.
- Zawsze? To znaczy że wcześniej go już rysowałeś?
- Tak. jego lubię najbardziej. O! już do nas biegnie…

Nagle mała szara kulka spadła na głowę Jerzyka. Mały śmiał się ściągając stwora z głowy: - Zawsze tak robisz i wiesz jak ja to lubię prawda? ;) Stwór nic nie odpowiedział tylko ukłonił się lekko, zakręcił w koło i zamienił się w chmurę pyłu, która powoli zniknęła. Patrzyłem na to zdumiony i zastanawiałem się co powiedzieć, co zrobić co….

- TATO! TATO! Śpisz???

Podniosłem się na łóżku i patrzyłem na uśmiechniętą twarz mojego syna.

- No! Nie śpisz, mogę zagrać na PSP?
- Możesz. Chwilę… sekunda… jakiego stwora lubisz najbardziej z Ben 10? Mały, szary z żółtymi oczami?
- Tak, to Szara Materia. Jego lubię najbardziej. A czemu pytasz?
- Śniłeś mi się właśnie jak go rysowałeś a on ożył!
- Wiem tato.


pozdrawiam wszystkich lubiących Ben10 ;)
k.
Odpowiedź z Cytowaniem