Forum Mamotoja.pl

Forum Mamotoja.pl (http://forum.mamotoja.pl/index.php)
-   Porady położnej (http://forum.mamotoja.pl/forumdisplay.php?f=639)
-   -   Cięcie krocza (http://forum.mamotoja.pl/showthread.php?t=8872)

cela84 14-05-2014 11:00

Cięcie krocza
 
Witam, serdecznie. Moje pytanie tak jak w tytule dotyczy cięcia krocza, czy to konieczność przy porodzie naturalnym, czy mogę nie zgodzić się na rozcinanie krocza a jeśli tak to jakie poniosę fizyczne tego konsekwencje??? Ponieważ przy pierwszym porodzie miałam rozcinane krocze, które bardzo źle i długo się goiło i skończyło się pobytem w szpitalu i antybiotykiem, dlatego tym razem znowu boję się że skończy się tak samo.

A.Winiarczyk 15-05-2014 02:02

Odp: Cięcie krocza
 
Witam :)

Rozumiem doskonale Twoje obawy i szczerze mówiąc wcale mnie one nie dziwią :) i mam dla ciebie dobrą wiadomość, nacinanie krocza nie jest zabiegiem rutynowym podczas prowadzenia porodu. We współczesnym położnictwie zabieg nacięcia krocza owszem jest czasem konieczny i są to uzasadnione przypadki, ale też uważany za taki, który niesie ryzyko powikłań, co w Twoim przypadku niestety się sprawdziło:mad: Nacięcie krocza jak każdy zabieg medyczny może być wykonany tylko za twoją zgodą, wiec masz do tego prawo, aby się nie zgodzić. Ja jestem zwolenniczką otwartych i szczerych rozmów, jeżeli masz jakiekolwiek obawy, a w tym wypadku jak najbardziej uzasadnione, po przyjściu do szpitala, powiedz o tym położnej, jestem pewna, że weźmie to pod uwagę i zrozumie twoją niechęć i strach przed nacięciem:) Odnośnie "fizycznych konsekwencji” najczęściej jest to pękniecie krocza, które według najnowszych doniesień nie jest łatwiejsze do opatrzenia i nie goi się łatwiej niż pęknięcie. Nacięcie krocza również nie chroni przed rozluźnieniem ścian pochwy, obniżeniem narządu rodnego i uszkodzeniami główki.

Pozdrawiam:)

cela84 16-05-2014 11:03

Odp: Cięcie krocza
 
Witam, bardzo dziękuję za odpowiedź, przyznam, że trochę uspokoił mnie fakt że mam prawo decydować o tym czy ciąć czy nie, natomiast dalej niepokoi mnie to, że jednak występuje ryzyko powikłań...więc może zadam pytanie inaczej, jak na Matkę Polkę przystało :D co jest lepsze dla rodzącego się dziecka??? Łatwiej jest mu się urodzić gdy położna nacina krocze, czy nie mam to dużego znaczenia?

A.Winiarczyk 16-05-2014 12:18

Odp: Cięcie krocza
 
Słuszna zmiana perspektywy:) zawsze imponuje mi takie podejście Mam:)
Oczywiście, są takie sytuacje, kiedy nacięciem krocza pomagamy dzieciaczkowi, w momencie gdy: końcowa faza porodu znacznie się przedłuża i zauważamy niebezpieczne spadki tętna, szacujemy, że będzie to poród dużego dzieciaczka , lub gdy główka znajduje się w ułożeniu odgięciowym (naturalne jest ułożenie przygięciowe). Te wszystkie wyżej wymienione,najczęstsze zdarzenia podczas porodu wymagają nacięcia krocza i faktycznie dzięki temu „ułatwiają” Mu przyjście na świat :)

sylwianka91 19-05-2014 13:26

Odp: Cięcie krocza
 
Jako przerażona tematem i pierwszą ciążą, również włączę się do rozmowy. Słyszałam od koleżanek, które rodziły, niestworzone historie, że nacięcie jest konieczne, ponieważ w przypadku pęknięcia może dość do uszkodzenia nie tylko pochwy, ale również odbytu. Czy to prawda, czy jedynie bzdury mające na celu straszenie młodszych koleżanek?

cela84 19-05-2014 13:38

Odp: Cięcie krocza
 
Ze względu no dobro dziecka jestem w stanie zgodzić się na wiele, ale właśnie perspektywa nietrzymania moczu czy rozerwanie odbytu (też słyszałam takie zatykające dech w piersiach historie), wiem, że to nie reguła ale fakt ze się zdarzają przeraża. Niełatwo podjąć decyzję, ale każdy poród jest zupełnie inny, jedna kobieta namęczy się okrutnie i w trakcie i po porodzie a innym przychodzi to bez żadnych problemów i komplikacji. Więc ciąć czy nie ciąć. Oto jest pytanie :eek:

A.Winiarczyk 19-05-2014 17:13

Odp: Cięcie krocza
 
Owszem zdarzają się takie pęknięcia, ale niezwykle rzadko, naprawdę bardzo rzadko. Nie warto pamiętać o takich opowieściach:) bo są to sporadyczne przypadki, ponad to nie znamy szczegółów, które pomogłyby nam się zastanowić jaka była przyczyna i czy można było tego uniknąć stosując wcześniej nacięcie czy też nie itd... To prawda każdy poród jest inny, nie ma dwóch takich samych ani porodów ani kobiet :) dlatego ja olbrzymią nadzieję pokładam w położnych, które będą przy Waszych porodach i widząc postęp porodu, obserwując adaptację krocza czy jest elastyczne czy też niezbyt, pomoże Wam zrozumieć czy akurat w Waszym przypadku nacięcie będzie lepsze, konieczne czy zastosuje ochronę krocza.Ten przypadek jest naprawdę kwestią bardzo indywidualną i być może wiele osób zarzuci mi, że "migam się" od jednoznacznej odpowiedzi ale naprawdę nie mogę tak owej udzielić bo to kwestia bardzo zmienna :)

dolores_anna 22-05-2014 19:47

Odp: Cięcie krocza
 
A ja mam inne pytanie- czy blizna po nacinaniu z pierwszego porodu, dodam, ze mialam 12 szwow i goilo sie dlugo, moze miec wplyw na przebieg 2 porodu? Minelo prawie 6 lat.

A.Winiarczyk 23-05-2014 11:17

Odp: Cięcie krocza
 
Krocze podczas drugiego porodu jest bardziej podatne na rozciąganie, a tym samym nie musi być nacięte tylko dlatego, że było nacinane przy pierwszym porodzie. Rewelacyjnym sposobem na większą elastyczność krocza jest jego masaż :) można zacząć już w połowie ciąży, ale kluczowe są ostatnie 2 miesiące. Można używać do tego oliwki dla dziecka, jak również skorzystać z naturalnych olejów np. z oliwek, awokado, migdałów, czy kiełków pszenicy. Oprócz tego ćwiczenia mięśni Kegla i poród w pozycjach wertykalnych pomogą uniknąć konieczności ponownego nacięcia krocza.
Pozdrawiam :)

dolores_anna 24-05-2014 10:41

Odp: Cięcie krocza
 
Ok, tylko niestety mam zalozony pessar, 31tydzien, zalecenie lezenia ze wzgl na niewydolnosc szyjki, wiec czy wogole moge cos robic? pierwsze naciecie mialam z tego powodu, ze po 2,5 miesiecznym lezeniu nie mialam sily wypchnac dziecka. obawiam sie powtorki z rozrywki. Jakos moge temu zaradzic?


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 06:11.