Forum Mamotoja.pl

Forum Mamotoja.pl (http://forum.mamotoja.pl/index.php)
-   Poronienie i strata dziecka (http://forum.mamotoja.pl/forumdisplay.php?f=613)
-   -   ciąża po poronieniu (http://forum.mamotoja.pl/showthread.php?t=7286)

Skoczek 19-03-2013 10:00

Odp: ciąża po poronieniu
 
Hej.

Ja też tego doświadczyłam.
Mamy czteroletnią córeczkę, chcemy, by miała rodzeństwo, z resztą sama dopytuje kiedy będzie miała siostrzyczkę lub braciszka i co jakiś czas podpytuje czy już mam dzidziusia w brzuszku:rolleyes:

We wrześniu tamtego roku zaszłam w ciążę i dawno nic mnie tak nie ucieszyło! Byłam ogromnie zaskoczona, bo szybko nam się udało.
Ale w październiku miałam zabieg łyżeczkowania, ciążą cieszyłam się niecały miesiąc.
Okazało się, że to patologia. Jajeczko było, ale zabrakło w nim lokatora :(
Przeżyłam to ciężko, przepłakałam kilka dni i nocy, nie miałam wsparcia w domownikach, moja "kochana" teściowa na drugi dzień po moim wyjściu ze szpitala spakowała się i pojechała na wakacje, a ja zostałam sama, obolała z obowiązkami domowymy. Dobrze, że mam cudownego męża!

Ale sama się pozbierałam, tłumacząc, że inni mają gorzej, moja siostra poroniła, organizm sam się oczyścił, chociaż płód rozwijał się prawidłowo i serduszko mocno biło. Jej się to przydażyło w pracy, a ja miałam czas na czekanie aż lokator pojawi się albo nie, więc niby miałam czas na przygotowanie się psychicznie.

Teraz mija 5 miesiąc od zabiegu, odczekam jeszcze jedną @ i zaczniemy się znowu starać, mam nadzieję, że tym razem skutecznie!

itka29 19-03-2013 10:33

Odp: ciąża po poronieniu
 
Magda-uda się zobaczysz,mam kciuki cały czas zaciśnięte:)

paulina09 19-03-2013 16:29

Odp: ciąża po poronieniu
 
Współczuję straty maleństwa.Ja przeżyłam koszmar w 2009r.Wtedy po prawie 3 latach starań zaszłam w ciążę.I wszystko szło książkowo.Czułam się świetnie.A w 39tc pojechałam w nocy do szpitala bo jakos tak ruchów nie czułam i lekarz robiąc mi usg powiedział że serduszko maleństwa nie bije:( Syneczek udusił się pępowiną jeszcze w brzuszku.
Ciężko było nam sobie z tym poradzić,szczególnie jak po wszystkim widziałam mamy z wózkami.Ale czas leczy rany.A wsparcie męża i rodziny było ogromne.
W następną ciążę ciężko mi było zajść z powodu zespołu policystycznych jajników.
Ale jednak się udało i od 3 miesięcy jestem szczęśliwą mamą ślicznej córeczki :) Życzę wszystkim mamusiom po stracie żeby jak najszybciej zobaczyły fasolki na usg.Wszystko się ułoży.Pozdrawiam.

agajustsmile 21-03-2013 16:44

Odp: ciąża po poronieniu
 
Cytat:

Napisał evelinek13 (Post 303051)
ja nigdy nie poroniłam, ale wyobrazam sobie co czujesz Dominika, przytulam Cie mocno wirtualnei i zycze ponownego szybkiego zajscia w ciaze.

Moze to glupio zabrzmi co powiem ale uwazam ze lepiej poronić niż stracić dziecko tuż po porodzie....

zdecydowanie tak, chociaż każda strata boli....
ja w sierpniu 2011 urodziłam w 40 tygodniu martwego synka, niestety zanikło tętno, miał węzeł na pępowinie :( to było ciężkie przeżycie ale pozbieraliśmy się z mężem, 8 miesięcy póżniej zaszłam w ciążę i mamy teraz w domku trzy miesięcznego Antosia :)
tak więc głowa do góry!będzie dobrze!

agajustsmile 21-03-2013 16:47

Odp: ciąża po poronieniu
 
Cytat:

Napisał paulina09 (Post 305625)
Współczuję straty maleństwa.Ja przeżyłam koszmar w 2009r.Wtedy po prawie 3 latach starań zaszłam w ciążę.I wszystko szło książkowo.Czułam się świetnie.A w 39tc pojechałam w nocy do szpitala bo jakos tak ruchów nie czułam i lekarz robiąc mi usg powiedział że serduszko maleństwa nie bije:( Syneczek udusił się pępowiną jeszcze w brzuszku.
Ciężko było nam sobie z tym poradzić,szczególnie jak po wszystkim widziałam mamy z wózkami.Ale czas leczy rany.A wsparcie męża i rodziny było ogromne.
W następną ciążę ciężko mi było zajść z powodu zespołu policystycznych jajników.
Ale jednak się udało i od 3 miesięcy jestem szczęśliwą mamą ślicznej córeczki :) Życzę wszystkim mamusiom po stracie żeby jak najszybciej zobaczyły fasolki na usg.Wszystko się ułoży.Pozdrawiam.

no cóż podobna sytuacja do mojej prawie identyczna, ciężko jest urodzić dziecko, wiedząc że nie żyje....

jogobella198 25-03-2013 20:16

Odp: ciąża po poronieniu
 
hej ja również kilka lat temu straciłam pierwszą ciążęw 10 tyg. Na początku była to dla mnie tragedia, mamy z wózkami i dzieci na ulicach wywoływały złość i łzy. Pytałam dlaczego nie mogąc znaleźć odpowiedzi, teraz z upływem czasu inaczej na to patrzę, ale cały czas pamiętam i tęsknię czasem zastanawiam się co by było gdyby teraz. Ale pamiętam też kolejną ciążę strach z wizyty na wizytę czy wszystko w porządku czy serduszko bije, ale udało się- teraz mam dwójkę maluszków ale pierwsze dzieciątko w pamięci zawsze będzie

anusia_100 27-03-2013 15:04

Odp: ciąża po poronieniu
 
ja tak miałam, po poronieniu po 3 miesiącach już znowu zaczęliśmy się z mężem starac o kolejne dziecko i udało się to praktycznie odrazu :) a teraz moja córcia ma już miesiąc i jest zdrowa jak ryba :)

gosiatosia1 05-04-2013 20:51

Odp: ciąża po poronieniu
 
ja poroniłam w 6t.c. Wylądowałam w szpitalu na łyżeczkowaniu Lekarz powiedział mi żebym ze dwa cykle miesiączkowe odczekała Dwa mies później zaszłam w ciążę i dzisiaj moja malutka ma prawie roczek:)

aniolec3ek 08-04-2013 07:38

Odp: ciąża po poronieniu
 
Witaj, ja również mam bolesne te doświadczenie za sobą, choć mineło juz dużo czasu to nadal czasem mi się przypomina jak cierpiałam, w 2010 roku poroniłam pierwszą ciąże w 10 tyg, to było w styczniu a już we wrześniu zaszłam w kolejną ciąże, była zagrożona więc większość musiałam leżeć, ale na szczęscie wszystko dobrze się potoczyło, i urodziłam zdrową córeczkę która ma teraz 2 latka :)

anusia_100 09-04-2013 11:35

Odp: ciąża po poronieniu
 
ja tez pierwszą ciążę poroniłam w 8 tygodniu, niestety coś było nie tak bo na żadnym USG nawet nie było słychać bicia serca, załamałam się na początku, ale już po 5 miesiącach znowu zaszłam w ciąże i ta już zakończyła się szczęśliwie :) napewno ciągle pamietam o tej pierwszej nieudanej, ale może tak miało być, nie wiem jak to wyjasnić, najważniejsze, że teraz mam piękną córcię która ma 8 tygodni :) od kilku dni zaczęła się pieknie do mnie uśmiechać :)


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 05:32.